PGE Budowlani Łódź rozpoczęły tegoroczną Ligę Mistrzyń w wymarzony sposób – pewnym, odważnym i skutecznym pierwszym setem, w którym zdominowały rywalki z Novary. Jednak im dłużej trwało spotkanie, tym wyraźniej rosła przewaga włoskiego giganta. Po świetnym otwarciu łodzianki gasły z akcji na akcję, a Igor Gorgonzola Novara ostatecznie triumfował 3:1, zgarniając pełną pulę.
Początek meczu zwiastował sensację. Gra długo toczyła się punkt za punkt, ale Budowlane jako pierwsze zaczęły narzucać swój rytm. Asa dołożyła Maja Storck, a po jej odrzucającej zagrywce było 4:3. Włochy wpadły w niemoc, szczególnie Indy Baijens, która pierwsze minuty rozpoczęła od zepsutego ataku. Po błędzie rywalek i asie Sasy Planinsec zrobiło się 11:6. Łodzianki grały świetnie w obronie, tworzyły przechodzące i wykorzystywały kontry. Dzięki świetnej dystrybucji Alicji Grabki – bardzo kreatywnej w tym secie – prowadziły już 17:11. W końcówce dołożyły bloki, a set zakończył się efektowną kiwką Storck. Budowlani objęli prowadzenie 1:0 i w hali poczuć było euforię.
Druga partia rozpoczęła się od potężnego potrójnego bloku na Mayu Ishikawie – idealny start. Ale chwilę później wszystko zaczęło wymykać się spod kontroli. Bezkonkurencyjna Tatjana Tołok zaczęła zabijać niemal każdą piłkę, sprawiając olbrzymie kłopoty łódzkiej defensywie. Po jej akcjach oraz błędach Planinsec zrobiło się 1:5. Storck próbowała trzymać wynik, jednak seria pomyłek i problemy w przyjęciu pogłębiały się. Choć Budowlane zbliżyły się jeszcze na 11:12 po zrywie i dobrych obronach, Novara nie wypuściła przewagi. Uspokoiła przyjęcie, poprawiła organizację kontrataków i pewnie domknęła seta, doprowadzając do remisu 1:1.
Trzeci set miał najbardziej wyrównany przebieg. Początek znów należał do Tołok, ale łodzianki odpowiedziały blokiem na Ishikawie, doprowadzając do 9:9. Oba zespoły zaczęły coraz częściej grać środkiem, a wymiany robiły się dłuższe i bardziej fizyczne. Buterez pokazała swój najlepszy fragment meczu, ale Novara – dzięki Alsmeier – odzyskała dwa punkty przewagi. To był kluczowy moment. Włoszki utrzymały dystans do samego końca, choć Budowlane zdołały doprowadzić do nerwowej końcówki. Ostatecznie jednak Novara przechyliła szalę na swoją korzyść.
Czwarta partia rozwiała nadzieje łodzianek. Choć Paulina Majkowska doprowadziła do remisu 3:3 po przechodzącej, kolejne minuty należały do włoskiego zespołu. Świetne zagrywki Liny Alsmeier dały Novarze przewagę – 3:1, a później 10:6. Budowlane miały ogromne problemy z obroną prostych piłek, a skuteczność Buterez zaczęła drastycznie spadać. Po kiwce Carlotty Cambi zrobiło się 19:12 i stało się jasne, że łodzianki mają zbyt mało argumentów. Alsmeier i Baijens kontrolowały przebieg końcówki, a Novara krok po kroku doprowadziła mecz do końca, wygrywając 3:1.
PGE Budowlani Łódź vs Igor Gorgonzola Novara 1:3
(25:20, 19:25, 23:25, 17:25)
MVP: Lina Alsmeier
PGE Budowlani Łódź: Lelonkiewicz, Grabka, Buterez, Damaske, Planinsec, Storck, Łysiak (libero) oraz Honorio, Drużkowska, Siuda, Majkowska.
Igor Gorgonzola Novara: Cambi, Herbots, Ishikawa, Bonifacio, Baijens, Tołok, De Nardi (libero), Alsmeier, Leonardi (libero).
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. PGE Budowlani Łódź