Mistrz Polski pokonuje Norwida Częstochowa 3:0

PlusLiga wystartowała, a mistrzowie Polski od razu pokazali, że w nowym sezonie nie zamierzają zwalniać tempa. W premierowym meczu Bogdanka LUK Lublin pewnie pokonała na wyjeździe Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa 3:0, nie pozostawiając złudzeń beniaminkowi. Spotkanie w Hali Sportowej Częstochowa miało w sobie wszystko – emocje, efektowne akcje i pojedynki siatkarskich gigantów. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Marcina Komendę, który rozegrał kapitalne spotkanie, tocząc bezpośredni pojedynek z legendarnym Luciano De Cecco.

Od pierwszych akcji było widać, że mistrzowie Polski chcą narzucić swoje warunki gry. Wilfredo Leon już na starcie popisał się serią potężnych zagrywek, które kompletnie rozbiły przyjęcie gospodarzy (7:2). Marcin Komenda pewnie kierował grą swojego zespołu, umiejętnie korzystając ze środka i skrzydeł. Kewin Sasak był nieomylny w ataku, a po stronie Norwida próbował odpowiadać Patrik Indra, który jako jedyny skutecznie przebijał się przez blok LUK-u. Gospodarze próbowali różnych rozwiązań, jednak przewaga lublinian była wyraźna. Aleks Grozdanow popisał się dwoma punktowymi blokami, a Leon kończył kolejne akcje z dużą łatwością. Po 25 minutach gry mistrzowie Polski mieli już pierwszy set na swoim koncie (25:16).

Druga partia rozpoczęła się bardzo podobnie – znów z przewagą gości. Leon kontynuował show w polu serwisowym (4:1), a Henno i Sasak dołożyli skuteczne ataki. Przy stanie 12:8 wydawało się, że scenariusz z pierwszego seta się powtórzy. Jednak częstochowianie w końcu złapali rytm – przy zagrywkach Daniela Popieli zmniejszyli dystans, a skuteczny Indra doprowadził do remisu po 15. Końcówka tej partii była prawdziwą wymianą ciosów. Norwid zagrał z determinacją, a po długiej wymianie Indra dał gospodarzom piłkę setową (25:24). Kiedy wydawało się, że beniaminek zapisze na swoim koncie historycznego seta, do gry weszła potęga mistrzów. Najpierw blok LUK-u dał remis, a następnie Fynnian McCarthy posłał asa serwisowego, który zakończył emocjonującą partię 28:26.

Trzecia odsłona była już formalnością. Komenda z zimną krwią prowadził grę, a jego współpraca z Grozdanowem i McCarthym funkcjonowała znakomicie. Leon nie zwalniał ręki w ataku ani na zagrywce – jego potężne serwisy ponownie siały spustoszenie w szeregach Norwida. Po dwóch blokach Komendy przewaga lublinian urosła do sześciu punktów (13:7). Częstochowianie starali się jeszcze walczyć – Jakub Kiedos dobrze zaprezentował się w krótkim fragmencie seta, ale różnica klas była widoczna. W ofensywie błyszczał Kewin Sasak, a po jego kolejnym ataku na tablicy wyników widniało 23:16. Kilka chwil później blok na Indrze zakończył spotkanie, przypieczętowując wygraną Bogdanki LUK Lublin 3:0.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa vs Bogdanka LUK Lublin 0:3

(16:25, 26:28, 17:25)

MVP: Marcin Komenda

 

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Masłowski (libero) oraz Kiedos, Jeanlys, Kowalski, Nowak.

Bogdanka LUK Lublin: Henno, Komenda, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (libero) oraz Gyimah, Malinowski, Young.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Bogdanka LUK Lublin