Siatkarki PGE Budowlanych Łódź kontynuują znakomitą serię. Po emocjonującym zwycięstwie nad mistrzyniami Polski w poprzedniej kolejce, tym razem bez najmniejszych problemów pokonały na własnym parkiecie LOTTO Chemika Police 3:0. Choć początek meczu zapowiadał wyrównane widowisko, z biegiem czasu gospodynie całkowicie przejęły kontrolę nad grą, prezentując skuteczną, poukładaną i zespołową siatkówkę.
Spotkanie rozpoczęło się od lekkiego falstartu Budowlanych. Policznaki wykorzystały kilka błędów gospodyń i objęły prowadzenie 3:1. Dobrze funkcjonowała zagrywka Wiktorii Przybyło, która dwukrotnie posłała piłkę nie do obrony, wyprowadzając Chemika na 11:6. Trener Maciej Biernat szybko zareagował przerwą i jego drużyna błyskawicznie się odrodziła. Po czasie łodzianki odzyskały rytm, a w polu serwisowym znakomicie spisała się Karolina Drużkowska. To właśnie jej asy serwisowe i skuteczność w ataku napędziły gospodynie, które po punktowej zagrywce Pauliny Damaske doprowadziły do remisu 15:15. W końcówce Budowlane prezentowały coraz większą pewność siebie – w obronie pracowała Łysiak, w ataku błyszczała Drużkowska. W decydującej akcji to właśnie ona domknęła seta efektownym blokiem na Gierszewskiej, ustalając wynik na 25:21.
Druga partia przebiegała już pod pełną kontrolą gospodyń. Od początku świetnie funkcjonował blok, a Maja Storck dołożyła do tego punktowe zagrywki. Po jej asie było 7:4, a trener Chemika, Dawid Michor, próbował zatrzymać rozpędzone łodzianki przerwą na żądanie. Nic to jednak nie dało. Przyjęcie policzanek zaczęło się chwiać, a problemy w ataku zmusiły szkoleniowca do zmian – w miejsce Weroniki Gierszewskiej pojawiła się Julia Hewelt. Na niewiele się to zdało. Budowlane utrzymywały wysoką skuteczność, a kapitalną serię w polu zagrywki zaliczyła Alicja Grabka, która nie tylko punktowała, ale i świetnie rozrzucała piłki. Jej mądra gra w rozegraniu pozwoliła Storck i Damaske raz za razem kończyć akcje na skrzydłach. Gospodynie odskoczyły na 20:12, a po autowym ataku Hewelt wygrały seta 25:17, obejmując prowadzenie 2:0.
Trzecia odsłona była potwierdzeniem dominacji Budowlanych. Już od pierwszych akcji znów błyszczała Karolina Drużkowska, która wespół z Alicją Grabką zdemolowała rywalki w początkowej fazie. Po asie rozgrywającej było 4:0, a trener Michor ponownie musiał reagować przerwą. Bez skutku – Joanna Lelonkiewicz posłała kolejnego asa i wynik błyskawicznie urósł do 10:2. Trener Biernat, mając dużą przewagę, zdecydował się na rotacje – na parkiecie pojawiły się Bruna Honorio i Nadia Siuda, które wniosły świeżość w grę zespołu. Chemik próbował się odgryźć, a wejście Marty Orzoł przyniosło krótkie ożywienie, jednak przewaga gospodyń była zbyt duża. Mecz zakończył się efektownym atakiem Aleksandry Wenerskiej i wynikiem 25:20.
PGE Budowlani Łódź vs LOTTO Chemik Police 3:0
(25:21, 25:17, 25:20)
MVP: Alicja Grabka
PGE Budowlani Łódź: Drużkowska, Lelonkiewicz, Planinsec, Storck, Grabka, Damaske, Łysiak (libero) oraz Honorio, Wenerska, Buterez, Siuda.
LOTTO Chemik Police: Przybyło, Różyńska, Mędrzyk, Gierszewska, Partyka, Koput, Nowak (libero) oraz Hewelt, Dorywalska, Rybak-Czyrniańska, Orzoł.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Budowlani Łódź