Siatkarze z Jastrzębia nie pozostawili złudzeń rywalom z Rzeszowa, sięgając po pewne zwycięstwo w trzech setach. Choć momentami Resovia potrafiła nawiązać wyrównaną walkę, to gospodarze przez większą część spotkania kontrolowali wydarzenia na boisku, imponując skutecznością w ataku, solidnym blokiem i dobrą grą w kontrze.
Pierwsze akcje spotkania należały do jastrzębian, którzy po ataku Butryna prowadzili 2:0. Swój pierwszy punkt Resovia zdobyła po ataku właśnie tego zawodnika, ale to jastrzębianie pozostali przy prowadzeniu. Już w chwilę później doszło do remisu, kiedy ponownie przypomniał o sobie atakujący gości (5:5). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, a wynik był bliski remisowi. Jedno zapasowe oczko mieli po swojej stronie gospodarze. Miejscowi popisali się punktowym blokiem, odskakując na dwa punkty (9:7). Rzeszowianie odpowiedzieli krótką Mateusza Poręby, ale już następne akcje zakończyły się punktami gospodarzy. Podopieczni Andrzeja Kowala z akcji na akcję podwyższali swoje prowadzenie. Po asie serwisowym Gierżota cieszyli się już pięciopunktowym zapasem (17:12). Goście natomiast systematycznie odrabiali straty i po błędzie Zaleszczyka tracili tylko trzy oczka (18:15). W końcówce seta warunki gry dyktowali już jastrzębianie. Atak Szerszenia przyniósł im piłkę setową, którą goście zdołali obronić. Rywalizację w tym secie zakończył natomiast autowy serwis Janusza (25:20).
Drugą odsłonę również rozpoczęli jastrzębianie, ale goście szybko wyrównali wynik (2:2). Już w chwilę później udanym atakiem popisał się Michał Gierżot (3:2). Następne akcje tego seta również należały do miejscowych. Zespół Andrzeja Kowala dobrze spisywał się w bloku oraz wykorzystywał swoje szanse w kontrze. Przy stanie 10:3 po stronie gości nieszczęśliwie upadł Cezary Sapiński, co wymusiło dłuższą przerwę. Po wznowieniu gry udanym atakiem popisał się Artur Szalpuk (10:5). Jastrzębianie kontynuowali jednak swoją dobrą grę i systematycznie powiększali prowadzenie. Rzeszowianie zapunktowali natomiast po kiwce Butryna, a już w chwilę później ważny punkt dołożył Jakub Bucki, wygrywając kontrę (17:12). Końcówka seta należała już jednak do jastrzębian. Gospodarze kontrolowali sytuację na boisku, a kropkę nad „i” postawił Michał Gierżot (25:16).
Po krótkiej przerwie obydwie drużyny rozpoczęły od walki punkt za punkt. wynik był bliski remisowi, ale nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie miejscowych (7:6). Już w chwilę później Louati posłał piłkę w siatkę, co dało jastrzębianom dwupunktowy zapas. Kolejne akcje przyniosły jednak punkty Resovii, która szybko wyrównała stan seta, a po ataku Szalpuka objęła prowadzenie (8:9). Następne akcje również okazały się walką punkt za punkt. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć. Obydwa zespoły popisywały się zarówno udanymi akcjami, jak i popełniały błędy (15:15). Resovia odpowiedziała dwoma udanymi akcjami i pewnie dążyła do zwycięstwa w tym meczu. Jastrzębianie zdołali jeszcze wyrównać wynik. Wygrali zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz (25:22).
JSW Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:20, 25:17, 25:22)
MVP: Michał Gierżot
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Usowicz, Zaleszczyk, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Brehme, Lorenc, Tuaniga
Asseco Resovia Rzeszów: Butryn, Janusz, Demyanenko, Poręba, Szalpuk, Cebulj, Shoji (libero) oraz Bucki, Zatorski, Louati, Sapiński, Nowak, Vasina
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna