Warta Zawiercie znów bezbłędna. Liderzy PlusLigi nie dali szans Barkomowi

Aluron CMC Warta Zawiercie potwierdziła, że pozycja lidera PlusLigi jest w pełni zasłużona. Jurajscy Rycerze pokonali Barkom Każany Lwów 3:0, kontrolując spotkanie od pierwszej do ostatniej piłki. Choć goście momentami stawiali trudne warunki, gospodarze zachowali chłodną głowę i w kluczowych fragmentach prezentowali siatkówkę na poziomie czołówki ligi. MVP meczu został Miguel Tavares, który swoimi zagrywkami wielokrotnie przełamywał przeciwnika.

Mecz rozpoczął się od bardzo mocnego wejścia Bartłomieja Bołądzia. Atakujący Zawiercia popisał się zarówno potężnymi atakami, jak i punktowymi zagrywkami, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 5:1. Trener gości szybko przerwał grę, ale na niewiele to się zdało. Lwowianie zdołali jeszcze zmniejszyć stratę po udanej kontrze Iliji Kowalowa (11:8), jednak Warta miała znacznie więcej argumentów — Aaron Russell raz po raz kończył piłki na skrzydle, a jego techniczne zagrania z szóstej strefy sprawiały rywalom ogromne problemy. Lorenzo Pope próbował poderwać Barkom indywidualnymi akcjami, lecz przewaga gospodarzy była wyraźna. Pewny atak Russella zakończył partię — 25:20.

Druga partia była znacznie bardziej wyrównana. Goście prowadzili 3:1, później nawet 7:4 po asie Wasyla Tupczija. Zawiercianie mieli problemy z przyjęciem, co wpływało na tempo gry. Wówczas do akcji wkroczył Miguel Tavares. Rozgrywający najpierw posłał dwa asy (8:8), potem świetnie dyrygował blok–obroną. Swoje dołożył Bartosz Kwolek, również strasząc rywali zagrywką i zapewniając Warcie prowadzenie 11:9. Barkom jednak nie odpuszczał — Mousse Gueye uruchomił swoją zagrywkę, doprowadzając do remisu 19:19. Wydawało się, że końcówka będzie stała pod znakiem walki punkt za punkt, lecz w decydujących chwilach znów pojawił się Russell, a asa serwisowego dołożył Mateusz Bieniek, zamykając seta 25:20.

Trzecia odsłona była najbardziej emocjonująca. Barkom nie zamierzał składać broni i po zmianach — na boisku pojawili się m.in. Firkal i Nakano — gra gości nabrała jakości. Dobre przyjęcie, skuteczność Pope’a i kolejny as Gueye pozwoliły odskoczyć na 12:6. Zawiercie było przez chwilę w odwrocie, ale sygnał do odrabiania strat dał Kyle Ensing. Potężne ataki Amerykanina, solidny blok i cierpliwość w obronie pozwoliły zmniejszyć dystans do 12:14. Gospodarze wyczuli moment. Russell najpierw sprytnie kiwnął, za chwilę huknął po skosie, a po jego ataku Warta doprowadziła do remisu 16:16. Tavares dorzucił kolejne trudne zagrywki, Barkom pogubił się w ofensywie i nagle to Zawiercie miało przewagę 20:17. Lwowianie poderwali się jeszcze po punktowym bloku Tupczija na Russellu, jednak ostatnie słowo należało do Miłosza Zniszczoła, który efektownym atakiem ze środka zakończył mecz — 25:22.

Aluron CMC Warta Zawiercie vs Barkom Każany Lwów 3:0

(25:20, 25:20, 25:22)

MVP: Miguel Tavares

 

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero), Ensing, Markiewicz.

Barkom Każany Lwów: Gueye, Kowalow, Pope, Szczurow, Kampa, Tupczij, Pampuszko (libero) oraz Szewczenko, Kuts, Nakano, Rohożyn, Firkal.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga