Asseco Resovia Rzeszów do sobotniego meczu 3. kolejki PlusLigi przystępowała z jasnym celem – zdominować niżej notowanego rywala i odnieść kolejne pewne zwycięstwo. Zespół Massimo Bottiego plan zrealizował w stu procentach. Rzeszowianie nie pozostawili złudzeń Cuprum Stilonowi Gorzów, zwyciężając 3:0 i zachowując status niepokonanych przed własną publicznością. Gorzowianie z kolei wciąż pozostają bez ligowej wygranej, a ich gra wciąż wymaga poprawy w kluczowych elementach.
Pierwszy set rozpoczął się od wymiany ciosów. Resovia szybko złapała rytm, a po skutecznym ataku Artura Szalpuka z drugiej linii prowadziła 5:3. Goście jednak nie zamierzali ustępować – dobrze dysponowany Kamil Kwasowski utrzymywał Cuprum w grze, doprowadzając do remisu. W kolejnych akcjach gospodarze odzyskali inicjatywę – po serii udanych zagrywek Klemena Cebulja prowadzili 10:7. Rzeszowianie przez większość seta trzymali kontrolę, ale drużyna z Gorzowa nie pozwalała im odskoczyć na większy dystans. Kluczem była gra środkiem – zarówno Demyanenko, jak i Poręba skutecznie wykorzystywali szybkie piłki od Jana Janusza. Przy stanie 22:20 po sprytnej kiwce Szalpuka Resovia znalazła się bardzo blisko wygranej. Kilka chwil później mocny blok gospodarzy przesądził o losach seta, który zakończył się wynikiem 25:22.
Drugą odsłonę otworzył asem serwisowym Artur Szalpuk, a Resovia błyskawicznie odskoczyła na 5:1. Gorzowianie nie mogli odnaleźć rytmu – mnożyły się błędy w przyjęciu i zagrywce, a jedynie przebłyski Chizoby’ego Nevesa Atu pozwalały im utrzymać kontakt. Po kilku udanych blokach gospodarze odzyskali czteropunktowe prowadzenie (10:7), które systematycznie powiększali. W środkowej fazie seta gorzowianie próbowali jeszcze reagować – Marcin Kania popisał się pojedynczym blokiem na Demyanence, jednak Resovia zachowywała pełną kontrolę. Pewna gra na zagrywce, skuteczność w ataku i dobra praca w defensywie sprawiły, że miejscowi spokojnie utrzymywali przewagę. W końcówce mocne wejście Lukasa Vasiny przypieczętowało zwycięstwo 25:18 i prowadzenie 2:0.
Trzeci set rozpoczął się od wymiany błędów serwisowych z obu stron. Przez pierwsze akcje trwała wyrównana gra punkt za punkt – 3:3, 6:6. Po stronie gospodarzy nie do zatrzymania był Artur Szalpuk, a goście odpowiadali dzięki skutecznym zagraniom Mathisa Henno i Kamila Kwasowskiego. Mniej więcej w połowie seta rzeszowianie zaczęli budować przewagę. Dwa pewne ataki Karola Butryna dały im prowadzenie 16:14, a Szalpuk kontynuował swoje popisy w ofensywie, kończąc nawet trudne piłki z wysokiego rozegrania. Cuprum próbowało jeszcze odrobić straty, zmniejszając dystans do jednego punktu (20:19), jednak Resovia zareagowała natychmiast – dobra zagrywka Cebulja i skuteczny blok zadecydowały o losach meczu. Przy stanie 24:21 gospodarze mieli pierwszą piłkę meczową. Gorzowianie obronili jeszcze dwa meczbole, ale chwilę później nie do zatrzymania był ponownie Artur Szalpuk, który mocnym atakiem zakończył spotkanie i przypieczętował tytuł MVP.
Asseco Resovia Rzeszów vs Cuprum Stilon Gorzów 3:0
(25:22, 25:18, 25:23)
MVP: Artur Szalpuk
Asseco Resovia Rzeszów: Szalpuk, Cebulj, Butryn, Demyanenko, Poręba, Janusz, Shoji (libero) oraz Zatorski, Potera, Bucki, Nowak, Louati.
Cuprum Stilon Gorzów: Neves Atu, Kwasowski, Kania, Henno, Niemiec, Veloso, Gregorowicz (libero) oraz Węgrzyn, Dembiec, Gąsior, Kania.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Asseco Resovia Rzeszów