Rzeszowskie Rysice z kompletem punktów

Pierwsza kolejka TAURON Ligi sezonu 2025/2026 dobiegła końca, a jej zwieńczeniem był hitowy pojedynek pomiędzy BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała a KS DevelopRes Rzeszów. Starcie zapowiadało się emocjonująco – obie drużyny aspirują do gry w czołówce ligi, a dodatkowym smaczkiem było spotkanie mistrzyń Polski z zespołem, który w poprzednim sezonie był jednym z czarnych koni rozgrywek. Ostatecznie komplet punktów powędrował do Rzeszowa, który wygrał 3:1. MVP meczu została Taylor Bannister, będąca niekwestionowaną liderką ofensywy „Rysic”.

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej gry po obu stronach siatki. Zawodniczki nie unikały ryzyka w polu zagrywki, co przełożyło się na kilka błędów, ale też sporo punktowych serwisów – 4:4. Po stronie przyjezdnych skutecznie atakowała Taylor Bannister, natomiast gospodynie mogły liczyć na Kertu Laak, która od początku nadawała ton ofensywie BKS-u. Wyrównany wynik utrzymywał się do połowy seta – 11:11 po asie serwisowym Martyny Borowczak. Z czasem jednak mistrzynie Polski zaczęły przejmować inicjatywę. Swietłana Dorsman dołożyła skuteczny blok, a błędy gospodyń w przyjęciu pozwoliły Rzeszowowi odskoczyć na kilka punktów (21:17). Pomimo ambitnej walki bielszczanek, premierową partię zakończył precyzyjny atak Bannister – 25:21 dla Developresu.

Drugi set od początku przebiegał pod dyktando przyjezdnych. Wysoka skuteczność Bannister i Marrit Jasper, a także dobra organizacja w obronie sprawiły, że po chwili było już 6:3. Trener Bartłomiej Piekarczyk próbował reagować, rotując składem, ale na niewiele się to zdało – rzeszowianki grały pewnie i bez przestojów. Świetnie funkcjonował też środek z Laurą Heyrman i Dominiką Pierzchałą. Gdy przewaga wynosiła już sześć punktów (17:11), BKS próbował jeszcze walczyć, ale zespół z Podkarpacia kontrolował sytuację do końca. Kolejny punktowy blok Dorsman zamknął seta – 25:19 i 2:0 w meczu dla Developresu.

Trzecia partia przyniosła zwrot akcji. Zespół z Bielska-Białej, postawiony pod ścianą, wreszcie pokazał pełnię swoich możliwości. Po udanym początku rzeszowianek (3:1) gospodynie zaczęły grać odważniej. Świetnie spisywała się Martyna Borowczak, która dwukrotnie zatrzymała rywalki blokiem (9:7), a po błędzie Dorsman przewaga BKS-u wzrosła do trzech punktów. Gdy wydawało się, że mistrzynie Polski odzyskają kontrolę (15:15), inicjatywę ponownie przejęła Kertu Laak. Jej mocne ataki i dobra gra w kontrze pozwoliły gospodyniom odskoczyć. Do tego doszła skuteczna zagrywka Reki Bozóki-Szedmák, która przypieczętowała wygraną BKS-u w trzecim secie – 25:19.

Czwarta partia była już pokazem siły rzeszowskiego zespołu. Od samego początku Katarzyna Wenerska świetnie rozdzielała piłki między wszystkie strefy ataku, a Taylor Bannister kontynuowała swój koncert. Po skutecznym bloku Julity Piaseckiej na Aleksandrze Gryce na tablicy widniał wynik 11:5 dla gości. Bielszczanki próbowały odrabiać straty, ale pojedyncze błyski Laak i Bozóki-Szedmák nie były w stanie odmienić losów seta. Rzeszowianki dominowały na siatce – skutecznie blokowały i punktowały z kontry. Kropkę nad „i” postawiła, jakżeby inaczej, Taylor Bannister, kończąc mecz asem serwisowym. Developres wygrał seta 25:18, a cały mecz 3:1.

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała vs KS DevelopRes Rzeszów 1:3

(21:25, 19:25, 25:19, 18:25)

MVP: Taylor Bannister

BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała: Szewczyk, Bozóki-Szedmák, Abramajtys, Laak, Borowczak, Gryka, Adamek (libero) oraz Nowakowska, Podlaska, Michalewicz, Orzyłowska, Kecman.

 

KS DevelopRes Rzeszów: Heyrman, Wenerska, Piasecka, Dorsman, Bannister, Jasper, Szczygłowska (libero) oraz Chmielewska, Sieradzka, Kubas, Pierzchała.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. KS Developres Rzeszów