BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała wzmacnia skład przed nowym sezonem Tauron Ligi. Do drużyny dołącza Agata Michalewicz, dla której transfer do bielskiego klubu jest powodem do dumy i początkiem nowego etapu w karierze. Zawodniczka podkreśla, że wybór BKS-u był naturalny – przekonała ją stabilność organizacyjna, jasno wyznaczone cele oraz możliwość pracy w zespole z bogatą tradycją. W rozmowie opowiada o emocjach towarzyszących podpisaniu kontraktu, pierwszych wrażeniach z treningów i marzeniach związanych z grą w barwach bialskiego zespołu.
Zuzanna Żeleźnik: Agato, dołączasz do BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała – jakie emocje towarzyszyły Ci w momencie podpisania kontraktu?
Agata Michalewicz: Podpisanie kontraktu było dla mnie powodem do dumy i zadowolenia, ale też źródłem dodatkowej motywacji. Bardzo się cieszę, że mogę dołączyć do klubu z takimi tradycjami i wierzę, że wspólnie będziemy walczyć o wysokie cele. To dla mnie początek nowego etapu w karierze i cieszę się, że mogę go rozpocząć właśnie w Bielsku-Białej.
Co zdecydowało o tym, że wybrałaś właśnie klub z Bielska-Białej?
BKS to stabilny klub z jasno określonym celem – ciężką pracą która przynosi sukcesy. To podejście jest mi bardzo bliskie, dlatego wybór był prosty. Chcę dawać z siebie wszystko i otaczać się ludźmi, którzy mają podobne nastawienie.
BKS to drużyna z ogromnymi tradycjami i bogatą historią. Czy czujesz dodatkową presję, grając w tak renomowanym klubie?
Oczywiście zdaję sobie sprawę z renomy klubu, dlatego czuję ogromną wdzięczność. To dla mnie zaszczyt, że mogę być częścią takiej drużyny i dokładać swoją cegiełkę do jej historii.
Jakie są Twoje pierwsze wrażenia po kilku treningach i spotkaniach z nowymi koleżankami z zespołu?
Bardzo pozytywne. Zespół jest świetnie zbudowany – mamy różne charaktery, które wzajemnie się uzupełniają. Już teraz czuję, że tworzymy zgraną grupę, w której dobrze się pracuje i dobrze spędza czas.
Czy miałaś okazję wcześniej grać lub trenować z którąś z obecnych zawodniczek BKS-u?
Nie, to dla mnie coś nowego. Z większością dziewczyn spotykam się po raz pierwszy, choć część znałam oczywiście z boiska, grając przeciwko nim.
W jakim elemencie gry czujesz się najmocniej, a nad czym chciałabyś szczególnie popracować w nadchodzącym sezonie?
Dla mnie najważniejsza jest drużyna. Chciałabym, aby każda z nas wnosiła coś od siebie i wspierała koleżanki. Wtedy cały zespół będzie mocniejszy, a indywidualne umiejętności również się rozwiną.
Jak oceniasz atmosferę w drużynie i współpracę ze sztabem szkoleniowym?
Atmosfera jest naprawdę świetna. Widać, że wiele osób w klubie pracuje ze sobą od dawna, są zgrani, mają jasno wytyczone cele i konsekwentnie je realizują. To daje ogromne poczucie stabilności i motywuje do ciężkiej pracy.
Jakie cele stawiasz sobie indywidualnie na najbliższy sezon?
Chciałabym rozwijać się zarówno jako zawodniczka, jak i jako człowiek. Każdy sezon przynosi nowe doświadczenia, a dla mnie najważniejsze jest, aby nieustannie robić krok do przodu.
Czy miałaś już okazję zwiedzić Bielsko-Białą lub poczuć atmosferę tego miasta?
Tak, już teraz mogę powiedzieć, że Bielsko-Biała bardzo mi się podoba. Miasto jest zielone, zadbane i ma wyjątkowy klimat. Jako że pochodzę z północy Polski, tym bardziej doceniam bliskość gór i piękno tutejszych okolic.
Jak wyobrażasz sobie swój rozwój w barwach BKS-u?
Widzę w tym klubie duży potencjał, by podnosić swoje umiejętności i zdobywać nowe doświadczenia. Wierzę, że dzięki pracy tutaj będę mogła wejść na jeszcze wyższy poziom.
Czy masz już sprecyzowane marzenia sportowe – np. debiut w reprezentacji Polski, czy może sukcesy klubowe?
Marzy mi się medal Tauron Ligi i wierzę, że dzięki wspólnej ciężkiej pracy jesteśmy w stanie po niego sięgnąć. To byłoby spełnienie jednego z moich sportowych marzeń.
Nad czym, Twoim zdaniem, będzie musiał najmocniej popracować BKS, aby rywalizować o najwyższe cele w Tauron Lidze?
Kluczowa będzie konsekwencja – chcemy walczyć i zdobywać punkty w każdym meczu. Naszą siłą może być połączenie młodości z doświadczeniem, a także waleczność i solidna gra w obronie. To fundamenty, które mogą nas zaprowadzić bardzo daleko.
Szybkie strzały:
Największy sportowy autorytet?
Joanna Wołosz
Najtrudniejszy moment w dotychczasowej karierze?
Na pewno jakaś kontuzja
Hala czy plaża?
Hala
Wygrana po tie-breaku czy szybkie 3:0?
Szybkie 3:0
Ulubione miejsce na regenerację po treningu?
Dom i rodzina
Największe marzenie sportowe?
Medal Tauron Ligi
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Agata Michalewicz