W hali w Jastrzębiu-Zdroju kibice byli świadkami niezwykle emocjonującego i pełnego zwrotów akcji starcia, w którym miejscowi siatkarze podejmowali ekipę z Częstochowy. Spotkanie, obfitujące w długie wymiany, efektowne bloki i ryzykowne zagrywki, od pierwszych minut zwiastowało sportowe widowisko na wysokim poziomie. Choć oba zespoły miały w trakcie meczu swoje lepsze i gorsze momenty, o losach rywalizacji ostatecznie przesądziła zacięta walka w tie-breaku. Dzięki determinacji i skuteczności w kluczowych fragmentach to jastrzębianie mogli cieszyć się z końcowego triumfu.
Spotkanie rozpoczęło się od zepsutej zagrywki Kujundzicia (0:1). Również kolejna akcja przyniosła punkt gościom, a wynik po stronie jastrzębian otworzył Mateusz Kufka (1:2). Następne akcje przyniosły zdobycze obydwu zespołom, a po asie serwisowym Michała Gierżota na tablicy wyników wyświetlił się remis (4:4). Dalsza część premierowej odsłony okazała się walką punkt za punkt. Częstochowianie wyszli na prowadzenie po ataku Lipińskiego, a już w chwilę później dzięki temu zawodnikowi goście zdołali odskoczyć (7:10). Gospodarze regularnie gonili rywala, próbując złapać kontakt punktowy. Po autowej piłce ze strony przyjezdnych jastrzębianie tracili tylko dwa oczka (13:15). Z czasem jednak przewaga gości zrobiła się dosyć wyraźna. Jastrzębianie mieli natomiast problem ze zdobyciem punktów. Przy stanie 14:19 o przerwę poprosił szkoleniowiec gospodarzy. Po jej zakończeniu przypomniał o sobie Miran Kujundzić (15:19). Sytuacja jastrzębian była już trudna, ale w decydującej części seta zaczęli odrabiać straty. Ostatecznie jednak ten set padł łupem gości (20:25).
Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli jastrzębianie. Już w pierwszych akcjach asem serwisowym popisał się Jordan Zaleszczyk, natomiast w chwilę później gospodarze zablokowali Lipińskiego (3:1). Następne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, a po udanej kontrze Indry na tablicy wyników wyświetlił się remis (5:5). Kolejny fragment seta przyniósł gospodarzom prowadzenie. Przyjezdni próbowali dogonić wynik, ale jastrzębianie dyktowali trudne warunki. Po autowym ataku Usowicza częstochowianie zbliżyli się na oczko (14:13). Jastrzębianie odpowiedzieli atakiem Usowicza oraz punktowym blokiem, wracając tym samym do prowadzenia (16:13). Gra po obydwu stronach wyrównała się natomiast pod koniec seta. Najpierw Gierżot zepsuł serwis, a później Ebadipour popisał się atakiem po skosie (17:17). Decydująca część seta również okazała się walką punkt za punkt, ale to jastrzębianie w najważniejszym momencie dwukrotnie blokowali rywala, wyrównując wynik meczu (25:22).
Ta odsłona również zaczęła się od walki punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Po asie Gierżota to jastrzębianie wyszli na prowadzenie (5:4), które podnieśli po ataku Kujundzicia (7:5). Dalsza część rywalizacji również była zacięta, a goście zdołali objąć nieznaczne prowadzenie (10:11). Jastrzębianie bardzo szybko wyrównali wynik, ale po błędzie Gierżota ponownie musieli odrabiać straty (12:14). Po przerwie na prośbę trenera Kowala zapunktował Kaczmarek. Również Gierżot dołożył udany serwis (14:14). Już w chwilę później ponownie doszło do wyrównanej walki. W końcówce seta jastrzębianie zbudowali przewagę, ale i tym razem goście zdołali odrobić straty. Częstochowianie nie wykorzystali swojej szansy na wygraną i set padł łupem miejscowych (26:24).
Po krótkiej przerwie wynik otworzyli częstochowianie, ale zepsuty serwis Kiedosa przyniósł remis (1:1). Już chwilę później jastrzębianie objęli prowadzenie, korzystając z zepsutego ataku rywala. Częstochowianie szybko wyrównali wynik, a także objęli prowadzenie (3:5). Jastrzębianie zremisowali po błędach rywala, doprowadzając do walki punkt za punkt. w kolejnych minutach gry nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Norwida, a jastrzębianie przerwali serię rywala po czasie na prośbę swojego szkoleniowca (15:17). Już w kolejnej akcji miejscowi popsuli zagrywkę, ale udanym atakiem popisał się Staszewski. W decydującej części seta warunki gry dyktowali już goście. Pewnie wygrali tę odsłonę i doprowadzili do tie-break’a (19:25).
Decydującą odsłonę lepiej rozpoczęli jastrzębianie (3:1), chociaż po zepsutym serwisie Kaczmarka goście tracili tylko oczko. Już w chwilę później zespół Norwida odpowiedział tym samym, a po kolejnej akcji grę przerwał trener Travica (5:2). Po powrocie na boisko jastrzębianie popisali się jeszcze punktowym blokiem. Krótko przed zmianą stron goście zaczęli odrabiać straty, a po błędzie rywali tracili już tylko oczko (6:5). Tym razem grę przerwał trener Kowal. Po zmianie gry miejscowi wrócili do prowadzenia, chociaż gościom udało się złapać kontakt. Decydujące akcje należały już jednak do jastrzębian, którzy wygrali tę odsłonę i cały mecz.
JSW Jastrzębski Węgiel – Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:2
(20:25, 25:22, 26:24, 19:25, 15:12).
MVP: Michał Gierżot
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Kufka, Gierżot, Kujundzić oraz Granieczny (libero) oraz Zaleszczyk, Lorenc, Staszewski
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Indra, De Cecco, Popiela, Adamczyk, Lipiński, Ebadipour, Makoś (libero) oraz Kowalski, Jeanlys, Kiedos
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna