Adam Lorenc dołączył przed sezonem 2025/2026 do Jastrzębskiego Węgla, drużyny, która w poprzednich rozgrywkach zajęła czwarte miejsce w PlusLidze. Atakujący, znany z ambitnej gry i mocnej zagrywki, podkreśla, że przenosiny do tak utytułowanego klubu są dla niego naturalnym krokiem w sportowej karierze. W rozmowie opowiada o swoich pierwszych wrażeniach z pobytu w Jastrzębiu, wyzwaniach związanych z wysokimi oczekiwaniami kibiców oraz o tym, dlaczego atmosfera i własny styl gry mogą być kluczem do sukcesu w nadchodzącym sezonie.
Zuzanna Żeleźnik: Adamie, dołączasz do drużyny, która w poprzednim sezonie zakończyła rozgrywki tuż poza podium – co przekonało Cię, żeby związać się z Jastrzębskim Węglem?
Adam Lorenc: Jastrzębski Węgiel to klub z wieloletnimi tradycjami i osiągnięciami w PlusLidze oraz w rozgrywkach na arenie międzynarodowej. Myślę że sam ten fakt jest wystarczający aby przyjąć ofertę od takiego klubu, ale w moim przypadku dodatkowo były jeszcze inne powody dzięki którym zdecydowałem się wybrać to miejsce.
Jakie są Twoje pierwsze wrażenia po kilku tygodniach w klubie?
Czuć że pracuje się w topowym klubie, wszystko co potrzebne mamy w jednym miejscu, a ludzie którzy tu pracują dbają o nas aby niczego nie brakowało i żebyśmy mogli z czystą głową skupić się na treningach i rozwoju siatkarskim. Tak więc jestem bardzo zadowolony z dotychczasowego czasu spędzonego tutaj i mam nadzieję, że tak też będzie na koniec sezonu.
Jakie cele stawiasz sobie indywidualnie, a jakie wspólnie z drużyną na nadchodzący sezon?
Indywidualne cele to rozwój siatkarski, aby stawać się coraz to lepszą wersją samego siebie i wykorzystywanie szans aby jak najwięcej czasu spędzić na boisku. Nie mieliśmy jeszcze ustalonych wspólnych celów ale chciałbym abyśmy zbudowali kolektyw który będzie się uzupełniał i walczył o jak najwyższe miejsca, a medal to byłoby spełnienie marzeń.
Jastrzębski Węgiel przyzwyczaił kibiców do walki o medale. Czy presja oczekiwań jest dla Ciebie dodatkową motywacją?
Zdaje sobie sprawę że jest tutaj duża presja na wynik ale cieszy mnie to ponieważ jestem ambitnym zawodnikiem i czekałem na ten moment aby realnie móc patrzeć w kierunku walki o medale. Sam fakt bycia w takim zespole jest wystarczającą motywacją.
Jakie elementy Twojej gry mogą najbardziej pomóc drużynie w walce o poprawienie wyniku z poprzednich rozgrywek?
Pozycja na której gram powinna być odpowiedzią na to pytanie, bo to głównie atakiem i zagrywką będę starał się pomagać drużynie w nadchodzących rozgrywkach.
Jak oceniasz siłę tegorocznej PlusLigi – które zespoły Twoim zdaniem będą najgroźniejsze w walce o czołowe lokaty?
Liga od tego sezonu moim zdaniem będzie jeszcze bardziej wyrównana ponieważ została pomniejszona, a co za tym idzie… poziom pomiędzy drużynami z góry tabeli i z dołu nie będzie się mocno różnił. Najgroźniejsze zespoły myślę że będą to te same co w ubiegłym roku czyli Zawiercie, Warszawa czy Lublin chociaż jest kilka naprawdę ciekawych transferów w innych klubach które mogą zrobić różnicę.
Czy są mecze, które już dziś budzą w Tobie największe emocje – np. spotkania z klubami, w których grałeś wcześniej?
Tak, na pewno będzie to mecz z Cuprum z którym byłem związany kontraktem przez 5 lat albo mecz z Zaksą z którą Jastrzębie można powiedzieć że grają od lat swego rodzaju derby regionu. Tam też grałem w rozgrywkach młodzieżowych więc dodatkowo mecze z Kędzierzynem są dla mnie na swój sposób wyjątkowe.
Czwórka PlusLigi była bardzo wyrównana – co Twoim zdaniem będzie kluczem, by w tym sezonie przebić się do strefy medalowej?
Dokładnie to co zawarte jest w pytaniu, wyrównana gra na przestrzeni całego sezonu. Musimy wypracować swój styl gry i zbudować atmosferę, a później starać się trzymać na równym poziomie przez cały sezon to co uda nam się stworzyć.
Czy jest zawodnik, od którego starasz się czerpać inspirację, jeśli chodzi o styl gry na Twojej pozycji?
Takim zawodnikiem był dla mnie Mariusz Wlazły w czasach swojego prime, cieszę się że zdążyłem jeszcze zagrać przeciwko niemu na boisku i poznać go osobiście. Aktualnie nie mam zawodnika na którym się wzoruje, bardziej podpatruje poszczególne zagrania które spodobają mi się od różnych zawodników i później staram się wdrożyć to do swojego repertuaru zagrań.
Co dla Ciebie będzie wyznacznikiem udanego sezonu – liczby, regularna gra, czy raczej sukces drużyny?
Wszystko to musi się zgrać, aby sezon uznać za naprawdę udany. Jak zabranie któregoś z tych elementów a będą pozostałe to zawsze będzie jakiś lekki niedosyt. Dlatego wierzę że uda mi się w każdym z tych elementów osiągnąć założone minimum aby móc szczerze stwierdzić na koniec że sezon był udany.
Jak lubisz spędzać czas wolny poza siatkówką – co pozwala Ci złapać równowagę?
Czas wolny spędzam w różny sposób w zależności od okresu jaki aktualnie panuje w moim życiu, poza sezonem jest to aktywnie spędzany czas ale gdy sezon trwa jednak w większej mierze są to jakieś domowe atrakcje jak dobry film czy gry komputerowe ze znajomymi.
Jakie jest Twoje największe sportowe marzenie – zarówno w barwach Jastrzębskiego Węgla, jak i w dłuższej perspektywie?
Największe sportowe marzenie to oczywiście zagrać w reprezentacji Polski z orzełkiem na piersi, a w klubowych rozgrywkach to zdobycie mistrzostwa Polski i w dłuższej perspektywie medal Ligi Mistrzów.
Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Adam Lorenc