Asseco Resovia Rzeszów po raz kolejny pokazała, jak potężna potrafi być jej głębia składu. Choć rzeszowianie przegrywali już 0:2, to po świetnych zmianach i udanym powstrzymaniu Wilfredo Leona odwrócili losy meczu, wygrywając z Bogdanką LUK Lublin 3:2. Dla mistrzów Polski była to trzecia porażka z rzędu – i kolejna, w której zabrakło im energii oraz skuteczności w kluczowych fragmentach.
Spotkanie rozpoczęło się intensywną wymianą punktów (3:3), a jako pierwsi odskoczyli gospodarze po wejściu Wilfredo Leona do pola zagrywki (6:3). Resovia odpowiedziała blokiem na przyjmującym i wkrótce doprowadziła do remisu po skutecznym ataku Butryna i jego punktowej „czapie” na Leonie (10:10). Do stanu 18:14 gra była jednak pod kontrolą lublinian. Henno i Sasak kończyli pewnie, a rzeszowianie mieli problemy ze stabilnym przyjęciem. Zmiana Vasiny na Louatiego nie przyniosła natychmiastowego efektu, choć Butryn próbował utrzymywać swój zespół w grze (20:21). Końcówka należała jednak do Aleksa Grozdanova, który kapitalnym blokiem na Porębie, a później w duecie z Sasakiem na Szalpuku przypieczętował wygraną pierwszej odsłony – 25:20.
Druga partia miała podobny schemat. Resovia zaczęła dobrze (3:3), ale inicjatywę szybko przejęli gospodarze. Henno był nie do zatrzymania, Leon mimo problemów wciąż punktował, a gdy Szalpuk odbił się od bloku, zrobiło się 10:6. As Louatiego dał nadzieję gościom (10:8), ale tylko na chwilę. LUK krok po kroku budował przewagę (16:9), wykorzystując błędy Resovii w ataku i zagrywce. Sasak pewnie niósł ofensywę mistrzów Polski, a choć Bucki swoim wejściem poderwał zespół na moment, jego błąd serwisowy zakończył seta – 25:19. Resovia znalazła się pod ścianą.
Trzecia partia przyniosła zupełnie inną Resovię. Od początku to rzeszowianie narzucili rytm (4:3), a w długiej akcji zachowali więcej jakości (6:4). Lublin zaczął się gubić – Henno pomylił się w ataku, Sasak zepsuł zagrywkę, a Leon tylko na moment poprawił wynik (7:8). Wtedy zaczęły się kluczowe zmiany. Na boisko weszli Cebulj i Louati, którzy natychmiast przejęli część ciężaru gry. Atakiem odciążyli Butryna i odwrócili wynik (11:9). Resovia konsekwentnie powstrzymywała Leona – jego ataki były czytane, a blok Demyanenki działał bezbłędnie. Choć Sasak trzymał wynik (14:17), to Resovia nie wypuściła przewagi do końca. Dobre serwisy, pewne side-outy i mądre decyzje Janusza dały kontakt w meczu – 23:25.
Czwarta odsłona zaczęła się lepiej dla LUK-u (3:1), który dodatkowo miał po swojej stronie odrobinę szczęścia. Resovia jednak błyskawicznie wróciła – blok na Leonie autorstwa Demyanenki dał impuls do ataku (3:3). Gra stała się bardzo wyrównana (9:9, 12:10), lecz goście nie zamierzali odpuszczać. Louati i Butryn doprowadzili do remisu (13:13), a później obaj atakujący wymieniali mocne ciosy – 16:18. Gdy tylko Janusz miał szansę na dokładne rozegranie, odpalał środek – Demyanenko nie wstrzymywał ręki, zdobywając kluczowe punkty (19:21). W końcówce obie drużyny psuły zagrywki, ale to Resovia utrzymała przewagę i doprowadziła do tie-breaka – 22:25.
Decydująca partia rozpoczęła się fantastycznie dla przyjezdnych. Klemen Cebulj najpierw dwa razy zdemolował blok lublinian, a następnie dołożył blok punktowy (0:3). Lublin gasł w oczach, a Resovia – wręcz przeciwnie – nakręcała się z akcją na akcję. Leon został zatrzymany (1:5), a jego kolejna zagrywka wylądowała w aucie (2:6). Grozdanov próbował ratować sytuację krótkimi atakami, ale Demyanenko wyglądał tego dnia znacznie lepiej – technicznie, skutecznie i pewnie (10:6). Sam Henno jeszcze dwa razy poderwał gospodarzy (7:11, 8:12), a Grozdanov dorzucił asa (10:13), po czym McCarthy posłał kilka trudnych zagrywek. Lublin był blisko wyrównania, ale nie zdołał przełamać Resovii. Mecz zakończył Karol Butryn, mocnym atakiem po rękach rywali – 13:15. Asseco Resovia Rzeszów wygrywa 3:2 po kapitalnym powrocie!
Bogdanka LUK Lublin vs Asseco Resovia Rzeszów 2:3
(25:20, 25:19, 23:25, 22:25, 13:15)
MVP: Danny Demyanenko
Bogdanka LUK Lublin: Henno, Komenda, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Thales (libero) oraz Gyimah, Prokopczuk.
Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Damyanenko, Vasina, Szalpuk, Janusz, Butryn, Shoji (libero) oraz Louati, Sapiński, Nowak, Bucki, Potera (libero), Cebulj, Zatorski.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga