Energa Trefl Gdańsk lepszy w Suwałkach! Ślepsk znów bez punktów

Ślepsk Malow Suwałki wciąż bez zwycięstwa w nowym sezonie PlusLigi. Po porażkach z faworytami z czołówki, tym razem podopieczni Dominika Kwapisiewicza musieli uznać wyższość Energi Trefla Gdańsk, przegrywając u siebie 0:3. Choć miejscowi grali ambitnie, szczególnie w trzecim secie, to skuteczność gdańszczan w kluczowych momentach okazała się decydująca.

Spotkanie w Suwałkach rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości. Już w pierwszych akcjach błysnął Alaksiej Nasevich, który dwukrotnie popisał się asem serwisowym, a Energa Trefl objęła prowadzenie 4:0. Gdańszczanie świetnie grali blokiem, utrudniając życie miejscowym środkowym, którzy tylko sporadycznie kończyli akcje – 4:10. Trener Ślepska, Dominik Kwapisiewicz, poprosił o czas przy stanie 5:12, co przyniosło krótkotrwałą poprawę. Po skutecznych atakach Henrique Honorato i kiwce Kamila Droszyńskiego gospodarze doprowadzili do remisu 13:13. Niestety, radość nie trwała długo – gdańszczanie odzyskali inicjatywę i odskoczyli na trzy punkty (20:17). W końcówce Tobias Brand zdobył asa, a po ataku Piotra Orczyka Trefl zakończył seta wynikiem 25:22.

Druga odsłona rozpoczęła się znów od przewagi gości. Nasevich utrzymywał świetny poziom zagrywki, a Moustapha M’Baye dołożył skuteczny blok. Gospodarze jednak nie odpuszczali – Asparuh Asparuhov zaczął punktować z lewego skrzydła, a Bartosz Filipiak imponował skutecznością w ataku. Suwalczanie utrzymali kontakt (15:15, 18:18), a po serii błędów gdańszczan wyszli nawet na prowadzenie 20:18. Kiedy wydawało się, że Ślepsk może wygrać seta, goście znów przejęli inicjatywę. Nasevich skutecznie zaatakował, a Damian Schulz postawił punktowy blok, który zamknął drugą partię – 25:23 dla Trefla. Kolejny set uciekł suwalczanom dosłownie o włos.

Trzecia partia była najbardziej wyrównana i obfitowała w długie wymiany. Gospodarze grali z ogromnym zaangażowaniem, a kibice mogli poczuć nadzieję, że ich ulubieńcy odwrócą losy meczu. Po kilku skutecznych blokach i ataku Honorato Ślepsk prowadził 12:9. Trener Mariusz Sordyl, prowadzący gdańszczan, miał jednak asa w rękawie – Tobias Brand ponownie wziął na siebie ciężar gry. Dzięki jego świetnej postawie w ataku goście doprowadzili do remisu 16:16. Ślepsk walczył do końca – Honorato zdobył jeszcze punkt bezpośrednio z zagrywki, ale końcówka ponownie należała do Trefla. Brand po raz kolejny nie zawiódł i skutecznym atakiem zakończył mecz (25:23).

Ślepsk Malow Suwałki vs Energa Trefl Gdańsk 0:3

(22:25, 23:25, 23:25)

MVP: Tobias Brand

 

Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Honorato, Filipiak, Droszyński, Smith, Asparuhov, Mariański (libero) oraz Galego, Kwasigroch, Wierzbicki.

Energa Trefl Gdańsk: Pietraszko, Nasevich, Brand, Orczyk, M’Baye, Worsley, Koykka (libero) oraz Stępień, Sobański, Schulz.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Energa Trefl Gdańsk