Aluron CMC Warta Zawiercie lepsza w hicie kolejki

Emocje godne finału! W rozegranym awansem hicie 13. kolejki PlusLigi Aluron CMC Warta Zawiercie po pasjonującym widowisku pokonała mistrza Polski – Bogdankę LUK Lublin 3:2. Spotkanie pełne zwrotów akcji, długich wymian i potężnych zagrywek potwierdziło, że oba zespoły należą do absolutnej krajowej czołówki. Bohaterem meczu został Bartłomiej Bołądź, który poprowadził zawiercian do triumfu w tie-breaku.

Pierwszy set rozpoczął się od mocnego uderzenia lublinian. Po skutecznych akcjach Hilira Henno i asa serwisowego prowadzenie mistrzów Polski wynosiło już 6:3. Warta jednak szybko wróciła do gry – Mateusz Bieniek zapunktował zagrywką, a kiwka Miguela Tavaresa doprowadziła do remisu 7:7. Przez dłuższy czas toczyła się wyrównana walka punkt za punkt, aż do momentu, gdy blok gospodarzy zaczął funkcjonować jak należy. Zawiercianie utrzymywali lekkie prowadzenie (16:13), ale w końcówce inicjatywę przejął Fynnian McCarthy, który serią mocnych zagrywek odwrócił losy seta. LUK odskoczył na 21:18 i nie wypuścił już prowadzenia. Ostatnie słowo należało do Wilfredo Leona, który najpierw doprowadził do piłki setowej, a chwilę później przypieczętował wygraną lublinian 25:22.

Drugi set rozpoczął się niemal identycznie jak pierwszy – LUK odskoczył na 4:1 po skutecznych akcjach Komendy i Leona. Tym razem jednak gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie. Świetna zagrywka Miguela Tavaresa, który posłał trzy asy z rzędu, pozwoliła Warcie wyjść na prowadzenie 10:8. W ofensywie szalał Bartłomiej Bołądź, który kończył niemal każdą piłkę na wysokim procencie skuteczności. Zawiercianie utrzymywali czteropunktową przewagę (19:15), choć pod koniec seta lublinianie spróbowali jeszcze wrócić do gry. Po serii Mateusza Malinowskiego LUK zbliżył się na 20:24, ale ostatecznie błąd własny przyjezdnych zamknął partię. Gospodarze wyrównali stan meczu na 1:1.

Trzecia odsłona przebiegała pod dyktando Aluronu. Po asie Bołądzia i skutecznym ataku Aarona Russella zawiercianie prowadzili 7:3. Utrzymywali ten dystans przez większość seta – Bieniek pewnie blokował, a Tavares rozrzucał grę po całym boisku. Kiedy wydawało się, że gospodarze spokojnie zmierzają po zwycięstwo (16:12), lublinianie rozpoczęli pościg. Kewin Sasak i Henno zaczęli punktować seriami, a po kontrze Leona na tablicy wyników pojawił się remis 22:22. LUK miał nawet piłkę setową, ale gospodarze nie wypuścili zwycięstwa z rąk – Patryk Łaba trafił asem serwisowym na 25:24, a po zaciętej wymianie seta zakończył Bołądź (30:28).

Czwarta partia rozpoczęła się od wyrównanej gry (8:8), jednak błędy własne lublinian pozwoliły Warcie na chwilowe prowadzenie. Goście szybko jednak odzyskali rytm – Wilfredo Leon rozkręcał się z każdą akcją, a jego seria punktów dała LUK-owi przewagę 15:13. Choć gospodarze starali się odpowiadać zagrywką Tavaresa (19:19), to w końcówce lepiej funkcjonował blok mistrzów Polski. Henno dwukrotnie zatrzymał Kwolka, a pewna gra w ataku dała LUK-owi zwycięstwo 25:20 i doprowadzenie do tie-breaka.

Decydujący set rozpoczął się od twardej wymiany ciosów. Oba zespoły grały z pełnym zaangażowaniem, nie wstrzymując ręki w ataku (5:5). Dopiero kontratak Bartosza Kwolka pozwolił gospodarzom wyjść na prowadzenie 8:6. Wkrótce potężny atak Bołądzia dał Warcie przewagę 10:7, a choć Aleks Grozdanow popisał się jeszcze efektownym blokiem, to końcówka należała do zawiercian. Po błędzie własnym LUK-u gospodarze mieli piłkę meczową (14:10), a dzieła dokończył niezawodny Bołądź, który potężnym uderzeniem zakończył spotkanie.

Aluron CMC Warta Zawiercie vs Bogdanka LUK Lublin 3:2

(22:25, 25:20, 30:28, 20:25, 15:11)

MVP: Bartłomiej Bołądź

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Markiewicz, Łaba.

Bogdanka LUK Lublin: Henno, Komenda, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (libero) oraz Gyimah, Malinowski, Young, Prokopczuk.

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Marzena Janik