Barbara Zakościelna: Czekamy na swoje pierwsze upragnione zwycięstwo

Mimo że ECO HARPOON LOS Nowy Dwór Mazowiecki wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie, w meczu z mistrzyniami Polski zespół pokazał momenty naprawdę dobrej gry. Jedną z wyróżniających się zawodniczek była Barbara Zakościelna, która wzięła na siebie dużą część odpowiedzialności w ofensywie. W krótkiej rozmowie opowiada o różnicy poziomów, własnym występie i tym, czego drużynie najbardziej brakuje do przełamania.

Zuzanna Żeleźnik: Barbaro, mecz z mistrzyniami Polski był dużym wyzwaniem. Jak z Twojej perspektywy wyglądała różnica poziomów na boisku?

Barbara Zakościelna: Każdy wie, że Rzeszów ma bardzo silny i doświadczony skład. Uważam jednak że w pewnych momentach udało nam się grać jak równy z równym. 

Zdobyłaś sporo punktów i byłaś jedną z jaśniejszych postaci LOS-u. Jak ocenisz swój występ mimo końcowego wyniku?

Myślę że udało mi się zaprezentować z dobrej strony. Oczywiście cieszyłabym się dużo bardziej gdyby udało nam się wywieźć z tego trudnego terenu chociaż jeden set lub nawet punkt ale ogólnie rzecz biorąc uważam że zaczęłyśmy pokazywać to na co nas stać  i każda z nas się po części do tego przyczyniła. Oby tak dalej.

W niektórych fragmentach potrafiłyście nawiązać walkę, szczególnie w drugim secie. Co wtedy zaczynało działać lepiej po Waszej stronie?

Myślę że przestałyśmy cokolwiek kalkulować i po prostu zaczęłyśmy się cieszyć grą. Minęła pierwsza trema i nagle dużo więcej rzeczy zaczęło nam wychodzić. Ogół naszej gry wtedy bardzo się poprawił. 

Developres mocno naciskał zagrywką i blokiem. Który element gry mistrzyń był najtrudniejszy do „ugryzienia”?

Uważam że najwięcej problemów miałyśmy z blokiem Rzeszowa. Łatwo jest zauważyć w statystykach że były one bardzo mocne w tym elemencie a my momentami nie potrafiłyśmy znaleźć na to rozwiązania. 

Start sezonu jest dla Was wyjątkowo trudny. Co Twoim zdaniem najbardziej wpływa na to, że LOS wciąż czeka na przełom?

Wiele razy powtarzałam już w tym sezonie że nasza drużyna jest dość młoda, dodatkowo mamy wiele zawodniczek które dopiero stawiają swoje pierwsze kroki na parkietach Tauron ligi więc na pewno jako drużyna musimy nabrać tego doświadczenia. Każda z nas bardzo ciężko pracuje i czeka na to pierwsze zwycięstwo więc wierzę że w końcu uda nam się to osiągnąć i sięgać po kolejne zwycięstwa. 

W wielu setach macie dobre momenty, ale brakuje konsekwencji. Czy kluczowym problemem jest stabilność przyjęcia, skuteczność ataku, a może komunikacja?

Myślę że nie można tak jednogłośnie stwierdzić czego dokładnie nam brakuje i z czym jest problem. Myślę po prostu że musimy się skupić na poprawie ogółu, żeby poziom naszej gry nie falował  i skupić się na wykorzystaniu swoich założeń i umiejętności szczególnie w końcówkach setów. 

Czy w drużynie bardziej czuć presję wynikającą z roli beniaminka, czy sportową złość i chęć pokazania, że stać Was na więcej?

Myślę że każda z nas jest bardzo zmotywowana aby osiągnąć nasz wspólny cel w tym sezonie a presja myślę że w sporcie jest rzeczą normalna i występuje w każdej drużynie. 

Jak wyglądają Wasze treningi po wejściu do TAURON Ligi? Czy intensywność i tempo rywalizacji były dla Was dużym szokiem?

To jak są prowadzone treningi myślę że jest bardziej zależne od trenera a nie od ligi. Dla mnie osobiście nie było żadnego szoku bo występuje już w Tauron Lidze od kilku sezonów więc myślę że trzeba by zapytać reszty drużyny co sądzi na ten temat (uśmiech). 

Jesteś jedną z zawodniczek, które biorą na siebie najwięcej odpowiedzialności. Jak radzisz sobie mentalnie z tym obciążeniem?

Przychodząc do Losu przed sezonem wiedziałam jaka rola jest mi powierzona więc aktualna sytuacja nie jest dla mnie zaskoczeniem. Staram się w każdym momencie dawać dziewczynom wsparcie i dokładać do drużyny swoje doświadczenie. Zawsze daje z siebie 100% i tak również jest w tym sezonie zarówno na boisku jak i poza nim. 

Co z Waszej perspektywy jest teraz najważniejsze, aby odbudować pewność siebie — poprawa jednego konkretnego elementu czy raczej praca nad całą strukturą gry?

Myślę że pewność siebie będziemy zdobywać z każdym wygranym setem. Każda z nas na każdym treningu stara się poprawić elementy z którymi ma największy problem więc myślę że to tylko kwestia czasu kiedy zaczniemy pokazywać wszystko nad czym pracujemy na boisku w trakcie meczu. 

Mimo wyników widać, że walczycie i nie spuszczacie głów. Co w tym sezonie najbardziej Was spaja jako zespół?

Jesteśmy zupełnie nową drużyną, tylko kilka dziewczyn zostało po ostatnim sezonie a wiele z nas nigdy ze sobą nie grało więc pracujemy nad tym żeby się jak najlepiej ze sobą zgrywać i dogadywać. Myślę że każda z nas chce osiągnąć cel który sobie postawiłyśmy  przed sezonem i dzięki temu każda z nas idzie w jednym wspólnym kierunku. 

Przed Wami kolejne trudne mecze. Co będzie według Ciebie kluczem, aby w końcu przełamać tę serię i zdobyć pierwsze punkty?

Myślę, że jeżeli będziemy konsekwentnie wprowadzać elementy i zagrania które trenujemy na treningu a dodatkowo dojdzie nam trochę chłodnej głowy w końcówkach to będzie moment kiedy uda nam się przełamać i uzyskać pierwsze zwycięstwo. Dobrze wiemy, że wszystko zależy od nas i że jesteśmy w stanie to zrobić. 

Gdybyś miała jednym słowem opisać Waszą drużynę w tym momencie sezonu — jakie słowo wybrałabyś i dlaczego?

Myślę że w aktualnym momencie wiele osób traktuje nas jako Underdoga ligi. Jako beniaminek wciąż czekamy na swoje pierwsze upragnione zwycięstwo i nic w tym dziwnego.

 

Rozmawiała: Zuzanna Żeleźnik 

Źródło: informacja własna, fot. ECO HARPOON NOWELL LOS Nowy Dwór Mazowiecki