Stal Mielec wraca na zwycięską drogę! Pewne 3:1 z Radomką i dominacja gospodyń

W inauguracyjnym meczu 7. kolejki TAURON Ligi kibice w Mielcu mogli oglądać Stal w najlepszym wydaniu. Mimo osłabień kadrowych i problemów zdrowotnych gospodyń, podopieczne Miłosza Majki zagrały bardzo solidne spotkanie, pokonując MOYA Radomkę Radom 3:1. Radomianki, po wcześniejszym blamażu w lidze, liczyły na odbudowę, ale Stal od pierwszych piłek pokazała, że tego dnia kontroluje wydarzenia na boisku.

Początek spotkania był wyrównany, lecz to Stal częściej narzucała tempo dzięki mocnym atakom Moniki Gałkowskiej i Weroniki Szlagowskiej (6:3). Radomka jednak szybko odrobiła straty, a Aleksandra Kazała zaczęła punktować niemal z każdej pozycji, doprowadzając do prowadzenia 10:7. Po przerwie wziętej przez trenera Jakuba Głuszaka różnica jeszcze wzrosła — świetne fragmenty rozgrywała Natasha Calkins, dokładając atak za atakiem. Radomianki broniły się jedynie pojedynczymi punktami Martyny Piotrowskiej. Stal pracowała bardzo dobrze blokiem, a Szlagowska była jedną z najbardziej aktywnych zawodniczek. Choć w końcówce Plaga próbowała poderwać Radomkę, autowy atak Szlagowskiej przypieczętował wygraną Stali 25:21.

Druga odsłona to całkowita dominacja gospodyń. Radomka była bezradna — zmiany trenera Głuszaka nie dawały efektów, a zawodniczki myliły się zarówno w ataku, jak i w przyjęciu. Calkins kontynuowała świetną grę, natomiast Julia Bińczycka dołożyła dwa kolejne asy (11:5). Rosła także rola środkowej Rozalii Moszyńskiej, którą Bińczycka coraz częściej uruchamiała w pierwszym tempie. Przy stanie 16:6 było jasne, że seta nie da się już uratować. Radomianki nie miały argumentów, a Stal prezentowała się niezwykle stabilnie. Końcówkę domknęła Anna Bączyńska pewnym atakiem i Stal prowadziła już 2:0.

Pod ścianą Radomka musiała podjąć ryzyko — i to się opłaciło. Świetnie weszła w seta Julie Lengweiler, która atakowała z dużą pewnością siebie, wyprowadzając gościnie na 6:2. Stal popełniała błędy, co szybko wykorzystały rywalki. Po asie serwisowym Niny Nesimović Stal zbliżyła się na punkt (9:10), jednak Radomka w odpowiedzi zanotowała serię dzięki blokom Piotrowskiej i Szlagowskiej (15:10). Przyjezdne grały najrówniejszą siatkówkę w całym meczu, nie pozwalając Stali na przejęcie inicjatywy. Choć w końcówce Mielczanki jeszcze próbowały odrobić straty, różnica była zbyt duża. Set zakończył mocny atak Szlagowskiej — Radomka zmniejszyła prowadzenie gospodyń na 2:1.

Mielczanki, podrażnione stratą seta, wyszły na czwartą odsłonę niezwykle zmotywowane. Oba zespoły grały punkt za punkt tylko przez chwilę — później Stal zaczęła imponować w każdym elemencie. Kluczową postacią była libero Julia Mazur, która niemal wszystko podbijała rywalkom, stabilizując grę Stali. Moszyńska ponownie świetnie spisywała się na środku, a Kazała i Bączyńska regularnie kończyły akcje, powiększając przewagę do 14:8. Radomka próbowała ratować wynik Kornelią Garitą, lecz to nie przyniosło efektu — Stal grała zbyt konsekwentnie i zbyt pewnie. Przy stanie 20:13 przewaga była już nie do odrobienia. Kazała dorzuciła w końcówce asa, a ostatnią piłkę meczu zakończyła atakiem po bloku Anna Bączyńska.

ITA TOOLS Stal Mielec vs MOYA Radomka Radom 3:1

(25:21, 25:14, 20:25, 25:16)

MVP: Julia Mazur

 

ITA TOOLS Stal Mielec: Calkins, Nesimovic, Moszyńska, Kazała, Bączyńska, Bińczyńska, Mazur (libero) oraz Adamczyk, Walczak, Ociepa.

MOYA Radomka Radom: Gałkowska, Piotrowska, Garita, Petrenko, Lengweiler, Szlagowska, Niemtseva (libero) oraz Zhylińska, Molchanova, Plaga, Szumera, Marszałkowicz, Dąbrowska.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. ITA TOOLS Stal Mielec