To był wieczór, który kibice w Chełmie zapamiętają na długo. Beniaminek PlusLigi – InPost ChKS Chełm – po dramatycznym, pięciosetowym spotkaniu pokonał Cuprum Stilon Gorzów 3:2, zapisując na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w historii występów w ekstraklasie. Mecz był pełen skrajnych emocji – od totalnej dominacji gości w pierwszej partii, przez przebudzenie gospodarzy, po tie-break, w którym decydowały nerwy i chłodna głowa. Bohaterami wieczoru byli rozgrywający Jay Blankenau (MVP spotkania) oraz skrzydłowi Paweł Rusin i Jędrzej Goss, którzy w kluczowych momentach nie zawiedli.
Spotkanie rozpoczęło się od prawdziwej kanonady w wykonaniu Cuprum Stilon Gorzów. Goście weszli w mecz jak burza – po asie serwisowym Patryka Niemca prowadzili już 5:0, a gospodarze długo nie mogli znaleźć sposobu na uporządkowanie gry. Dopiero skuteczny atak Pawła Rusina przerwał serię, jednak błędy własne ChKS-u nie pozwalały nawiązać równorzędnej walki. Po stronie gości kapitalnie spisywał się Chizoba Neves Atu, który raz po raz punktował zarówno w ataku, jak i bloku. Rzeszowianie (pomyłka, poprawione: gorzowianie) kontrolowali przebieg seta, a młody Mathis Henno imponował pewnością w zagrywce. Przy stanie 14:5 trener Krzysztof Andrzejewski wykorzystał oba czasy, jednak sytuacji nie udało się już odwrócić. Cuprum wygrało pewnie 25:14, a kibice gospodarzy mogli tylko liczyć, że druga partia przyniesie przebudzenie.
Drugi set był jak nowy rozdział meczu. InPost ChKS Chełm w końcu złapał rytm gry – świetnie w ataku spisywał się Paweł Rusin, który dał gospodarzom prowadzenie 5:3. Gorzowianie szybko doprowadzili do remisu po asie Henno (5:5), a gra punkt za punkt trwała do stanu 13:13. Wtedy do pracy przystąpił rozgrywający Jay Blankenau, który z wyczuciem rozrzucał piłki pomiędzy środek i skrzydła, coraz częściej korzystając z Rune Fastelanda. Pod koniec seta Chełmianie przejęli inicjatywę – Rusin zdobył dwa asy serwisowe z rzędu, a zespół gospodarzy prowadził 21:17. Po chwili skuteczny blok na Chizobie Neves Atu przypieczętował historyczny moment – pierwszy wygrany set InPost ChKS Chełm w PlusLidze! Gospodarze zwyciężyli 25:22 i uwierzyli, że mogą pokusić się o coś więcej.
Trzecia partia rozpoczęła się od jeszcze lepszej gry gospodarzy, niesionych dopingiem licznie zgromadzonej publiczności. Cenne punkty dokładali Rusin i Jędrzej Goss, a Blankenau odważnie kiwkami zaskakiwał blok przeciwników. Po stronie Cuprum mnożyły się błędy, a jedynym pewnym punktem pozostawał Henno, kończący ataki z każdej pozycji. Chełmianie grali z ogromnym poświęceniem, wykorzystując każde potknięcie rywali. Przy stanie 14:11 dla gospodarzy trener Andrzejewski zachęcał swoich zawodników do utrzymania koncentracji. Fasteland dominował na środku, a Piotrowski i Rusin kończyli długie wymiany. Set zakończył się identycznym wynikiem jak poprzedni – 25:22 – a beniaminek wyszedł na prowadzenie 2:1 w meczu.
Czwarty set to zupełnie inna historia. Gorzowianie – podrażnieni wcześniejszymi porażkami – wrócili na boisko z zupełnie inną energią. Już na początku, po serii mocnych zagrywek Henno, prowadzili 4:0. Blok złożony z Niemca i Kani zatrzymywał niemal każdy atak ChKS-u. Przy stanie 9:1 trener gospodarzy wziął czas, ale nie pomogło – goście byli nie do zatrzymania. Henno dołożył kolejnego asa, a ofensywa Cuprum działała bez zarzutu. Zespół z Gorzowa pokazał ogromną przewagę doświadczenia i siły, wygrywając tę partię aż 25:8. Kibice gospodarzy przecierali oczy ze zdumienia, a losy meczu miały rozstrzygnąć się w tie-breaku.
Decydujący set rozpoczął się od nerwowej gry po obu stronach. Zespoły wymieniały się prowadzeniem, a żaden z nich nie potrafił zbudować przewagi większej niż dwa punkty. Po dwóch asach Remigiusza Kapicy gospodarze objęli prowadzenie 6:4. Gorzowianie starali się odpowiedzieć, lecz pod presją zaczęli popełniać błędy. W końcówce na pierwszy plan wysunął się Amirhossein Esfandiar, który pewnymi atakami utrzymywał przewagę Chełma (9:7). Cuprum nie zamierzało się poddać – Henno i Chizoba starali się jeszcze doprowadzić do remisu, jednak gospodarze zachowali chłodną głowę. Decydujący punkt zdobył Jędrzej Goss, który ofiarnym zagraniem zakończył mecz. Hala w Chełmie eksplodowała z radości – beniaminek wygrał 15:13 i zapisał pierwszy triumf w historii występów w PlusLidze.
InPost ChKS Chełm vs Cuprum Stilon Gorzów 3:2
(14:25, 25:22, 25:22, 8:25, 15:13)
MVP: Jay Blankenau
InPost ChKS Chełm: Marcyniak, Blankenau, Rusin, Swodczyk, Kapica, Piotrowski, Ostaszewski (libero) oraz Esfandiar, Fasteland, Goss, Sonae (libero), Łapszyński, Jacznik.
Cuprum Stilon Gorzów: Waliński, Niemiec, Neves Atu, Henno M., Rejno, Veloso, Gregorowicz (libero) oraz Węgrzyn, Dembiec (libero), Gąsior, Kania.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. InPost ChKS Chełm