MŚ (M): Polska z kompletem punktów na inaugurację mundialu

Reprezentacja Polski od zwycięstwa rozpoczęła swój udział w mistrzostwach świata siatkarzy. W łódzkiej Atlas Arenie biało-czerwoni pokonali Rumunię 3:0, choć początek meczu nie należał do łatwych. Pierwszy set był pełen błędów i nerwów, a rozstrzygnięcie nastąpiło dopiero po emocjonującej grze na przewagi. W kolejnych partiach Polacy udowodnili jednak swoją wyższość i zgodnie z planem sięgnęli po komplet punktów.

Spotkanie rozpoczęło się od bardzo wyrównanej gry. Polacy mieli ogromne problemy z utrzymaniem koncentracji i popełniali wiele błędów w polu zagrywki. To właśnie dzięki tym prezentom Rumunia mogła długo utrzymywać remis, a nawet chwilami prowadzić. Świetnie dysponowany był Adrian Aciobanitei, który w pierwszym secie praktycznie nie mylił się w ataku. Po jego akcjach Rumuni objęli prowadzenie 13:11. Polakom udało się wyrównać dzięki asowi Bartosza Kurka i skutecznym akcjom w bloku. Podopieczni Nikoli Grbicia wyszli nawet na dwupunktowe prowadzenie po zatrzymaniu Raresa Baleana, ale w końcówce Rumuni znów odżyli. Polacy oddali im szansę – przy piłce setowej dla rywali nadział się na blok Tomasz Fornal. Na szczęście w emocjonującej grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowali wicemistrzowie olimpijscy i po długiej walce zwyciężyli 34:32.

Drugi set miał już zupełnie inny przebieg. Początek był popisem Wilfredo Leona, który wreszcie znalazł rytm na zagrywce. Kubańczyk z polskim paszportem najpierw zdobył asa, a potem utrzymywał presję na rywalach aż do wyniku 6:2. Rumuni zaczęli się gubić, a w ataku coraz częściej brakowało im pewności siebie. Po stronie polskiej świetnie funkcjonowała zagrywka i blok, a Rumuni popełniali kolejne błędy – zarówno na siatce, jak i w polu serwisowym. Kiedy Fornal dołożył asa, przewaga urosła już do dziesięciu punktów (21:11). Set zakończył się bardzo pewnym zwycięstwem biało-czerwonych 25:15, a na trybunach dało się już wyczuć ulgę i coraz większą wiarę w końcowy sukces.

W trzecim secie Rumuni próbowali jeszcze nawiązać walkę. Aciobanitei nadal zdobywał punkty, ale po polskiej stronie siatki kapitalnie odpowiadał Leon. Gdy w bloku popisali się Marcin Komenda i Tomasz Fornal, Polacy odskoczyli na dwa punkty. Z każdą kolejną akcją różnica rosła, zwłaszcza że Komenda dobrze rozrzucał piłki do środkowych, a serwis biało-czerwonych znów dawał punkty bezpośrednie. W końcówce Nikola Grbić dał szansę zmiennikom – na boisku pojawili się m.in. Maksymilian Granieczny i Szymon Jakubiszak. Polacy kontrolowali sytuację, powiększyli przewagę do sześciu punktów i zamknęli spotkanie 25:19. Rumunom nie pomógł nawet as Mariana Bali – przewaga Polaków była zbyt wyraźna.

 

Polska vs Rumunia 3:0

(34:32, 25:15, 25:19)

 

Polska: Komenda, Kurek, Leon, Kochanowski, Fornal, Huber, Popiwczak (libero) oraz Szalpuk, Semeniuk, Granieczny (libero), Jakubiszak, Sasak, Nowak, Firlej.

 

Rumunia: Bartha, Peta, Dumitru, Balean, Aciobanitei, Magdas, Kosinski (libero) oraz Kantor (libero), Constantin, Bala, Butnaru, Lupu, Ionescu.

 

Polacy rozpoczęli mundial zgodnie z oczekiwaniami – od zwycięstwa za trzy punkty. Choć w pierwszym secie gra nie wyglądała najlepiej, zespół potrafił się podnieść i w kolejnych odsłonach pokazał swoją siłę. Kolejnym przeciwnikiem biało-czerwonych będzie Katar – spotkanie zaplanowano na poniedziałek.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka