Zawiercianie lepsi w meczu na szczycie

W meczu pełnym emocji i zaciętej walki siatkarze Aluronu CMC Warty Zawiercie odnieśli cenne wyjazdowe zwycięstwo nad Grupą Azoty ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 3:1 (25:21, 20:25, 26:24, 25:23). Choć gospodarze ambitnie walczyli, zwłaszcza w drugiej partii, to w kluczowych momentach większą skutecznością i spokojem wykazali się podopieczni Michała Winiarskiego. Nagrodę MVP spotkania odebrał Bartosz Kwolek, który był jednym z głównych architektów sukcesu zespołu z Zawiercia.

Wynik spotkania otworzył Igor Grobelny popisując się udaną zagrywką (1:0). Już w chwilę później doszło do wyrównania, bowiem atakiem z VI strefy popisał się Aaron Russell. Kolejne akcje okazały się walką punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Gospodarze odskoczyli natomiast po dłuższej akcji, którą zakończył Grobelny. Nie trzeba było długo czekać na wyrównanie, gdyż blok gospodarzy wykorzystał Bartosz Kwolek (7:7). Już w kolejnej akcji Karol Urbanowicz posłał piłkę w aut, a na prowadzenie po raz pierwszy wyszli przyjezdni (7:8). Dalsza część rywalizacji okazała się zaciętą walką. Nieznaczną przewagą cieszyli się zawiercianie. Ich prowadzenie podniósł Miłosz Zniszczoł, notując asa serwisowego, a o czas natychmiast poprosił szkoleniowiec ZAKSY (9:11). Po powrocie boisko dał o sobie znać Rychlicki, a po obu stronach siatki można było zobaczyć ciekawe akcje. Przy stanie 15:16 zatrzymany został Bołądź, a już w chwilę później Zniszczoł (16:16). Grę natychmiast przerwał trener Winiarski. Sporo emocji przyniosła końcówka premierowej odsłony. Chociaż na prowadzeniu przez cały czas byli goście z Zawiercia, to miejscowi robili, co mogli, żeby dogonić wynik. Po ataku Rychlickiego ZAKSA była bliska wyrównania (21:22). Wówczas Kwolek trafił w boisko, co potwierdziła również weryfikacja (21:23). Decydujące akcje również należały do gości. Miejscowi zdołali obronić piłkę serową, ale kropkę nad „i” postawił Russell (21:25).

Drugą odsłonę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze (6:1). Grę natychmiast przerwał trener Winiarski. Po powrocie na boisko goście zdołali zapisać na swoim koncie następne oczko, jednak problem swoją skutecznością sprawił im Rychlicki (9:3). W kolejnych minutach gry miejscowi zbudowali wysoką przewagę, z kolei ekipa Michała Winiarskiego miała problem ze zdobyciem punktów. Po niewykorzystanej, piłce przechodzącej straty Warty wynosiły już sześć oczek (12:6). Także kolejna akcja zakończyła się punktem ZAKSY, a grę ponownie przerwał trener Winiarski. Po powrocie na boisko zawiercianie nadal mieli kłopoty z grą. Serię gospodarzy przerwał Ensing, który wykorzystał blok rywali, jednak ta akcja została okupiona kontuzją podstawowego zawodnika gospodarzy (17:8). W końcowym fragmencie seta goście zdołali zmniejszyć straty (23:17). W chwilę później piłka szczęśliwie dla gości przewinęła się po taśmie, ale to miejscowi cieszyli się z piłki setowej (24:18). Zawiercianie dwukrotnie się obronili, jednak rywalizację zamknął Kamil Rychlicki (25:20).

Po krótkiej przerwie od prowadzenia rozpoczęli gospodarze (4:2). Już w chwilę później punkt dla miejscowych zdobył Krawiecki, atakując z piłki przechodzącej. Zawiercianie szybko zmniejszyli straty, gdyż długą wymianę zakończył Kwolek (6:5). Następne akcje padły łupem ZAKSY, a do wyrównania doszło po akcji Tavaresa (8:8). Dalsza część rywalizacji okazała się walką punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Zawiercianie wyszli natomiast na prowadzenie po akcji swojego rozgrywającego, natomiast atak z szóstej strefy w wykonaniu Russella pozwolił odskoczyć na trzy oczka (17:14). Na chwilę przed końcówką to gospodarze zdołali odrobić straty i po dobrych zagrywkach Grobelnego zremisowali z przeciwnikiem (18:18). Końcówka tej odsłony również okazała się zacięta, a obydwie drużyny miały swoje szanse na zakończenie. Ostatecznie lepsi w tej partii byli goście.

Czwarta odsłona rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia przyjezdnych (0:4), przez co kędzierzynianie byli zmuszeni odrabiać straty. Po pewnej akcji Jakubiszaka udało im się zbliżyć na trzy punkty (3:6), jednak to zawiercianie kontrolowali wynik. Po ataku Bieńka z piłki przechodzącej zawiercianie cieszyli się sześciopunktowym zapasem (5:11). Po stronie gospodarzy na boisko wrócił Isaacson, a piłkę skończył Karol Urbanowicz. Wydawać by się mogło, że zespół Warty jest pewny zwycięstwa w tym secie. Nic bardziej mylnego, bowiem zespół Andrei Gianiego systematycznie odrabiał straty i w decydującej części gry tracił zaledwie dwa oczka (21:23). W tej sytuacji o przerwę poprosił Michał Winiarski. Po powrocie na boisko miejscowi skończyli następną akcję, łapiąc kontakt punktowy (22:23). Po kolejnej przerwie na prośbę trenera gości miejscowi doprowadzili do remisu. Dwie ostatnie akcje padły jednak łupem gości i to oni zamknęli mecz (23:25).

GA ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3

(21:25, 25:20, 24:26: 23:25)

MVP: Bartosz Kwolek

GA ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Grobelny, Rychlicki, Jakubiszak, Urbanowicz, Szymura, Czunkiewicz (libero) oraz Krawiecki, Szymański

Aluron CMC Warta Zawiercie: Russell, Tavares, Bieniek, Zniszczoł, Kwolek, Bołądź, Popiwczak (libero) oraz Czerwiński, Ensing

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna