Druga kolejka TAURON Ligi zakończyła się w Mogilnie, gdzie miejscowy Sokół & Hagric podejmował PGE Budowlanych Łódź. Choć gospodynie ambitnie walczyły i potrafiły urwać seta faworytkom, to pełna pula punktów po czterosetowym starciu pojechała do Łodzi. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Budowlanych, a statuetka MVP trafiła w ręce Alicji Grabki, która znakomicie kierowała grą swojej drużyny.
Już od pierwszego gwizdka było widać, że łodzianki przyjechały po komplet punktów. Świetnie w mecz weszła Paulina Damaske, która atakami i pewnym przyjęciem dała swojej drużynie prowadzenie 6:2. W ofensywie dobrze spisywała się również Joanna Lelonkiewicz, a łodzianki zaczęły kontrolować przebieg gry. Zespół z Mogilna miał ogromne problemy z przebiciem się przez szczelny blok rywalek, a w obronie często oddawał darmowe piłki. Gdy Kinga Stronias została zablokowana, przewaga Budowlanych wzrosła do sześciu punktów (13:7). W końcówce przebudziła się Wiktoria Kowalska, której dobra zagrywka pozwoliła miejscowym zbliżyć się do rywalek (19:22). Jednak mimo ambitnej postawy, Sokół nie zdołał doprowadzić do remisu, a seta zakończyła zepsuta zagrywka Stronias (20:25).
Druga odsłona rozpoczęła się lepiej dla gospodyń. Wreszcie błysnęła Wiktoria Nowak, która posłała kilka mocnych zagrywek, dając swojemu zespołowi prowadzenie 3:1. Budowlane jednak szybko wróciły do gry. Po skutecznych blokach Sasy Planinsec i celnych zagraniach Lelonkiewicz, łodzianki przejęły inicjatywę (8:5). Z każdą kolejną akcją przewaga przyjezdnych rosła. Kapitalnie w obronie i bloku pracowała Maja Storck, a trudne zagrywki Nadii Siudy utrudniały życie gospodyniom. Sokół zaczął tracić pewność siebie – brakowało dokładności i skuteczności w ataku. Choć Maria Tsitsigianni próbowała poderwać drużynę do walki, różnica punktowa była zbyt duża. Po bloku Lelonkiewicz Budowlane wygrały 25:19 i prowadziły już 2:0 w meczu.
Trzecia partia przyniosła najwięcej emocji. Tym razem miejscowe zaczęły bardzo odważnie, a w polu serwisowym znów błysnęła Nowak. Łodzianki odpowiadały duetem Damaske–Storck, które skutecznie kończyły swoje ataki. Po serii mocnych zagrywek Storck przyjezdne odskoczyły na 7:5, jednak Sokół nie zamierzał się poddać. Świetnie zaczęła grać Agnieszka Cur-Słomka, a po jej atakach gospodynie doprowadziły do remisu 15:15. Budowlane złapały przestój – pojawiły się błędy w ataku i problemy z komunikacją. W końcówce błysnęła Maria Tsitsigianni, która raz po raz przebijała się przez łódzki blok. Mimo prób Damaske, to gospodynie miały więcej determinacji. Po długiej wymianie Cur-Słomka przypieczętowała zwycięstwo Sokoła 25:23, przedłużając mecz.
Czwarty set był już popisem łodzianek. Od samego początku świetnie zagrała Alicja Grabka, której zagrywki i rozegranie ustawiły ton gry. Po trzech szybkich akcjach było 3:0 dla Budowlanych, a rywalki miały kłopot z przyjęciem. W ataku znakomicie prezentowała się Rodica Buterez, a Maja Storck ponownie była nie do zatrzymania. Gdy pomyliła się Tsitsigianni, przewaga przyjezdnych wzrosła do 10:5. Choć Greczynka chwilę później zrehabilitowała się kilkoma punktami z zagrywki, gospodynie nie zdołały już wrócić do gry. Budowlane konsekwentnie punktowały – po serii Storck i Damaske wynik szybko zrobił się 20:12. Chwilę później Łódź zamknęła spotkanie 25:16, wywożąc z Mogilna pełną pulę.
Sokół & Hagric Mogilno vs PGE Budowlani Łódź 1:3
(20:25, 19:25, 25:23, 16:25)
MVP: Alicja Grabka
Sokół & Hagric Mogilno: Priante, Stronias, Cygan, Pinczewska, Brzoska, Kowalska, Pancewicz (libero) oraz Nowak, Świętoń, Tsitsigianni, Stachowicz, Cur-Słomka.
PGE Budowlani Łódź: Grabka, Buterez, Lelonkiewicz, Storck, Damaske, Planinsec, Łysiak (libero) oraz Honorio, Drużkowska, Siuda, Majkowska.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Budowlani Łódź