W meczu 2. kolejki TAURON Ligi aktualne mistrzynie Polski — KS DevelopRes Rzeszów — nie pozostawiły złudzeń ekipie UNI Opole. Rzeszowianki pewnie triumfowały 3:0, notując drugie zwycięstwo z rzędu i potwierdzając wysoką formę z początku sezonu. Mimo ambitnej postawy opolanek, to doświadczenie, skuteczność w ataku i żelazna obrona przesądziły o losach spotkania. Nagrodę MVP otrzymała libero gospodyń — Aleksandra Szczygłowska.
Początek meczu mógł zwiastować emocje — po skutecznym kontrataku Katarzyny Zaroślińskiej-Król UNI prowadziło 3:0. Rzeszowianki jednak bardzo szybko odrobiły straty, a po szczelnym bloku wyszły na prowadzenie 4:3. Od tego momentu gospodynie kontrolowały przebieg gry. Świetnie funkcjonowało rozegranie Katarzyny Wenerskiej, która umiejętnie rozrzucała piłki między Taylor Bannister i Julitę Piasecką. Gdy Piasecka dołożyła skuteczną kontrę, Rysice prowadziły już 12:9, a trener Dąbrowski był zmuszony poprosić o czas. Mimo prób opolanek, przewaga mistrzyń Polski rosła. Pewnie punktowała Marrit Jasper, a gdy Oliwia Sieradzka zakończyła atak po prostej, gospodynie miały piłki setowe. Błąd w obronie UNI zakończył partię — 25:16 dla Developresu.
Drugi set przyniósł zdecydowanie więcej emocji. Ponownie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które prowadziły 6:3 po mocnych zagrywkach Hanny Hellvig. Gospodynie odrobiły straty i szybko doprowadziły do remisu (6:6). Od tego momentu trwała wyrównana wymiana punktów. Rzeszowianki miały problemy w ataku, a Taylor Bannister dwukrotnie pomyliła się w kluczowych momentach (10:12). UNI, prowadzone przez Zaroślińską-Król i Uxue Guerecę, grało z dużą determinacją. Po kolejnym skutecznym zagraniu opolskiej atakującej było 19:17 dla przyjezdnych. Trener Cesar Hernandez Gonzalez wykorzystał oba czasy, by uspokoić swój zespół. Przy stanie 22:21 dla UNI mecz został na chwilę wstrzymany z powodu awarii protokołu elektronicznego. Po wznowieniu gry Guereca zdobyła punkt, dając opolankom piłkę setową. Jednak Rysice zachowały chłodną głowę — Jasper doprowadziła do gry na przewagi, a mocny atak po przekątnej zakończył seta wynikiem 26:24 dla Developresu.
Trzecia partia od początku przebiegała pod dyktando mistrzyń Polski. Po asie Marrit Jasper gospodynie prowadziły 7:4, a ich gra nabierała rytmu. UNI próbowało gonić wynik — skutecznie blokowała Połeć, a Zaroślińska-Król doprowadziła do remisu 7:7. Jednak od tego momentu ponownie do głosu doszły rzeszowianki. Taylor Bannister wróciła do skuteczności, a po kontrze Amerykanki przewaga Developresu wynosiła już 12:10. Znakomicie funkcjonował blok, a duet Dorsman–Pierzchała zamykał rywalkom drogę do siatki. Po wideoweryfikacji, która potwierdziła punkt dla Rysic (17:13), nastąpiła kolejna przerwa techniczna związana z problemem protokołu. Po wznowieniu gry gospodynie nie pozostawiły złudzeń. Bannister dołożyła asa, a na boisku pojawiła się młoda Sieradzka, która od razu zapunktowała w ataku. Po jej zagraniu po prostej Rzeszów miał kilka piłek meczowych (24:17). UNI obroniło pierwszą z nich, lecz ostatecznie spotkanie zakończyła sprytna kiwka Kariny Chmielewskiej.
KS DevelopRes Rzeszów vs UNI Opole 3:0
(25:16, 26:24, 25:18)
MVP: Aleksandra Szczygłowska
KS DevelopRes Rzeszów: Dorsman, Wenerska, Piasecka, Pierzchała, Bannister, Jasper, Szczygłowska (libero) oraz Jansen, Chmielewska, Sieradzka, Kubas (libero).
UNI Opole: Guereca, Kecher, Zaroślińska-Król, Hellvig, Połeć, Speaks, Łyduch (libero) oraz Mułka, Paluszkiewicz, Kępa.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. KS Developres Rzeszów