16 września 2005 roku polska siatkówka straciła jednego z największych talentów swojego pokolenia. Arkadiusz Gołaś, środkowy reprezentacji Polski, zginął w wypadku samochodowym w drodze do Włoch, gdzie miał rozpocząć nowy etap kariery w barwach Lube Banca Macerata. Dziś mija równo 20 lat od tego tragicznego dnia.
Droga na szczyt
Gołaś swoją przygodę z siatkówką rozpoczął w wieku 10 lat. Szybko dał się poznać jako zawodnik o ogromnym potencjale. W barwach MKS MOS Wola Warszawa sięgnął po wicemistrzostwo Polski kadetów, a w 1997 roku zdobył brązowy medal mistrzostw świata juniorów.
Jego talent rozwijał się błyskawicznie – już jako bardzo młody zawodnik trafił do AZS Częstochowa, z którym zdobywał doświadczenie w seniorskiej lidze. Wkrótce stał się kluczową postacią reprezentacji Polski.
Reprezentant Polski
W biało-czerwonych barwach zadebiutował w 2001 roku, powołany przez Ryszarda Boska. Występował w Lidze Światowej, mistrzostwach świata, mistrzostwach Europy, a w 2004 roku reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich w Atenach. Jego ostatnim turniejem były kwalifikacje do mistrzostw świata 2006.
– Mam wrażenie, że on zaraz przyjdzie. Niestety wiem, że to się nie zdarzy. Byliśmy blisko związani. Wiem, jak ciężko pracował i jak bardzo się rozwijał. To był wspaniały człowiek i strasznie nam go brakuje – wspominał Ryszard Bosek.
Tragiczny wypadek
Latem 2005 roku Gołaś podpisał trzyletni kontrakt z włoskim gigantem – Lube Banca Macerata. Był szczęśliwy, że spełnia marzenie o grze w Serie A, jednej z najlepszych lig świata.
16 września 2005 roku, w drodze do Włoch wraz z żoną Agnieszką, doszło do tragedii. Nad ranem, na autostradzie A2 w pobliżu Klagenfurtu w Austrii, samochód siatkarza uderzył w barierę. Arkadiusz Gołaś zginął na miejscu. Pogrzeb odbył się 22 września, a w jego ostatniej drodze towarzyszyli mu koledzy z boiska, działacze oraz tysiące kibiców.
Medal, którego nie zdążył odebrać
Choć nie doczekał mistrzostw świata 2006, był ich duchowym uczestnikiem. Polacy pod wodzą Raula Lozano zdobyli wówczas srebrny medal, a na podium wyszli w koszulkach z numerem 16 – tym, z którym grał Gołaś. To był hołd oddany zawodnikowi, który miał być częścią tej drużyny.
Pamięć o Arkadiuszu Gołasiu
Dziś mija 20 lat od tragicznej śmierci Arkadiusza Gołasia. Wciąż żyje w sercach rodziny, przyjaciół i kibiców, którzy pamiętają o jego dynamice gry, skromności i potencjale, który mógł zaprowadzić go na szczyt światowej siatkówki.
Tradycyjnie już w październiku odbędzie się Memoriał Arkadiusza Gołasia – w dniach 17–19 października w Zalasewie rozegrana zostanie jubileuszowa, 20. edycja turnieju, który od dwóch dekad upamiętnia wybitnego siatkarza.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Przegląd Sportowy