Siatkówka od lat przechodzi dynamiczne przemiany, a kolejne pokolenia kibiców i zawodników mogą obserwować, jak gra staje się coraz szybsza, bardziej widowiskowa i wymagająca. Za tym rozwojem muszą iść także zmiany w regulacjach. Właśnie ogłoszono jedną z najważniejszych modyfikacji w ostatnich dekadach – dotyczącą drugiego odbicia piłki.
Koniec z błędem „nieczystego rozegrania”
Najbardziej wyczekiwana i jednocześnie rewolucyjna zmiana dotyczy interpretacji drugiego odbicia. Od teraz w polskich rozgrywkach pod egidą PLS, PZPS i wszystkich wojewódzkich związków, nie będzie już błędem tzw. „nieczyste rozegranie”. Do tej pory to właśnie czystość drugiego kontaktu była jednym z najtrudniejszych elementów do oceny – często subiektywnym i różnie interpretowanym przez arbitrów.
Nowy przepis mówi jasno: jeśli rozegranie piłki odbywa się w ramach własnego zespołu, nie będzie już gwizdane za „nieczystość”. Nadal obowiązuje jednak zasada, że atak spełniony (czyli odbicie kończące akcję, przekraczające siatkę lub dotykające bloku) musi być czysty.
Błędy ustawienia – prostsze zasady
Kolejna istotna zmiana dotyczy błędów ustawienia. Dotychczas pozycje zawodników oceniano w momencie kontaktu zagrywającego z piłką. Teraz zespół przyjmujący będzie mógł zmienić ustawienie już przy podrzucie piłki do zagrywki. Drużyna zagrywająca natomiast zyska pełną swobodę ustawienia (poza obowiązkiem zajęcia pola zagrywki przez wykonawcę serwisu).
Większa swoboda w ataku
Zmodyfikowano także przepisy dotyczące ataku. Do tej pory zawodnik mógł przełożyć rękę na stronę przeciwnika dopiero po zakończeniu kontaktu z piłką. Od teraz akcję trzeba rozpocząć we własnej strefie, ale kontakt z piłką może zakończyć się już w przestrzeni rywala. To pozornie kosmetyczna zmiana, która jednak może znacząco wpłynąć na dynamikę gry.
Koniec z zasłonami i cwaniakowaniem przy zagrywce
Przepisy dotyczące zasłony zostały zaostrzone. Od tego sezonu zawodnicy zespołu zagrywającego nie będą mogli:
- unosić rąk nad głowę, dopóki piłka nie przeleci na stronę przeciwnika,
- stać w grupie, by utrudniać przyjmującym obserwację.
Skoro zawodnicy i tak mają pełną dowolność w ustawieniu, nie muszą stosować dodatkowych „sztuczek” – uznali regulatorzy.
Challenge z rozsądkiem
Nowa interpretacja dotyczy także challenge. Jeśli sędzia błędnie przerwał akcję (np. uznając dotknięcie siatki), a analiza wideo pokaże, że przewinienia nie było, punkt zostanie przyznany drużynie, która i tak by go zdobyła. Koniec więc z niepotrzebnym powtarzaniem akcji, gdy zwycięzca wymiany był oczywisty.
Nowa era siatkówki
Ogłoszone zmiany to największa modyfikacja przepisów od lat. Uproszczenie zasad, szczególnie dotyczących rozegrania i ustawienia, ma przynieść więcej płynności gry, ograniczyć kontrowersje i ułatwić pracę sędziom. Kibice mogą spodziewać się jeszcze szybszej i bardziej emocjonującej siatkówki, w której mniej będzie przerw na dyskusje, a więcej czystej rywalizacji.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Sport Wprost