MOYA Radomka Radom lepsza od łódzkich wiewiór w tie-breaku

Siatkarki MOYA Radomki Radom kontynuują znakomitą serię na początku sezonu TAURON Ligi. W meczu 3. kolejki pokonały na wyjeździe ŁKS Commercecon Łódź 3:2, odnosząc trzecie zwycięstwo z rzędu. Spotkanie w Sport Arenie Łódź dostarczyło kibicom wielu emocji, długich wymian i nagłych zwrotów akcji. Bohaterką meczu została Julie Lengweiler, wybrana MVP.

Od pierwszych piłek Radomianki narzuciły swój rytm. Zespół prowadzony przez Brigittę Petrenko rozpoczął od prowadzenia 2:0, a po serii zagrywek Kornelii Garity przewaga szybko wzrosła do pięciu punktów. Gospodynie miały ogromne problemy z kończeniem ataków, nawet przy dobrym przyjęciu, a ich gra wyglądała na nerwową i poszarpaną. Po drugiej stronie siatki błyszczała Weronika Szlagowska, która punktowała niemal w każdym ustawieniu. Radomianki skutecznie broniły i blokowały, utrzymując stabilną przewagę – na półmetku prowadziły 15:10. W końcówce Radomka kontrolowała przebieg seta, a decydujący punkt zdobyła właśnie Szlagowska skutecznym blokiem. Radomka wygrała otwierającą partię 25:17.

Drugi set przyniósł przebudzenie wicemistrzyń Polski. Od początku widać było poprawę w kontratakach i większą skuteczność na skrzydłach. Po wyrównanym początku (4:4) to gospodynie zaczęły przejmować inicjatywę. Swoją klasę pokazała Regiane Bidias, która popisała się asem serwisowym, a w ataku wspierała ją Mariana Brambilla. ŁKS wypracował bezpieczną przewagę (16:11), wykorzystując błędy Radomki. Przyjezdne miały problemy z wyprowadzeniem ataku, a Szlagowska i Wiktoria Szumera często odbijały się od łódzkiego bloku. Mimo prób ratowania sytuacji przez Lengweiler, przewaga łodzianek była zbyt duża. Partię zakończył błąd serwisowy Radomki i ŁKS wyrównał stan meczu na 1:1 (25:20).

Trzeci set od początku był niezwykle zacięty. Po błędzie przyjezdnych i skutecznym ataku Anny Obiały z przechodzącej piłki, ŁKS prowadził 4:3. Gospodynie ryzykowały na zagrywce – udanie, bo Angelika Gajer zaliczyła dwa asy serwisowe, dając swojej drużynie prowadzenie 10:6. Wtedy jednak przebudziły się przyjezdne, a rolę liderki przejęła Julie Lengweiler, która raz za razem kończyła ataki z lewego skrzydła. Dobra gra blokiem w wykonaniu Martyny Piotrowskiej pozwoliła Radomce odwrócić losy seta i objąć prowadzenie 19:17. ŁKS próbował jeszcze wrócić do gry – Bidias doprowadziła do remisu 23:23 – ale końcówka należała do Radomki. Lengweiler asem serwisowym zamknęła tę partię i Radomianki znów wyszły na prowadzenie 2:1 (25:23).

W czwartej odsłonie ŁKS szybko odpowiedział. Gospodynie wykorzystały błędy rywalek i prowadziły 4:1 po trudnych zagrywkach Bidias. W środkowej fazie seta swoje zrobił także blok – punktowały Obiała i Hryschuk, a po kilku błędach w ataku przyjezdnych wynik brzmiał już 9:5. Radomianki nie potrafiły znaleźć rytmu, a mimo prób trenera Mariusza Głuszaka, w tym wprowadzenia rezerwowych, problemem pozostawała skuteczność ataku. ŁKS napędzany duetem Obiała–Bidias kontrolował przebieg gry i pewnie doprowadził do tie-breaka, wygrywając 25:16.

Decydujący set to kwintesencja całego spotkania – pełen napięcia i emocji. Po skutecznym bloku Obiały ŁKS prowadził 1:0, ale Radomka błyskawicznie odpowiedziała i po chwili było 2:1 dla przyjezdnych. Po zmianie stron radomianki objęły prowadzenie 8:6 dzięki skutecznej zagrywce Petrenko. W końcówce znów błysnęła Julie Lengweiler, a kropkę nad „i” postawiła niezawodna Weronika Szlagowska, kończąc spotkanie atakiem po przekątnej. MOYA Radomka Radom wygrała tie-break 15:12 i cały mecz 3:2, odnosząc trzeci z rzędu triumf w TAURON Lidze.

ŁKS Commercecon Łódź vs MOYA Radomka Radom 2:3

(17:25, 25:20, 23:25, 25:16, 12:15)

MVP: Julie Lengweiler

 

ŁKS Commercecon Łódź: Brambilla, Bidias, Obiała, Hryshchuk, Stefanik, Gajer, Pawłowska (libero) oraz Fayad, Szczyrba, Kowalczyk.

MOYA Radomka Radom: Piotrowska, Szumera, Garita, Petrenko, Lengweiler, Szlagowska, Niemtseva (libero) oraz Plaga, Zhylinska, Molchanova, Marszałkowicz, Dąbrowska.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. MOYA Radomka Radom