Arkadiusz Żakieta dołącza do PGE GiEK Skry Bełchatów, otwierając nowy rozdział w swojej karierze. Atakujący zdecydował się na ofertę bełchatowskiego klubu, mimo kilku innych propozycji z PlusLigi. O kulisach wyboru, pierwszych dniach w drużynie, atmosferze w klubie i nadziejach na nadchodzący sezon opowiedział w rozmowie z nami.
Zuzanna Żeleźnik: Co zadecydowało o wyborze oferty PGE GiEK Skry Bełchatów?
Arkadiusz Żakieta: Zdecydowanie perspektywa dalszego rozwoju w klubie z dużymi tradycjami i świetnymi kibicami. Chciałem zostać w Plus Lidze i pomimo kilku różnych ofert, to oferta ze Skry była najatrakcyjniejsza i bardzo się cieszę że reprezentuje żółto-czarne barwy w tym sezonie.
Jak przyjęła Cię drużyna i sztab szkoleniowy?
Z całym sztabem i częścią drużyny poznaliśmy się nieco wcześniej bo byliśmy razem na Grand Prix w Ustce także późniejsze ponowne spotkanie na hali przebiegło bardzo płynnie bo już się znaliśmy. A z częścią zawodników która dołączyła do nas od pierwszego dnia na hali poznaliśmy się szybko. Jestem bardzo otwarta i uśmiechnięta osoba więc szybko złapaliśmy wspólne tematy do rozmów czy żartów.
Jakie były pierwsze wrażenia po przyjeździe do Bełchatowa – zarówno jeśli chodzi o klub, jak i kibiców?
Jeżeli chodzi o kibiców to na razie nie mieliśmy okazji do szerszego spotkania, choć Pani Jadzia przedstawiciel klubu kibica powitała nas na pierwszym treningu swoimi cudownymi wypiekami za co serdecznie dziękujemy. A jeżeli chodzi o klub to same pozytywne wrażenia. Mamy świetne warunki do trenowania zlokalizowane w jednym miejscu. Szatnia, odnowa biologiczna czy gabinet fizjo są na odpowiednim wysokim poziomie. Niczego nam nie brakuje.
Skra to klub z ogromnymi tradycjami i sukcesami. Czy czujesz dodatkową presję związaną z reprezentowaniem tych barw?
Wiadomo że każdy nowy zawodnik przychodzący do klubu doskonale wie jaka jest historia Skry Bełchatów. Kiedy wchodzi się na halę i na pierwszym kroku widać pod sufitem powieszone proporczyki z sukcesami to na pewno w pewien sposób oddziałuje to na każdego zawodnika motywująco. Chcielibyśmy nawiązać w jakimś stopniu do sukcesów sprzed lat i zrobimy wszystko co w naszej mocy aby tak się stało.
Jak oceniasz dotychczasowe przygotowania do nowego sezonu?
Jesteśmy w tym miejscu w którym zaplanował Trener Stelmach oraz sztab. Krok po kroku realizujemy następne zadania. Nasze zaangażowanie i energia jest na najwyższym poziomie czyli tak jak to powinno wyglądać. Teraz przed nami jeszcze 2 tygodnie przygotowań do pierwszego sparingu. Każdy zawodnik czeka na granie z przeciwnikiem bo to najlepsza forma treningu.
Nad czym osobiście chcesz najbardziej popracować w okresie przygotowawczym?
Po prostu chce być lepszy niż rok temu w tym samym okresie. zawsze skupiam się na tym żeby być lepszym w każdy możliwy sposób. Nakręca mnie samodoskonalenie. Chce być lepszy w parametrach na siłowni czy na hali już w samym graniu.
Jakie cele stawiasz sobie indywidualnie na ten sezon?
Jak wspomniałem wyżej, chciałbym żeby ten sezon był jeszcze lepszy od poprzedniego. Chciałbym grać jak najwięcej i w jak najlepszy sposób pomóc drużynie w wygraniu.
Czego oczekujesz od całej drużyny w kontekście rywalizacji w Plus Lidze?
Walki do ostatniej piłki bo jestem pewny że cech wolicjonalnych nam nie zabranie ale Plus Liga jest szalenie mocna i sezon zweryfikuje na co nas będzie stać. Nie lubię przedsezonowych kalkulacji i ustawiania podium przed rozpoczęciem grania.
Kibice Skry przyzwyczajeni są do walki o najwyższe cele – czy ten sezon może być powrotem do czołówki tabeli?
Chcielibyśmy żeby tak było. W tamtym sezonie drużyna Luku Lublin z czwartego miejsca po rundzie zasadniczej wygrała ligę także wszystko w sporcie jest możliwe. Mam na pewno wiary w sukces nie zabranie. Tego jestem pewny.
Co według Ciebie będzie największym atutem Skry w nadchodzących rozgrywkach?
Połączenie doświadczenia z młodością. Chciałbym żeby w kluczowych momentach nie brakowało nam chłodnej głowy ale kiedy będzie można pozwolić sobie na młodzieńcze szaleństwo i różne kreatywne rozwiązania to chciałbym żeby nasza drużyna z tego korzystała.
Jak spędzasz czas poza treningami – co pomaga Ci złapać równowagę między sportem a życiem prywatnym?
W tym okresie nie będę oryginalny i wolny czas spędzam głównie na odpoczynku. Trenujemy w okresie przygotowawczym praktycznie dwa razy dziennie, rano na siłowni a po południu na hali także czasu na coś bardziej konstruktywnego nie jest dużo.
Czy miałeś już okazję poznać Bełchatów i okolicę? Jak się tutaj odnajdujesz?
Przez te 3 tygodnie które spędziłem w Bełchatowie nie było jeszcze zbyt dużo czasu żeby zwiedzić jakąś większą okolice Bełchatowa oprócz okolicy mojego miejsca zamieszkania. Cały czas się uczę i poznaję. Moja córka jest bardzo zadowolona bo w niedalekiej odległości mamy kilka placów zabaw także to są miejsca które odwiedzamy w wolnej chwili i korzystamy z rodziną z ostatnich cieplejszych dni przed przyjściem zimy.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE GiEK Skra Bełchatów