Budowlani Łódź górą w hicie kolejki! Nerwowy tie-break rozstrzygnął losy starcia z DevelopResem Rzeszów

W meczu na szczycie 3. kolejki TAURON Ligi kibice w łódzkiej Sport Arenie zobaczyli prawdziwy siatkarski thriller. PGE Budowlani Łódź po niezwykle zaciętym, pięciosetowym boju pokonały DevelopRes SkyRes Rzeszów 3:2. Oba zespoły zaprezentowały siatkówkę na najwyższym poziomie, pełną emocji, długich wymian i zwrotów akcji. O losach spotkania zadecydował dramatyczny tie-break, w którym więcej zimnej krwi zachowały gospodynie, sięgając po cenne dwa punkty i utrzymując pozycję w czołówce tabeli.

Początek hitowego starcia 3. kolejki należał do gospodyń z Łodzi. Siatkarki Budowlanych od pierwszych piłek prezentowały świetną skuteczność w ataku i szczelną grę na siatce. Przyjezdne z Rzeszowa miały ogromne problemy z przebiciem się przez blok przeciwniczek, a przewaga łodzianek szybko rosła. Kapitalnie w ofensywie spisywała się Maja Storck, a efektownego asa serwisowego dołożyła Alicja Grabka, dając swojej drużynie prowadzenie 6:3. W kolejnych akcjach do głosu doszły środkowe – Joanna Lelonkiewicz i Rodica Buterez, które skutecznie blokowały ataki rywalek. Kiedy Planinsec zatrzymała na siatce Julitę Piasecką, tablica wskazywała już 11:8. Trener DevelopResu, Cesar Hernandez Gonzalez, próbował reagować przerwą na żądanie przy stanie 13:8, jednak jego zespół nie potrafił odwrócić losów seta. Po kolejnym asie Buterez przewaga Budowlanych wzrosła do dziewięciu punktów (19:10), a hiszpański szkoleniowiec po raz drugi musiał sięgać po czas. W końcówce Laura Heyrman próbowała poderwać rzeszowianki do walki, jednak niezawodna Paulina Damaske pewnie kończyła ataki i przypieczętowała wygraną gospodarzy 25:18.

Drugi set rozpoczął się podobnie – łodzianki znów dyktowały warunki. Po dwóch skutecznych blokach Lelonkiewicz prowadziły 5:2, lecz tym razem Rysice odpowiedziały błyskawicznie. Heyrman mocnym atakiem doprowadziła do remisu 5:5. Z boiska zeszła mająca problemy z przyjęciem Julita Piasecka, a jej miejsce zajęła Laura Jansen. Świetne akcje w bloku i ataku notowała Switłana Dorsman, natomiast prawdziwą liderką DevelopResu została Dominika Pierzchała, która wspólnie z rozgrywającą Katarzyną Wenerską konsekwentnie punktowała rywalki. Rzeszowianki objęły prowadzenie 16:12 i nie oddały go już do końca seta. Marrit Jasper oraz rewelacyjna na zmianie Oliwia Sieradzka dokładały kolejne punkty, a właśnie Sieradzka zakończyła partię wynikiem 25:19. Na tablicy było 1:1.

Trzeci set rozpoczął się lepiej dla Budowlanych. Po efektownym bloku Grabki gospodynie wyszły na prowadzenie 6:3, a trener Gonzalez po raz kolejny poprosił o czas. Krótkie, motywujące słowa szkoleniowca okazały się skuteczne – jego podopieczne wróciły na boisko odmienione. Po asie serwisowym Jasper DevelopRes wyszedł na prowadzenie 8:7 i od tego momentu zaczął kontrolować przebieg gry. Oliwia Sieradzka po raz kolejny dała znakomitą zmianę, zdobywając punkty zarówno z ataku, jak i zagrywki (18:12). Po stronie Budowlanych aktywna była Karolina Drużkowska, ale to nie wystarczyło, by zatrzymać rozpędzone rzeszowianki. W końcówce Nadia Siuda popisała się blokiem, jednak to DevelopRes wygrał 25:20 i objął prowadzenie w meczu 2:1.

Czwarta partia zaczęła się nerwowo, obie drużyny popełniały błędy, ale to rzeszowianki lepiej weszły w seta. Gospodynie nie zamierzały jednak odpuszczać – do gry wróciła Rodica Buterez, a po jej udanych akcjach i asie Karoliny Drużkowskiej Budowlani wyszli na prowadzenie 9:8. Kiedy Rumunka zaczęła trafiać raz po raz, przewaga łodzianek urosła do czterech punktów (13:9). Rysice odpowiedziały po asie Kariny Chmielewskiej (14:14), ale końcówka należała do Pauliny Majkowskiej, która znakomicie prezentowała się w bloku. Budowlane utrzymywały minimalną przewagę, skutecznie neutralizując Tayler Bannister, która miała problemy z przebiciem się przez blok. Przy stanie 24:22 Maja Storck zachowała zimną krew, kończąc atak z trudnej piłki, a Karolina Drużkowska dołożyła punkt na wagę tie-breaka. Łodzianki wygrały 25:22, doprowadzając do remisu 2:2.

Decydujący set rozpoczął się znakomicie dla Budowlanych. Świetna zagrywka Sasy Planinsec oraz szczelny blok Pauliny Majkowskiej dały gospodyniom sensacyjne prowadzenie 8:0. Trener Gonzalez natychmiast wykorzystał oba przysługujące mu czasy. Po zmianie stron jego zespół zaczął odrabiać straty – po asie Piaseckiej zrobiło się 8:6. Mimo naporu rywalek, Alicja Grabka zachowała spokój, znakomicie rozdzielając piłki i skutecznie zatrzymując Jasper blokiem (10:6). Bannister próbowała jeszcze poderwać rzeszowianki do walki, ale to Budowlane miały więcej determinacji. Po długiej, nerwowej wymianie Karolina Drużkowska zdobyła decydujący punkt, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 15:12 i końcowy triumf 3:2.

PGE Budowlani Łódź vs KS DevelopRes SkyRes Rzeszów 3:2

(25:18, 19:25, 20:25, 25:22, 15:12)

MVP: Karolina Drużkowska

 

PGE Budowlani Łódź: Buterez, Grabka, Lelonkiewicz, Planinsec, Damaske, Storck, Łysiak (libero) oraz Honorio, Drużkowska, Wenerska, Siuda, Majkowska.

KS DevelopRes SkyRes Rzeszów: Piasecka, Bannister, Heyrman, Pierzchała, Jasper, Wenerska, Szczygłowska (libero) oraz Jansen, Chmielewska, Dorsman, Sieradzka, Kubas (libero).

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga