BKS BOSTIK Bielsko-Biała wykonał zadanie z pełną konsekwencją. Po pewnym zwycięstwie 3:0 w Zagrzebiu bielszczanki także w rewanżu udowodniły swoją przewagę, pokonując chorwackie Dinamo 3:1. Trener Piekarczyk zdecydował się na rotacje w składzie, dając szansę zmienniczkom — a mimo chwilowych przestojów jego drużyna kontrolowała przebieg spotkania. Najjaśniejszą postacią była Martyna Podlaska, która nie tylko prowadziła grę w ataku, ale również zdobyła wyróżnienie MVP. Awans BKS-u do kolejnej rundy Pucharu CEV stał się faktem.
Rewanż rozpoczął się od gry pełnej długich wymian i obustronnych błędów (4:4). Zespół BKS-u, grający w zmienionym zestawieniu, musiał szukać rytmu — ale gdy go złapał, szybko przejął inicjatywę. Nikola Abramajtys popisała się efektownym blokiem, wyprowadzając gospodynie na 9:6. Po chwili dołożyła się także Kertu Laak, posyłając asa serwisowego (14:10). Chorwatki próbowały odpowiadać agresywną zagrywką, lecz nie znajdowały skutecznych rozwiązań w ataku. Gdy przewaga BKS-u urosła do 19:12, wydawało się, że set zakończy się błyskawicznie. Jednak seria błędów w przyjęciu i moment rozluźnienia spowodowały, że Dinamo zbliżyło się na 20:17. Kryzys przerwała ponownie Abramajtys blokiem, a Martyna Podlaska — zmieniająca Laak — dołożyła udane akcje ofensywne. Set zakończył autowy serwis Tee Pavacić, a BKS wygrał 25:21.
Chorwatki rozpoczęły drugą partię znakomicie. Po przebojowej kiwce Bojany Ambulji prowadziły już 4:0, wykorzystując brak koncentracji bielszczanek. BKS próbował wracać do gry, ale problemy w przyjęciu i proste błędy sprawiały, że przedłużone akcje częściej padały łupem gości (5:8). Dopiero as serwisowy Wiktorii Szewczyk przyniósł remis 9:9. Od tego momentu gra była wyrównana, a Martyna Podlaska utrzymywała świetną skuteczność (13:13). Dinamo jednak złapało serię — po ataku Lary Kesar prowadziło 17:14, korzystając z chaosu w przyjęciu BKS-u. Zmiany trenera Piekarczyka niewiele zmieniły. Podlaska jedynie podratowała wynik, zmniejszając straty, ale ostatecznie set zakończył mocny atak Emily Banitt — 22:25 i remis w meczu.
Trzecia odsłona zaczęła się idealnie dla gospodyń. Po efektownej kiwce Podlaskiej było 5:2, a wejście na boisko Martyny Borowczak dodało drużynie dynamiki. Szewczyk przy dobrym przyjęciu mogła uruchamiać środek, a po ataku z obejścia Abramajtys BKS prowadził już 9:4. W tym secie bielszczanki wyglądały znacznie pewniej niż wcześniej — lepsze przyjęcie, lepsza zagrywka i czytelniejszy blok. Jednak Dinamo nie zamierzało odpuszczać. Po serii udanych akcji i ataku Banitt Chorwatki zbliżyły się na 16:15, wywołując niepokój w hali. Wtedy błysnęła Aleksandra Gryka, która pojawiła się na zagrywce i pociągnęła zespół do serii punktowej (19:15). BKS poprawił blok, a set zakończył się asem serwisowym Wiktorii Szewczyk — 25:16.
Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej gry (4:4). Po stronie Dinama liderką była Ambulija, a po stronie BKS-u — Martyna Borowczak, która natychmiast odcisnęła swoje piętno w ofensywie. Po asie serwisowym Podlaskiej gospodynie odskoczyły na 11:9, kontrolując coraz więcej elementów gry. Chorwatki próbowały odpowiadać — szczególnie dobrze prezentowała się Anija Jurdża — lecz BKS grał pewnie i konsekwentnie. W drugiej części seta duet Borowczak–Podlaska nie pozostawiał wątpliwości, kto rządzi na boisku (17:13). Zmienniczki Dinama wniosły trochę energii, zmniejszając straty, ale przewaga BKS-u pozostawała bezpieczna. Podlaska wypracowała piłkę meczową, a formalności dopełniła Ljubica Kecman, kończąc atak po bloku i ustalając wynik seta na 25:18.
BKS BOSTIK Bielsko-Biała vs OK Dinamo Zagrzeb 3:1
(25:21, 22:25, 25:16, 25:18)
MVP: Martyna Podlaska
BKS BOSTIK Bielsko-Biała: Kecman, Gryka, Bozoki-Sezedmak, Szewczyk, Laak, Abramajtys, Suska (libero) oraz Borowczak, Nowakowska, Podlaska, Michalewicz.
OK Dinamo Zagrzeb: Ambulja, Kesar, Lorena Sesar, Banitt, Jurdża, Vaasilj, Stosić (libero) oraz Marusić, Lana Sesar, Pavacić.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała