Po porażce z PGE GiEK Skrą Bełchatów, zespół Aluron CMC Warty Zawiercie potrzebował mocnego przełamania — i dokładnie to zaprezentował we własnej hali. Podopieczni Michała Winiarskiego zdominowali grę z drużyną Ślepska Malow Suwałki, triumfując gładko 3:0. Suwalczanie nie byli w stanie znaleźć recepty na znakomicie funkcjonujący serwis, blok oraz ofensywę gospodarzy. Znakomite zawody rozegrał Mateusz Bieniek, który został nagrodzony tytułem MVP, ale świetne momenty mieli także Aaron Russell i Bartłomiej Bołądź.
Już pierwsze akcje pokazały, że gospodarze odrobili lekcję po ostatniej porażce. Wymiana punkt za punkt potrwała tylko chwilę — do wyniku 3:3. Później inicjatywę przejął Aaron Russell, który odpalił mocną serię zagrywek, a Mateusz Bieniek dorzucił punktowe serwisy na 7:4. Ślepsk próbował odpowiadać przyjęciem, lecz kompletnie nie przekładał go na skuteczność ataku. Bartosz Filipiak miał ogromne problemy z kończeniem piłek — po kolejnej pomyłce zrobiło się 13:7 dla Warty. Zawiercianie dominowali w kontrataku, a suwalczanie popełniali zbyt wiele błędów serwisowych, aby utrzymać kontakt. Bieniek dołożył kolejnego asa, a przy stanie 20:12 gospodarze całkowicie kontrolowali sytuację. Seria punktów wyprowadziła Wartę do piłki setowej, którą pewnym atakiem zamknął Bartosz Kwolek — 25:15.
Warta złapała rytm i nie zamierzała zwalniać. Choć na początku drugiej partii Ślepsk prowadził 2–3, a później 4–2 dzięki błędom rywali, przewaga nie trwała długo. Bartłomiej Bołądź zaczął świetnie wykorzystywać każdą piłkę od prowadzającego grę Miguela Tavaresa — 6:4. Suwalczanie wciąż męczyli się z przyjęciem, co otwierało szanse zawiercianom na wygrywanie akcji już po własnym serwisie. Gdy gospodarze odskoczyli na siedem punktów, Wierzbicki dorzucił efektowny blok, zmniejszając stratę do 12:15. To był jednak tylko chwilowy zryw. Bołądź ponownie uruchomił ofensywę Warty, a Markiewicz dołożył asa serwisowego — 19:14. Ślepsk bronił się dzielnie systemem blok–obrona, ale nie miał mocy na siatce. Przy ataku Jakuba Czerwińskiego zrobiło się 24:17. Goście obronili jeszcze kilka piłek setowych, lecz ostatnie słowo należało do Markiewicza, który zakończył partię — 25:19.
Trzecia partia zaczęła się od kolejnego koncertu serwisowego Bieńka. Uderzał dokładnie w te strefy, gdzie Ślepsk miał największe problemy w przyjęciu — 7:3. Mówienie o powrocie gości do gry byłoby przesadą, lecz nieśmiałe próby pojawiły się przy wejściu Jana Nowakowskiego, który poprawił zagrywkę i zmniejszył różnicę. Po drugiej stronie siatki Bołądź wrócił do rewelacyjnej postawy z drugiego seta. Dołączył do niego Kwolek, gwarantując stabilizację w przyjęciu i skuteczność na skrzydle — 12:7. Suwalczanie mieli pojedyncze przebłyski — kilka efektownych bloków i celne serwisy — lecz po każdej dobrej akcji następowały dwie lub trzy pomyłki w ofensywie. Warta bez większego wysiłku odskoczyła na 18:11, kontrolując końcówkę seta. Nawet kolejne dobre zagrywki Nowakowskiego nie zasiały niepokoju. Wicemistrzowie Polski spokojnie doprowadzili spotkanie do końca, a decydujący punkt zdobył Kwolek — 25:18.
Aluron CMC Warta Zawiercie vs Ślepsk Malow Suwałki 3:0
(25:15, 25:19, 25:18)
MVP: Mateusz Bieniek
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Bołądź, Tavares, Bieniek, Bursztyka, Popiwczak (libero) oraz Zniszczoł, Czerwiński, Nowosielski, Markiewicz, Ogórek (libero), Ensing.
Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Gallego, Jankiewicz, Honorato, Filipiak, Asparuhov, Mariański (libero) oraz Kwasigroch, Wierzbicki.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga