Trzecia kolejka PlusLigi dostarczyła kibicom pełen wachlarz emocji – od sensacyjnych powrotów, przez dominujące występy faworytów, aż po prawdziwe siatkarskie klasyki. Bohaterowie? Artur Szalpuk błyszczał w Rzeszowie, Wilfredo Leon zachwycał skutecznością w Chełmie, a Skra Bełchatów po kapitalnym meczu odwróciła losy spotkania z ZAKSĄ.
Asseco Resovia Rzeszów — Cuprum Stilon Gorzów 3:0
(25:22, 25:18, 25:23)
MVP: Artur Szalpuk
Asseco Resovia Rzeszów: Szalpuk, Cebulj, Butryn, Demyanenko, Poręba, Janusz, Shoji (libero) oraz Zatorski, Potera, Bucki, Nowak, Louati.
Cuprum Stilon Gorzów: Neves Atu, Kwasowski, Kania, Henno, Niemiec, Veloso, Gregorowicz (libero) oraz Węgrzyn, Dembiec, Gąsior, Kania.
Rzeszowianie zagrali pewnie, od początku narzucając swoje tempo i nie pozostawiając złudzeń debiutującemu w PlusLidze Stilonowi. Zespół Massimo Bottiego kontrolował przebieg meczu, prezentując równowagę między siłą ataku a precyzją w przyjęciu. Artur Szalpuk był liderem w ofensywie, a Karol Butryn i Klemen Cebulj skutecznie go wspierali. Resovia z kompletem zwycięstw potwierdza wysokie aspiracje.
Aluron CMC Warta Zawiercie — Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:0
(25:17, 25:22, 27:25)
MVP: Mateusz Bieniek
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Ensing.
Steam Hemarpol Norwid Częstochowa: Kiedos, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Nowak, Makoś (libero) oraz Kowalski, Jeanlys.
Warta Zawiercie wróciła na zwycięskie tory, pokonując zespół z Częstochowy. Choć Norwid momentami potrafił postraszyć gospodarzy, to doświadczenie i siła Jurajskich Rycerzy wzięły górę. Świetny mecz rozegrał Mateusz Bieniek, który nie tylko punktował środkiem, ale również napędzał grę skutecznymi zagrywkami. Zawiercianie dominowali w bloku i kontrolowali przebieg spotkania do samego końca.
InPost ChKS Chełm — BOGDANKA LUK Lublin 0:3
(22:25, 14:25, 19:25)
MVP: Wilfredo Leon
InPost ChKS Chełm: Fasteland, Blankenau, Esfandiar, Marcyniak, Goss, Łapszyński, Sonae (libero) oraz Turski, Ostaszewski (libero), Jacznik, Kapica.
BOGDANKA LUK Lublin: McCarthy, Komenda, Leon, Grozdanow, Sasak, Henno H., Hoss (libero) oraz Prokopczuk, Malinowski, Gyimah.
Derby Lubelszczyzny zakończyły się zgodnie z przewidywaniami. Mistrzowie Polski z Lublina nie dali szans ambitnemu beniaminkowi. Wilfredo Leon był nie do zatrzymania – imponował skutecznością na poziomie blisko 70% i poprowadził LUK do trzeciego zwycięstwa w sezonie. Zespół Stephana Antigi zagrał dojrzale, pewnie i konsekwentnie w każdym elemencie.
PGE GiEK Skra Bełchatów — ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2
(21:25, 21:25, 26:24, 27:25, 15:13)
MVP: Bartosz Krzysiek
PGE GiEK Skra Bełchatów: Żakieta, Lemański, Pothron, Szalacha, Łomacz, Chitigoi, Szymura (libero), El Graoui, Wiśniewski, Krzysiek, Kubicki, Szymendera, Kędzierski (libero).
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Isaacson, Grobelny, Rychlicki, Szymura, Urbanowicz, Czunkiewicz (libero), Jakubiszak, Rećko, Szymański, Krawiecki.
To był prawdziwy hit kolejki. ZAKSA prowadziła już 2:0 i wydawało się, że zgarnie komplet punktów, jednak bełchatowianie dokonali niemożliwego. Znakomita gra Bartosza Krzyśka i Antoine’a Pothrona w ofensywie, a także skuteczny blok Wiśniewskiego i Lemańskiego, pozwoliły Skrze odwrócić losy meczu. W tie-breaku emocje sięgnęły zenitu – gospodarze zwyciężyli 15:13, a hala w Bełchatowie eksplodowała radością.
JSW Jastrzębski Węgiel — PGE Projekt Warszawa 0:3
(19:25, 23:25, 22:25)
MVP: Kevin Tillie
JSW Jastrzębski Węgiel: Gierżot, Kaczmarek, Szerszeń, Usowicz, Toniutti, Brehme, Jurczyk (libero) oraz Tuaniga, Lorenc, Kujundzić
PGE Projekt Warszawa: Firlej, Weber, Semeniuk, Kłos, Bednorz, Tillie, Wojtaszek (libero) oraz Kozłowski, Gomułka
Zespół Andrzeja Kowala musiał uznać wyższość świetnie dysponowanego PGE Projektu Warszawa. Goście grali konsekwentnie i z ogromną pewnością siebie, całkowicie kontrolując przebieg spotkania. Kevin Tillie i Bartosz Bednorz byli w znakomitej formie, a Linus Weber dopełnił dzieła skutecznym atakiem. Projekt wysyła jasny sygnał – w tym sezonie chce bić się o najwyższe cele.
Barkom Każany Lwów — Indykpol AZS Olsztyn 1:3
(25:21, 19:25, 25:27, 23:25)
MVP: Moritz Karlitzek
Barkom Każany Lwów: Gueye, Kovalov, Pope, Kampa, Shchurov, Tupchij, Pampushko (libero) oraz Kuts, Nakano, Firkal, Rohozhyn.
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Majchrzak, Lipiński, Halaba, Hadrava, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Borkowski, Siwczyk.
Choć Barkom dobrze rozpoczął spotkanie, to doświadczenie i jakość Indykpolu wzięły górę. Moritz Karlitzek był nie do zatrzymania – pewny w ataku, skuteczny w zagrywce i regularny w przyjęciu. Olsztynianie coraz bardziej przypominają drużynę, która potrafi walczyć z każdym. To drugie zwycięstwo z rzędu podopiecznych Daniela Plińskiego.
Ślepsk Malow Suwałki — Energa Trefl Gdańsk 0:3
(22:25, 23:25, 23:25)
MVP: Tobias Brand
Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Honorato, Filipiak, Droszyński, Smith, Asparuhov, Mariański (libero) oraz Galego, Kwasigroch, Wierzbicki.
Energa Trefl Gdańsk: Pietraszko, Nasevich, Brand, Orczyk, M’Baye, Worsley, Koykka (libero) oraz Stępień, Sobański, Schulz.
W Suwałkach obejrzeliśmy równe, ale nieco pechowe spotkanie dla gospodarzy. Energa Trefl Gdańsk wykazała się większą cierpliwością w końcówkach, a liderem zespołu był Tobias Brand. Niemiecki przyjmujący błyszczał skutecznością i pewnością w obronie, a gdańszczanie zainkasowali cenny komplet punktów.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna