DREAM TEAM – 4. kolejka PlusLigi

Czwarta kolejka PlusLigi przyniosła kibicom mnóstwo emocji, tie-breaki i kilka jednostronnych widowisk. W centrum uwagi znalazły się pojedynki na szczycie – pewna wygrana Asseco Resovii nad Projektem Warszawa oraz koncert w wykonaniu ZAKSY Kędzierzyn-Koźle przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Nie zabrakło też emocji w Częstochowie i Olsztynie, gdzie gospodarze odwracali losy spotkań. Oto nasz „Dream Team” 4. kolejki PlusLigi – siódemka zawodników, którzy nadawali ton ligowym wydarzeniom.

Rozgrywający: Quinn Isaacson (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Zagrał koncertowo przeciwko Jastrzębskiemu Węglowi. Znakomicie rozrzucał piłki, kreując szybkie tempo i doskonale czytając blok rywala. Zbudował idealne połączenie z Rychlickim i środkowymi, a jego precyzja w rozegraniu była kluczowa w dominacji ZAKSY.

👉 Kontrola, błyskotliwość i zimna krew – rozgrywający z klasą.

Atakujący: Bartosz Filipiak (Ślepsk Malow Suwałki)

Choć jego drużyna przegrała po tie-breaku, Filipiak był prawdziwym liderem Ślepska. Brał odpowiedzialność w trudnych momentach, zdobywał punkty seriami i utrzymywał drużynę w grze. Jego determinacja i siła w ataku zasługują na uznanie.

👉 Waleczność, serce do gry i charakter – prawdziwy motor zespołu.

Przyjmujący:

  • Artur Szalpuk (Asseco Resovia Rzeszów)

Były zawodnik Projektu Warszawa wrócił do stolicy w wielkim stylu. Był liderem Resovii w kluczowych fragmentach meczu – skuteczny w ataku, odważny w kontrze, pewny w przyjęciu. Zagrał z ogromnym spokojem i dojrzałością.

👉 Stabilność, siła i doświadczenie – ofensywna wizytówka Resovii.

  • Moritz Karlitzek (Indykpol AZS Olsztyn)

Olsztynianie przegrali pierwszego seta, ale potem Karlitzek przejął stery. Jego precyzyjne ataki, mocne serwisy i pewne przyjęcie rozbiły system gdańszczan. Kolejny mecz, w którym Niemiec pokazuje, że jest jednym z liderów AZS-u.

👉 Energia i skuteczność – człowiek od przełamywania rywali.

Środkowi:

  • Bartłomiej Lemański (PGE GiEK Skra Bełchatów)

Zagrał jeden z najlepszych meczów w tym sezonie. Nie do przejścia w bloku, skuteczny w ataku i bardzo groźny na zagrywce. Jego występ w Lublinie dał Skrze komplet punktów i tytuł MVP spotkania.

👉 Dominacja na środku, doświadczenie i siła – wzór nowoczesnego środkowego.

  • Mateusz Bieniek (Aluron CMC Warta Zawiercie)

Kolejny solidny występ lidera zawiercian. Jego bloki i celne ataki utrudniały życie beniaminkowi z Chełma. Utrzymuje wysoki poziom i jest filarem wicemistrzów Polski w każdym elemencie gry.

👉 Skuteczność, pewność i precyzja – fundament zwycięstwa Warty.

Libero: Jakub Popiwczak (Aluron CMC Warta Zawiercie)

Po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych libero w Polsce. Świetne czytanie gry, asekuracja i perfekcyjne przyjęcie – dawał zespołowi spokój i pewność w obronie.

👉 Instynkt, refleks i klasa – defensywny lider wicemistrzów Polski.

MVP 4. kolejki: Quinn Isaacson (ZAKSA Kędzierzyn-Koźle)

Absolutny reżyser gry Kędzierzynian. Jego wizja rozegrania i odwaga w podejmowaniu decyzji zbudowały przewagę ZAKSY nad rywalem. W pełni zasłużony tytuł MVP całej serii.

👉 Inteligencja, rytm, technika – serce i mózg drużyny z Kędzierzyna.

Ławka rezerwowych – wyróżnienia:

Luciano De Cecco (KS Norwid Częstochowa) – poprowadził swoją drużynę do pierwszej wygranej w sezonie, klasa światowa w rozegraniu.

Miguel Tavares (Aluron CMC Warta Zawiercie) – spokojny, precyzyjny i zawsze skuteczny, kolejny świetny występ.

Wilfredo Leon (Bogdanka LUK Lublin) – mimo porażki był najjaśniejszym punktem mistrzów Polski.

Patrik Indra (KS Norwid  Częstochowa) – mocne wsparcie w ataku i końcówkach tie-breaka.

Podsumowanie kolejki

Czwarta seria PlusLigi potwierdziła, że ZAKSA wraca do swojej najlepszej formy, Resovia jest w gazie, a Skra Bełchatów zaczyna rosnąć w siłę. Warta Zawiercie i Olsztyn grają stabilnie, a ekipa z Częstochowy wreszcie poczuł smak zwycięstwa. PlusLiga wchodzi na coraz wyższe obroty – a to dopiero początek sezonu.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna