BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała znów w górę! Radomka przegrywa trzeci raz z rzędu

W Bielsku-Białej starły się dwa zespoły walczące o miejsce w czubie tabeli. BKS Bostik ZGO podejmował MOYĘ Radomkę Radom — drużynę z dużymi aspiracjami, ale znajdującą się w kryzysie po dwóch ligowych porażkach. Bielszczanki wykorzystały słabości rywalek, wygrały 3:1 i zanotowały cenny awans w tabeli, a Radomka zaliczyła trzecią porażkę z rzędu.

Oba zespoły wróciły do ligowych zmagań po występach w europejskich pucharach i od pierwszych piłek było widać, że nikt nie zamierza odpuszczać. Po stronie gospodyń imponowała współpraca Wiktorii Szewczyk z Aleksandrą Gryką — szybka gra środkiem robiła wrażenie. W Radomce sygnał do walki dawała z kolei wracająca do formy Weronika Szlagowska, która świetnie weszła w mecz. Nic dziwnego, że długo wynik oscylował wokół remisu — 10:10. Przełom nastąpił w środkowej fazie seta. Kilka bardzo dobrych akcji rozegrała Klaudia Nowakowska, a po jej punktach BKS odskoczył na 14:11 i zmusił Jakuba Głuszaka do przerwy. Radomianki załapały zadyszkę — pojawiły się błędy, a Szewczyk nie utrzymywała już takiej precyzji. Bielszczanki wykorzystały okazję. W końcówce odpaliła jeszcze Kertu Laak, dokładając ważne punkty. Set zakończył się pewnym zwycięstwem gospodyń — 25:21.

Druga partia to pokaz konsekwencji BKS-u i kompletna niestabilność Radomki. Choć chwilowo przypomniała o sobie Martyna Piotrowska, blokując na 4:5, to po chwili Radomka znów zaczęła oddawać punkt za punktem po własnych błędach. Martyna Borowczak weszła na najwyższe obroty i stała się nie do zatrzymania. Brak skuteczności Julie Lengweiler mocno odbijał się na drużynie gości. Po stanie 10:6 przewaga bielszczanek tylko rosła. Gdy BKS prowadził już 14:9, trener Głuszak musiał ponownie interweniować. Wejście Moniki Gałkowskiej nic nie zmieniło — koncert gospodyń trwał. BKS grał swobodnie, pewnie, z dominacją w każdym elemencie. Zamknięcie seta na 25:16 było tylko formalnością. Gospodynie prowadziły już 2:0 i wyglądało, że spotkanie szybko zmierza ku końcowi.

Radomianki stanęły pod ścianą i musiały zareagować — i zareagowały. Już na starcie asem popisała się Kornelia Garita, a chwilę później Lengweiler wreszcie zaczęła kończyć trudne piłki. Motor napędowy? Niezmiennie Weronika Szlagowska — skuteczna, pewna, agresywna. Radomka zaczęła budować przewagę, a po stanie 9:6 trener Piekarczyk musiał uspokajać swój zespół. Choć bielszczanki doprowadziły do remisu 9:9, Radomka odpowiedziała serią efektownych bloków. Brigitta Petrenko czytała grę BKS-u jak otwartą książkę, a jej dystrybucja tempa była znakomita. Przy stanie 20:15 radomianki kontrolowały sytuację. Końcówkę próbowała jeszcze szarpnąć Nowakowska, ale Radomka postawiła kropkę nad i, zwyciężając 25:21. Mecz znów był otwarty.

Czwarty set rozpoczął się pod dyktando bielszczanek. Bardzo mocno weszła w niego Martyna Borowczak — pewna, stabilna i regularna. Gdy BKS prowadził 8:5, wydawało się, że znów kontroluje sytuację. Ale Radomka nie miała zamiaru odpuszczać. Słabsze momenty Koleżanek z BKS-u szybko wykorzystały rywalki i wyszły nawet na prowadzenie 8:7. Po chwilowym przestoju gospodynie odskoczyły ponownie, lecz Lengweiler i tym razem zachowała chłodną głowę — 11:11. W kolejnych akcjach błysnęła Dagmara Dąbrowska, zwiększając przewagę przyjezdnych do 15:12. Trener Piekarczyk szybko poprosił o czas. Odpowiedź BKS-u była jednak imponująca — bielszczanki uspokoiły grę, a Radomka zaczęła się potykać. Pojawiły się błędy rozgrywającej, problemy w defensywie i kilka źle oszacowanych piłek. Dobre wejście zanotowała Ljubica Kecman, która nie tylko ustabilizowała grę, ale w kluczowych momentach wzięła odpowiedzialność na siebie. To właśnie Serbka, efektownym atakiem, zamknęła mecz na 25:23, a całe spotkanie wynikiem 3:1 dla BKS-u.

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała vs MOYA Radomka Radom 3:1

(25:21, 25:16, 21:25, 25:23)

MVP: Martyna Borowczak

 

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała: Orzyłowska, Borowczak, Gryka, Nowakowska, Szewczyk, Laak, Adamek (libero) oraz Podlaska, Bozóki-Szedmak, Abramajtys, Kecman.

MOYA Radomka Radom: Piotrowska, Szumera, Garita, Petrenko, Lengweiler, Szlagowska, Jęcek (libero) oraz Molchanowa, Gałkowska, Marszałkowicz, Dąbrowska, Plaga (libero).

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga