Reprezentacja Polski melduje się w półfinale mistrzostw świata! Biało-czerwoni w ćwierćfinałowym starciu z Turcją pokazali pełnię swojej siły i zwyciężyli 3:0. Spotkanie, które miało być jednym z trudniejszych testów, okazało się zaskakująco jednostronne. Podopieczni Nikoli Grbicia dominowali w każdym elemencie gry – od ataku, przez blok, aż po zagrywkę. Turcy starali się podejmować walkę, ale Polacy byli dziś bezlitośni. Jak mawiał klasyk: „Skończyły się żarty. Zaczęły się schody” – bo już w półfinale na drodze naszych siatkarzy staną aktualni mistrzowie Europy, Włosi.
Mecz otworzył Leon, który od razu pokazał swoją moc w ataku. Polacy szybko przejęli inicjatywę – Huber pewnie kończył swoje akcje na środku, a Kurek skutecznie wykorzystywał piłki z prawego skrzydła. Turcy mieli ogromne problemy w ofensywie – ich ataki rozbijały się o wysoki blok Kochanowskiego i Hubera. Widać było wyraźnie, że biało-czerwoni kontrolują przebieg wydarzeń. Przy stanie 8:13 przewaga Polaków była już wyraźna. Zawodnicy Grbicia nie tylko punktowali w ataku, ale także imponowali zagrywką – Kurek dołożył efektownego asa, który jeszcze bardziej podłamał rywali. Turecka drużyna próbowała ratować się pojedynczymi zrywami Lagumdziji, ale to było za mało. Polacy zdobywali punkty seriami, a ich gra wyglądała na wyjątkowo poukładaną. Końcówka była formalnością – piłkę setową zapewnił Kochanowski i to on zakończył partię. Wynik 25:15 oddawał całkowitą przewagę polskiego zespołu.
Druga odsłona rozpoczęła się podobnie – Leon już na początku mocnym atakiem ustalił wynik 6:2. Polacy kontrolowali grę, utrzymując kilkupunktową przewagę. Różnicę robili skrzydłowi – Leon i Semeniuk pewnie kończyli kolejne akcje, a Huber dorzucał punkty blokiem. Turcy nie zamierzali jednak oddać seta bez walki. Yuksel poderwał drużynę udanym atakiem, a chwilę później Lagumdzija wykorzystał kontrę i przewaga Polaków zmniejszyła się do trzech punktów. Przy stanie 15:10 Leon ponownie popisał się asem, ale Turcy grali coraz odważniej. Drugi z braci Lagumdzija zatrzymał Kurka, co pozwoliło zbliżyć się do biało-czerwonych na dwa oczka. Końcówka zrobiła się nerwowa – po błędzie Polaków dystans stopniał do jednego punktu (22:21). Wydawało się, że rywale mogą wrócić do gry, ale w decydujących momentach znowu pojawiła się koncentracja. Najpierw skutecznie zadziałał blok, potem Kurek pewnie skończył atak z prawego skrzydła. Ostatnia piłka padła łupem Polaków, którzy zamknęli seta 25:22. Choć wynik był bliższy, kontrola meczu pozostawała po stronie biało-czerwonych.
Trzecia partia rozpoczęła się od mocnego akcentu Semeniuka, który dał prowadzenie 4:2. Kurek kilka chwil później dorzucił potężne uderzenia z prawego skrzydła i przewaga Polaków ponownie zaczęła rosnąć. Rywale nie znajdowali odpowiedzi na skuteczność w ataku, a dodatkowo coraz częściej popełniali błędy własne. Kochanowski popisał się asem, a Huber kolejnym skutecznym blokiem i wynik brzmiał 12:8. Polacy grali cierpliwie i spokojnie, kontrolując przebieg seta. Turcy próbowali odpowiadać – Tumer dołożył asa, a Lagumdzija zapunktował blokiem i na chwilę zmniejszył dystans do dwóch punktów (19:21). Był to jednak ostatni moment nadziei dla ich drużyny. Polacy szybko przejęli inicjatywę – kolejne skuteczne akcje Semeniuka i Leona dały komfort, a Kochanowski raz jeszcze udowodnił swoją klasę w polu serwisowym. Najpierw asem ustalił wynik na 24:19, a następnie kolejną mocną zagrywką zakończył całe spotkanie. Polska wygrała 25:19, pieczętując zwycięstwo w meczu 3:0 i awans do półfinału.
Polska vs Turcja 3:0
(25:15, 25:22, 25:19)
Polska: Komenda, Kurek, Leon, Kochanowski, Semeniuk, Huber, Popiwczak (libero) oraz Granieczny, Sasak, Firlej.
Turcja: Matić, Bedirhan, Lagumdzija M., Lagumdzija A., Yuksel, Yenipazar, Bayraktar (libero) oraz Kirkit, Tumer, Koc.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Polska Siatkówka