Nie takiego początku sezonu PlusLigi 2025/2026 spodziewali się kibice w Zawierciu. PGE Projekt Warszawa zaprezentował się w sobotni wieczór jak zespół w pełni świadomy swojej siły. Stołeczna drużyna, mimo braku Jakuba Kochanowskiego, zdominowała rywali i wygrała bez straty seta 3:0. Zespół trenera Tommiego Tiilikainena przez większość meczu kontrolował wydarzenia na boisku, a nagrodę MVP otrzymał niezawodny Linus Weber.
Od pierwszych piłek widać było, że warszawianie są dobrze przygotowani i skoncentrowani. Świetny początek w wykonaniu blokujących gości przyniósł im szybkie prowadzenie 3:0. Gospodarze odpowiedzieli serią dobrych akcji, redukując straty (3:4), jednak to Projekt utrzymywał inicjatywę. Bartosz Bednorz i Kevin Tillie skutecznie kończyli kontrataki, a zespół stołeczny wypracował sobie bezpieczną przewagę (9:5). Warszawianie nie zwalniali tempa, pewnie punktując zarówno w ataku, jak i na zagrywce. Jan Firlej dołożył asa serwisowego, podnosząc wynik na 20:14. Choć zawiercianie w końcówce zdołali zmniejszyć dystans (18:22), po kolejnym skutecznym zagraniu Bednorza goście wygrali premierową odsłonę 25:20, pokazując dużą pewność siebie i stabilność w każdym elemencie gry.
Druga partia rozpoczęła się dużo lepiej dla Aluronu CMC Warty Zawiercie. Podopieczni Michała Winiarskiego poprawili grę na siatce i po dobrych akcjach w wykonaniu Bartosza Kwolka prowadzili 4:1. Projekt odpowiedział serią mocnych zagrywek Linusa Webera, jednak tym razem zawiercianie utrzymywali skuteczność w ataku, a Kwolek i Bołądź byli trudni do zatrzymania (9:6). Kiedy po błędzie Russella na tablicy pojawił się remis, tempo meczu wzrosło. Oba zespoły toczyły długie wymiany, ale to goście zaczęli wykorzystywać swoje okazje – Bednorz i Bołądź punktowali regularnie (16:17). W końcówce ważny punkt blokiem zdobył Jurij Semeniuk (22:21), co dało chwilowy impuls gospodarzom. Projekt jednak zachował chłodną głowę – Mateusz Bieniek przytomnie zakończył jedną z akcji, doprowadzając do remisu. Decydujące punkty należały do warszawskiego bloku i Bartosza Bednorza, który zakończył seta kontratakiem na 25:23.
Trzeci set rozpoczął się wyrównanie, jednak to warszawianie jako pierwsi przejęli inicjatywę. Świetnie na prawym skrzydle spisywał się Linus Weber, który pewnymi atakami wyprowadził Projekt na prowadzenie 9:6. Gospodarze starali się odpowiedzieć – Bołądź utrzymywał wysoki poziom skuteczności, a Kwolek dołożył punkt blokiem (9:9). Mimo to goście błyskawicznie odzyskali kontrolę – po punktowych akcjach Firleja i Tillie na tablicy widniał wynik 12:9. Warta próbowała jeszcze odrobić straty, jednak warszawianie imponowali konsekwencją i pewnością siebie. Nawet gdy zdarzały im się błędy, natychmiast nadrabiali je skutecznym blokiem (16:15). W końcówce debiutancki punkt w barwach Projektu zdobył Bartosz Gomułka, a przy serii zagrywek Jana Firleja przewaga gości wzrosła do pięciu oczek (23:18). Jurij Semeniuk zapewnił swojemu zespołowi piłkę meczową i chwilę później sam zakończył spotkanie skutecznym atakiem. Projekt Warszawa zwyciężył 25:19 i w całym meczu 3:0, nie pozostawiając złudzeń rywalom.
Aluron CMC Warta Zawiercie vs PGE Projekt Warszawa 0:3
(20:25, 23:25, 19:25)
MVP: Linus Weber
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Ensing, Czerwiński.
PGE Projekt Warszawa: Firlej, Kłos, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Kozłowski.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga