Reprezentacja Polski siatkarzy wykonała kolejny ważny krok w stronę finału mistrzostw świata. W 1/8 finału podopieczni Nikoli Grbicia zmierzyli się z Kanadyjczykami i wygrali 3:1. Tylko w jednym secie biało-czerwoni pozwolili rywalom przejąć kontrolę, w pozostałych dominowali nad rywalem, który popełniał zbyt wiele błędów własnych. W ćwierćfinale na Polaków czeka już Turcja.
Spotkanie rozpoczęło się od dobrego uderzenia Nicolasa Hoaga, które dało Kanadzie dwa oczka przewagi (3:1). Polacy jednak błyskawicznie zareagowali – już na początku asa serwisowego posłał Wilfredo Leon, a biało-czerwoni zaczęli budować przewagę. W polu zagrywki świetnie radził sobie Marcin Komenda, a w bloku błyszczał Kamil Semeniuk.
Rywalom próbował odpowiadać Vernon-Evans, który od początku był najpewniejszym ogniwem Kanady. Jego ataki i serwis pozwoliły zmniejszyć dystans do 12:15. W kluczowych momentach sprawy w swoje ręce wziął jednak Leon, dokładając kolejne punkty w ataku i zagrywce. Polacy kontrolowali wydarzenia do końca partii i po skutecznym ataku Semeniuka wygrali pierwszego seta 25:18.
Drugi set rozpoczął się od serii punktów Polaków – ataki Kochanowskiego i Leona, a także skuteczna zagrywka dały prowadzenie 5:2. Kanada nie rezygnowała, a błędy biało-czerwonych pozwoliły im szybko wyrównać. Znakomicie spisywał się Vernon-Evans, który niemal w pojedynkę ciągnął grę swojego zespołu. Polacy ponownie odskoczyli po akcjach Kurka i Leona, ale Kanadyjczycy krok po kroku odrabiali straty. Gdy Hoag dołożył asa, zrobiło się 21:21. Końcówka należała do Kanady – blok na Semeniuku przypieczętował zwycięstwo rywali 25:23 i remis w meczu.
Podrażnieni stratą seta Polacy zareagowali w najlepszy możliwy sposób. Seria błędów Kanady oraz skuteczny blok dały biało-czerwonym prowadzenie 5:1. W ofensywie błyszczał Leon, a z pola zagrywki rywali raził Kurek. Po akcji Kochanowskiego przewaga wzrosła do 10:3. Kanada próbowała wrócić do gry – Vernon-Evans i Heslinga zdobywali punkty, a blok na Semeniuku pozwolił zbliżyć się na 9:12. Polacy jednak nie pozwolili rywalom na więcej. Pewne ataki Semeniuka i skuteczna gra na kontrze dały przewagę, której już nie oddali. Partię zakończył zepsuty serwis Vernona-Evansa – 25:20 dla Polski.
Czwarty set miał jednostronny przebieg. Polacy rozpoczęli od prowadzenia 4:0, a rywale popełniali kolejne błędy. Na siatce nie do zatrzymania był Semeniuk, a na środku swoje robił Kochanowski. Vernon-Evans starał się jeszcze utrzymywać Kanadę w grze, ale w pojedynkę nie był w stanie odmienić losów meczu. Przy stanie 17:9 Polacy byli już o krok od awansu. Leon i Kurek dołożyli kolejne punkty, a przeciwnik pogrążył się w błędach. Spotkanie zakończyło dotknięcie siatki przez Kanadyjczyków – Polska triumfowała 25:14, a cały mecz 3:1.
Polska vs Kanada 3:1
(25:18, 23:25, 25:20, 25:14)
Polska: Semeniuk, Huber, Kurek, Leon, Kochanowski, Komenda, Popiwczak (libero) oraz Fornal, Sasak.
Kanada: Heslinga, McCarthy, Vernon-Evans, Hoag, Gyimah, Herr, Currie (libero) oraz Young, Elgert, Elser.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka