Po piątkowej wyjazdowej wygranej z Jastrzębskim Węglem, siatkarze PGE GiEK Skry Bełchatów ponownie zmierzyli się z mistrzami Polski. Tym razem w hali Energia górą byli jastrzębianie, którzy wygrali 3:1, rewanżując się za poprzedni sparing.
Już od pierwszych piłek widać było, że to goście chcą narzucić swój rytm gry. Serwis Lukasa Kaczmarka oraz skuteczne kontrataki Nicolasa Szerszenia pozwoliły szybko zbudować przewagę (8:3). Bełchatowianie próbowali odpowiadać blokiem, a pojedyncze akcje Arkadiusza Żakiety i Mateusza Nowaka dawały chwilowy oddech, jednak Skra miała spore kłopoty z utrzymaniem jakości w ataku. Każda strata punktowa była natychmiast wykorzystywana przez rywali, którzy grali bardzo konsekwentnie i dobrze organizowali grę w obronie. Kiedy wydawało się, że bełchatowianie złapią kontakt – skuteczny atak Brehme i ponowna dobra zagrywka Gierżota zamknęły seta. Jastrzębianie utrzymali wyraźną przewagę i triumfowali 25:20.
Drugi set rozpoczął się od lepszej gry gospodarzy – celne zagrywki i szybkie rozegranie Łomacza pozwoliły wyjść na prowadzenie 7:6. Jednak Jastrzębski Węgiel błyskawicznie odzyskał inicjatywę, a duet Toniutti – Kaczmarek uruchomił mocne skrzydła. Bełchatowianie starali się odważniej grać blokiem, ale wciąż nie potrafili ustabilizować zagrywki – kilka zepsutych serwisów podarowało przeciwnikom łatwe punkty. Po asie Brehme przewaga mistrzów Polski wzrosła do czterech oczek (19:15), a Szerszeń dorzucił kolejne skuteczne uderzenia. Skra miała jeszcze swoje momenty, kiedy Żakieta kończył trudne piłki z szóstej strefy, lecz seria błędów w końcówce przesądziła o porażce 19:25.
Trzeci set był najbardziej wyrównany. Początkowo przewaga należała do bełchatowian – punktowe ataki Nowaka i bloki Żakiety dały prowadzenie 13:11. Jastrzębianie odpowiedzieli jednak serią mocnych zagrywek i doprowadzili do remisu. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. Po stronie Skry świetnie wypadł Nowak, który nie tylko skutecznie kończył ataki ze środka, ale także zatrzymał rywali blokiem. Jednak w końcówce gospodarze znowu nie wytrzymali presji. Dwa błędy w ataku i skuteczny kontratak Gierżota sprawiły, że Jastrzębski Węgiel odskoczył na 24:22. Bełchatowianie obronili jeszcze jedną piłkę setową, lecz przy drugiej szansie rywale zamknęli partię i całe spotkanie rozstrzygnęli na swoją korzyść.
Trenerzy obu drużyn umówili się na rozegranie dodatkowego czwartego seta. Skra przystąpiła do niego w zmienionym zestawieniu i od razu przejęła inicjatywę. Szymendera zaskakiwał rywali atakami ze skrzydła, a skuteczna zagrywka Kajetana Kubickiego pozwoliła odskoczyć na 10:4. Jastrzębianie walczyli ambitnie i odrobili część strat, jednak tym razem gospodarze utrzymali przewagę. Bloki Nowaka były mocnym fundamentem w obronie, a w końcówce to właśnie Kubicki posłał asa serwisowego, pieczętując honorowy punkt dla bełchatowian. Skra wygrała 15:11 i zakończyła sparing z wynikiem 1:3.
PGE GiEK Skra Bełchatów vs JSW Jastrzębski Węgiel 1:3
(20:25, 19:25, 23:25, 15:11)
PGE GiEK Skra Bełchatów: Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Nowak, Kędzierski (libero) oraz Szalacha, Kubicki, Szymura (libero).
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Szerszeń, Brehme, Zaleszczyk, Gierżot, Jurczyk (libero) oraz Lorenc, Kiersnowski, Kufka.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE GiEK Skra Bełchatów