W ramach 3. kolejki PlusLigi doszło do wyjątkowego starcia – derbów Lubelszczyzny. Na parkiecie w Chełmie spotkały się zespoły o zupełnie odmiennym potencjale: beniaminek, InPost ChKS Chełm, oraz mistrz Polski – BOGDANKA LUK Lublin. Faworyt nie zawiódł, pewnie wygrywając 3:0. Największą gwiazdą spotkania był Wilfredo Leon, który popisał się niezwykłą skutecznością w ataku i klasą, do której przyzwyczaił kibiców w całej Europie.
Choć emocje w derbach Lubelszczyzny były gwarantowane, sam przebieg meczu nie przyniósł niespodzianki. Zespół z Lublina już od pierwszych piłek narzucił własny rytm gry. Po asie serwisowym Wilfredo Leona przyjezdni prowadzili 5:2. Gospodarze jednak nie zamierzali odpuszczać — skuteczne ataki Jędrzeja Gossa oraz as Łukasza Łapszyńskiego doprowadziły do remisu 7:7. W środkowej fazie seta gra toczyła się punkt za punkt. Po stronie gospodarzy wyróżniał się Mariusz Marcyniak, który dobrze pracował na siatce i w ataku ze środka. Lublinianie odpowiedzieli jednak większą precyzją w polu serwisowym i spokojem w rozegraniu. Na tablicy wyników pojawiło się 19:16 dla mistrzów Polski. Set zakończył się po skutecznym ataku młodego Hilir’a Henno, który przyjęciem i ofensywą imponował od samego początku sezonu. Lublin objął prowadzenie 1:0 po zwycięstwie 25:22.
Drugi set miał zupełnie inny przebieg – od samego początku dominowali podopieczni Stephana Antigi. Gospodarze nie potrafili znaleźć skutecznej recepty na dobrze zorganizowaną grę rywali. Błyszczał Wilfredo Leon, który raz po raz rozrywał linię przyjęcia chełmian swoimi zagrywkami. Lublinianie prowadzili już 8:4, a z każdą kolejną akcją przewaga rosła. W drugiej części seta świetny fragment zaliczył Fynnian McCarthy, który nie tylko skutecznie blokował, ale także kończył akcje środkiem. Po stronie gospodarzy próbował jeszcze walczyć Amirhossein Esfandiar, jednak jego wysiłki nie wystarczyły, by zatrzymać rozpędzonych mistrzów. Kolejne błędy w polu zagrywki i nieskuteczność w kontrataku sprawiły, że LUK Lublin pewnie zwyciężył 25:14, obejmując prowadzenie 2:0. Punkt kończący partię zdobył efektownym blokiem Daenan Gyimah.
Trzecia odsłona rozpoczęła się od lepszej gry gospodarzy, którzy postawieni pod ścianą spróbowali zaryzykować. Dobry fragment zanotował Kewin Sasak, który utrzymywał wysoką skuteczność w ataku. Po stronie ChKS-u ponownie aktywni byli Łapszyński i Marcyniak, starający się odrobić straty. Mistrzowie Polski zachowali jednak pełną kontrolę. Po serii mocnych zagrywek Leona i punktowych atakach Grozdanowa przewaga LUK-u wzrosła do 13:9. Trener Andrzejewski rotował składem, szukając impulsu, ale jego zawodnicy wciąż popełniali błędy serwisowe. Końcówka należała do przyjezdnych, którzy zachowali chłodne głowy i zamknęli spotkanie w trzech setach. Ostatni punkt zdobył efektownym atakiem Kewin Sasak, ustalając wynik na 25:19.
InPost ChKS Chełm vs BOGDANKA LUK Lublin 0:3
(22:25, 14:25, 19:25)
MVP: Wilfredo Leon
InPost ChKS Chełm: Fasteland, Blankenau, Esfandiar, Marcyniak, Goss, Łapszyński, Sonae (libero) oraz Turski, Ostaszewski (libero), Jacznik, Kapica.
BOGDANKA LUK Lublin: McCarthy, Komenda, Leon, Grozdanow, Sasak, Henno H., Hoss (libero) oraz Prokopczuk, Malinowski, Gyimah.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Bogdanka LUK Lublin