Kolejny pewny triumf Jurajskich Rycerzy

Wtorkowy mecz rozegrany awansem z 12. kolejki PlusLigi nie przyniósł niespodzianki. Aluron CMC Warta Zawiercie, wicemistrz Polski i uczestnik nadchodzących Klubowych Mistrzostw Świata, bez większych problemów pokonał na wyjeździe Cuprum Stilon Gorzów 3:0. Drużyna Michała Winiarskiego zanotowała tym samym trzecie zwycięstwo z rzędu, natomiast gorzowianie wciąż pozostają bez wygranej, mając na koncie tylko jeden punkt.

Choć gospodarze rozpoczęli obiecująco, to szybko przekonali się, że przeciwko tak doświadczonemu rywalowi nie można pozwolić sobie na moment zawahania. Cuprum zaczęło dobrze — skuteczny był Kamil Kwasowski, a Chizoba Neves Atu kilka razy skutecznie kończył ataki z prawego skrzydła. Po jego zbiciach Stilon prowadził 5:2, a zespół Michała Winiarskiego wydawał się jeszcze szukać rytmu gry. Ten jednak szybko odnalazł się dzięki precyzyjnej zagrywce Miguela Tavaresa, który asem doprowadził do remisu 7:7. Od tego momentu inicjatywa przeszła w ręce Jurajskich Rycerzy. Świetnie na środku siatki prezentował się Mateusz Bieniek, a Bartłomiej Bołądź popisał się dwoma asami serwisowymi z rzędu. Przewaga szybko urosła do kilku punktów – 18:11. Gospodarze, mimo prób Huberta Henno, nie byli w stanie znaleźć recepty na potężne zagrywki i szczelny blok rywala. Zawiercianie zakończyli pierwszego seta efektownym atakiem Bieńka – 25:15.

Druga partia rozpoczęła się niemal kopią poprzedniej. Aluron CMC natychmiast narzucił swój rytm, a po asie Bartosza Kwolka prowadził już 5:2. Zawiercianie imponowali konsekwencją i świetną organizacją gry – Bieniek dalej błyszczał w ofensywie, a Aaron Russell pewnie punktował na lewym skrzydle. Po stronie Cuprum starał się odpowiadać młody Mathis Henno, ale jego pojedyncze udane akcje nie wystarczały wobec perfekcyjnej gry rywala. Zespół Huberta Henno (który tym razem pełnił rolę trenera) popełniał zbyt wiele błędów własnych, szczególnie w polu serwisowym. Mimo krótkiego zrywu po punktach Marcina Kani (14:16), gospodarze nie zdołali zbliżyć się na mniej niż dwa punkty. W końcówce Warta przyspieszyła – blokiem popisał się Miłosz Zniszczoł, a po ataku w aut Kamila Kwasowskiego było już 25:18 i 2:0 dla gości.

Początek trzeciego seta przyniósł chwilę nadziei kibicom w Gorzowie. Zawiercianie rozluźnili szyki, a ich błędy wykorzystali Neves Atu i Henno. Po skutecznym kontrataku Cuprum prowadziło 6:2. Wtedy jednak po raz kolejny do gry włączył się Mateusz Bieniek – najpierw zablokował atak rywala, a chwilę później Kwolek dołożył asa serwisowego. Warta doprowadziła do remisu 17:17 i błyskawicznie przejęła kontrolę nad wynikiem. Ostatnie piłki to już popis doświadczenia i zespołowości gości. Mocne zagrywki, precyzyjne rozegranie Tavaresa i skuteczność Bołądzia sprawiły, że Cuprum nie miało szans na powrót do meczu. Spotkanie efektownie zamknął atakiem z przechodzącej piłki Miłosz Zniszczoł, ustalając wynik na 25:19.

Cuprum Stilon Gorzów vs Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3

(15:25, 18:25, 19:25)

MVP: Mateusz Bieniek

 

Cuprum Stilon Gorzów: Henno, Niemiec, Veloso, Kania, Kwasowski, Neves, Gregorowicz (libero) oraz Waliński, Gąsior, Maciejewicz, Więcławski.

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero).

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Aluron CMC Warta Zawiercie