Po serii trudnych spotkań GA ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w końcu mogła cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w sezonie. W sobotnim meczu PlusLigi kędzierzynianie zaprezentowali solidną i pewną grę, pokonując JSW Jastrzębski Węgiel 3:0. Gospodarze dominowali szczególnie w końcówkach setów, a nagrodę MVP zasłużenie odebrał rozgrywający Quinn Isaacson.
Wynik spotkania otworzyli miejscowi, ale jastrzębianie szybko wyrównali (1:1). Kolejne akcje przynosiły punkty obydwu zespołom, a wynik był bliski remisowi. Przyjezdni wyszli na prowadzenie po akcjach Kujundzicia i Szerszenia (4:6). Na odpowiedź ZAKSY nie trzeba było długo czekać. Blok obił bowiem Igor Grobelny (7:7). Kolejne akcje również przynosiły punkty obydwu zespołom. Jeszcze przez jakiś czas to goście cieszyli się z przewagi. Gospodarze dorównali rywalom po ataku Rychlickiego (11:11), doprowadzając do walki punkt za punkt. W dalszej części seta lepiej prezentowali się gospodarze. Najpierw popisali się potrójnym blokiem na Kaczmarku, a już w chwilę później w dłuższej akcji pomylił się Kujundzić (15:13). Jastrzębianie odpowiedzieli atakiem Szerszenia, jednak ciężko było im złapać kontakt z rywalem. Kędzierzynianie natomiast z każdą piłką prezentowali się lepiej i konsekwentnie powiększali przewagę. Zespół ZAKSY dyktował warunki również w końcówce. Jastrzębianie nie mogli zdobyć punktu i zakończyli seta błędem (25:16).
Pierwsze akcje tego seta należały do jastrzębian (0:2). Z kolei ZAKSA swój pierwszy punkt zdobyła po udanej kontrze Rychlickiego. W kolejnych minutach gry doszło do wyrównanej walki. Tym razem jednak jastrzębianie utrzymywali przewagę nad rywalem. Po ataku Brehme z piłki przechodzącej mieli w zapasie dwa oczka (7:9), z kolei Szerszeń udanym serwisem dał kolejne. Również w dalszej części seta kędzierzynianie musieli gonić wynik. Po trudnej kontrze grobelnego zbliżyli się do rywala na dwa punkty (12:14), ale już w chwilę później jastrzębianie wrócili do czteropunktowego dystansu (15:19). Kędzierzynianie natomiast zdołali odrobić straty w decydującej części seta. Błąd przekroczenia linii po stronie gości dał im remis (20:20). Najważniejsze akcje tego seta przyniosły sporo emocji. Obydwa zespoły miały szansę na zwycięstwo, które padło łupem ZAKSY po autowym ataku Lorenca (23:25).
Początek trzeciej odsłony okazał się lepszy dla gości (2:4). W chwilę później asa serwisowego zanotował Lorenc. Blok dołożył także Toniutti (2:6). Również kolejne akcje przyniosły punkty jastrzębianom, którzy odskoczyli miejscowym na pięć oczek (3:8). W kolejnych minutach gry kędzierzynianie zdołali zmniejszyć straty. W szeregach gości dobrze spisywał się natomiast Anton Brehme. Również kapitan gości przypomniał o swojej dobrej zagrywce i jego zespół wrócił do czterech oczek przewagi (7:11). Miejscowi regularnie odrabiali straty, a po nieudanym ataku Lorenca zbliżyli się na oczko (11:12). Jastrzębianie odpowiadali kolejnymi dobrymi akcjami, ale pod koniec seta ZAKSA pokazała swoją dobrą grę. Po udanym bloku na Lorencu kędzierzynianie wyrównali wynik (17:17), natomiast prowadzenie dał Rychlicki (19:18). Decydujące akcje okazały się walką punkt za punkt, w których obydwa zespoły miały swoje okazje. Zarówno ten set, jak i całe spotkanie padło łupem ZAKSY, która odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie.
GA ZAKSA Kędzierzyn – Koźle – JSW Jastrzębski Węgiel 3:0
(25:16, 25:23, 27:25)
MVP: Quinn Isaacson
GA ZAKSA Kędzierzyn – Koźle: Rychlicki, Isaacson, Urbanowicz, Jakubiszak, Szymura, Grobelny, Czunkiewicz (libero) oraz Rećko, Krawiecki
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Kujundzić, Jurczyk (libero) oraz Tuaniga, Lorenc, Staszewski (libero), Kufka, Zaleszczyk
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna