PGE GiEK Skra Bełchatów nie wykorzystała piłek meczowych! Indykpol AZS Olsztyn triumfuje po emocjonującym tie-breaku

Bełchatowianie mieli wszystko, by zakończyć ten mecz zwycięstwem i dopisać do tabeli komplet punktów. Prowadzili 2:1 i w tie-breaku mieli nawet piłki meczowe, jednak Indykpol AZS Olsztyn nie złożył broni. Zespół Daniela Plińskiego zachował więcej zimnej krwi w decydujących momentach, zwyciężając 18:16 w piątym secie i wywożąc z Bełchatowa dwa punkty. Nagrodę MVP odebrał Moritz Karlitzek, który poprowadził swoją drużynę do wygranej.

Spotkanie rozpoczęło się spokojnie, wręcz ospale. Obie drużyny badały się nawzajem, a przez dłuższy czas wynik oscylował wokół remisu. Lepiej prezentowali się gospodarze, którzy dzięki skutecznej grze w ataku Antoine’a Pothrona oraz dobrym blokom Bartłomieja Lemańskiego objęli prowadzenie 13:11. Olsztynianie nie zamierzali jednak ustępować. Paweł Halaba oraz Moritz Karlitzek dwoili się i troili w ofensywie, starając się utrzymać kontakt punktowy. Johannes Tille dobrze rozdzielał piłki, ale końcówka należała do Skry. Kapitalnie zagrał Zouheir El Graoui, a seta zamknął skutecznym atakiem Bartosz Krzysiek – 25:21.

Druga partia to zdecydowanie lepsza gra olsztynian. Podopieczni Daniela Plińskiego poprawili skuteczność w ataku i objęli prowadzenie 9:6. Skra miała problem z przyjęciem, a próby Arkadiusza Żakiety nie przynosiły efektów. Trener Krzysztof Stelmach przy stanie 12:8 poprosił o czas, ale jego zespół nie potrafił znaleźć sposobu na rozpędzonych rywali. Paweł Halaba imponował regularnością, a Seweryn Lipiński dołożył kilka udanych ataków. Bełchatowianie próbowali jeszcze odrabiać straty dzięki Lemańskiemu, jednak końcówka zdecydowanie należała do przyjezdnych. Po udanym ataku Lipińskiego Indykpol AZS wygrał 25:19, doprowadzając do remisu 1:1.

Trzeci set był popisem Skry Bełchatów. Gospodarze od początku narzucili swój rytm gry, a świetny fragment rozegrał Lemański, który błyszczał zarówno w bloku, jak i na zagrywce. Po błędzie Lipińskiego Skra prowadziła 10:7 i konsekwentnie powiększała przewagę. Arthur Szwarc próbował ratować sytuację po stronie Olsztyna, ale nawet on nie był w stanie przełamać obrony bełchatowian. Przy stanie 19:12 trener Pliński wziął czas, lecz nic to nie zmieniło. El Graoui dołożył asa serwisowego, a w końcówce skuteczne zmiany dali Jakub Majchrzak i Paweł Cieślik. Set zakończył się pewnym zwycięstwem Skry 25:17, a gospodarze objęli prowadzenie 2:1.

Czwarta partia była kolejną zmianą scenariusza. Indykpol AZS wrócił na boisko z nową energią, a jego liderzy – Szwarc i Karlitzek – przejęli inicjatywę. Goście wyszli na prowadzenie 7:5, a po chwili 9:6. Skra próbowała odpowiadać ofiarną grą w obronie, a po ataku Michała Szalachy doprowadziła do remisu 10:10. Oba zespoły ryzykowały zagrywką, co skutkowało serią błędów, ale też momentami widowiskowej gry. Kluczowym momentem był as Arthura Szwarca (19:16), po którym olsztynianie nie oddali już prowadzenia. Skra popełniła kilka błędów w końcówce, a autowa zagrywka El Graoui’ego przypieczętowała zwycięstwo gości 25:19 i doprowadziła do tie-breaka.

Decydujący set był prawdziwym rollercoasterem emocji. Początkowo oba zespoły grały punkt za punkt, ale przy stanie 7:5 po blokach El Graoui’ego i Lemańskiego wydawało się, że to Skra jest bliżej zwycięstwa. Olsztynianie jednak nie zamierzali się poddać. Arthur Szwarc popisał się asem serwisowym, doprowadzając do stanu 10:9. Zawodnicy obu drużyn popełniali błędy, a napięcie rosło z każdą piłką. Skra miała swoje szanse na zakończenie meczu, lecz nie potrafiła ich wykorzystać. W grze na przewagi więcej zimnej krwi zachowali Akademicy, a decydujący punkt zdobył Szwarc, kończąc spotkanie wynikiem 18:16 dla Indykpolu AZS Olsztyn.

PGE GiEK Skra Bełchatów vs Indykpol AZS Olsztyn 2:3

(25:21, 19:25, 25:17, 19:25, 16:18)

MVP: Moritz Karlitzek

 

PGE GiEK Skra Bełchatów: El Graoui, Żakieta, Lemański, Wiśniewski, Pothron, Łomacz, Szymura (libero), Kędzierski (libero) oraz Szalacha, Krzysiek, Kubicki, Szymendera.

Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Majchrzak, Lipiński, Halaba, Hadrava, Hawryluk (libero), Ciunajtys (libero) oraz Kozub, Cieślik, Borkowski, Szwarc.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Indykpol AZS Olsztyn