Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn mają za sobą pierwsze niepowodzenia w okresie przygotowawczym do nowego sezonu PlusLigi 2025/2026. Drużyna prowadzona przez Daniela Plińskiego dwukrotnie uległa PGE Projektowi Warszawa w towarzyskich meczach rozegranych w Iławie – oba spotkania zakończyły się wynikiem 1:3.
Dobry początek sparingów
Akademicy z Kortowa rozpoczęli przygotowania od bardzo udanych występów. Wcześniej pokonali InPost CHKS Chełm (3:1) oraz dwukrotnie Energę Trefl Gdańsk (oba mecze również 3:1), a także zremisowali 2:2 z beniaminkiem PlusLigi. Zespół prezentował stabilną formę i stopniowo budował zgranie.
– Oczywiście wiemy, nad czym musimy pracować, bo nie wszystko było idealne. Jednak w wielu momentach było widać, jaki potencjał w nas drzemie – mówił po wcześniejszych sparingach Paweł Halaba, przyjmujący Indykpolu AZS Olsztyn.
Pierwszy mecz w Iławie – PGE Projekt lepszy w kluczowych momentach
W piątkowym spotkaniu olsztynianie musieli uznać wyższość rywali ze stolicy. PGE Projekt Warszawa był tego dnia skuteczniejszy w polu serwisowym i w kontrataku, podczas gdy akademicy z Kortowa mieli problemy z przyjęciem i kończeniem pierwszych akcji.
W trzech pierwszych setach lepsi byli warszawianie – 25:17, 25:18, 25:23.
Czwarta, dodatkowa partia padła łupem gospodarzy z Warmii – 28:26, ale w całym meczu górą byli zawodnicy PGE Projektu Warszawa 3:1.
Rewanż również dla warszawian
W sobotnim rewanżu scenariusz był podobny. Akademicy z Kortowa dobrze rozpoczynali poszczególne partie (m.in. prowadzenie 8:4), jednak z biegiem seta kontrolę przejmowali rywale.
Warszawianie zwyciężyli w dwóch pierwszych odsłonach 25:20 i 25:22, a w trzeciej pokazali pełną dominację – 25:19. Czwarty set przyniósł poprawę gry olsztynian, którzy wygrali 25:21, jednak cały mecz ponownie zakończył się wynikiem 1:3 na korzyść PGE Projektu Warszawa.
Na boisku pojawili się m.in. Moritz Karlitzek i Paweł Cieślik, którzy starali się poprawić jakość gry w ataku i bloku.
– Siatkarze z Warszawy w piątek zagrali bardzo równo, solidnie w przyjęciu oraz w polu serwisowym. Piłka „chciała lecieć” tam, gdzie oni celowali. Dobrze, że w takim momencie pojawił nam się „problem” – mamy czas, aby go rozwiązać przed startem sezonu – powiedział po meczu Paweł Cieślik, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn.
Wnioski na przyszłość
Dwie porażki w Iławie nie zmieniają pozytywnego obrazu przygotowań olsztynian. Zespół wciąż jest w fazie budowania formy, a konfrontacja z mocnym rywalem z PlusLigi pozwoliła zdiagnozować elementy wymagające korekty – przede wszystkim stabilność przyjęcia i skuteczność w pierwszym tempie.
Kolejne sparingi Indykpol rozegra już w nadchodzącym tygodniu, a celem drużyny jest jak najlepsze wejście w sezon ligowy, który wystartuje pod koniec października.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Indykpol AZS Olsztyn