Bogdanka LUK Lublin w swoim historycznym, debiutanckim meczu Ligi Mistrzów zaprezentowała siatkówkę najwyższej klasy. Mistrz Polski nie tylko pokonał Halkbank Ankarę 3:0, ale zrobił to w sposób absolutnie dominujący. Druga i trzecia partia to demonstracja siły — rywale byli całkowicie bezradni.
Lublinianie weszli w mecz z energią godną mistrza Polski. Dwa szybkie bloki przyniosły prowadzenie 3:0 i pozwoliły zawodnikom Stephane’a Antigi narzucić własny rytm. Choć chwilę później Jackson Young został zatrzymany, co dało Halkbankowi sygnał do odrabiania strat (4:5), gospodarze zachowali spokój. Gra była dość wyrównana — oba zespoły korzystały z ataków środkiem, a turecki klub zdołał wyrównać po mocnej zagrywce Ulasa Kiyaka (14:14). W decydującym fragmencie seta LUK przycisnął tam, gdzie jest najgroźniejszy — zagrywką. Wilfredo Leon, pewny i agresywny w polu serwisowym, wyprowadził lublinian na 20:17. Chwilę później Mateusz Malinowski dołożył potężny serwis, dając gospodarzom piłkę setową (24:19). Pierwszą partię zamknął pewny atak LUK-u — 25:20 i 1:0 dla mistrzów Polski.
Druga odsłona miała w zasadzie jednego reżysera — zespół z Lublina. Prowadzenie 5:2 szybko zapowiadało kierunek wydarzeń. Choć Halkbank potrafił jeszcze utrzymać kontakt (9:10), był to ostatni moment, w którym drużyna z Ankary liczyła się w walce o seta. LUK uruchomił pełen arsenał — mocna zagrywka, kontratak, szczelny blok. Seria punktowa wyprowadziła gospodarzy na 20:11, a rywale nie byli w stanie znaleźć jakiejkolwiek odpowiedzi na intensywność gry mistrza Polski. Po dłuższej przerwie na boisku pojawił się Aleksander Śliwka, jednak jego wejście nie odmieniło obrazu gry Halkbanku. Leon dołożył punkt na 24:14 po dynamicznym ataku z szóstej strefy, a blok na Marku Sotoli zakończył tę jednostronną partię — 25:14. Lublin rozgrywał koncert.
Trzecia część meczu była już tylko formalnością, ale LUK nie zamierzał odpuszczać. Co prawda Matej Kazijski otworzył seta asem serwisowym, jednak była to jedna z niewielu dobrych akcji rywali. Lublinianie odpowiedzieli serią bloków, które całkowicie sparaliżowały ofensywę Halkbanku. Nie radził sobie Yoandy Leal — jego kolejne nieudane ataki powiększały przewagę gospodarzy (4:9), a proste błędy Ankary sprawiły, że różnica momentalnie urosła do 13:4. Kewin Sasak, pewny siebie i skuteczny, trafiał z każdej pozycji. Przy stanie 15:5 LUK był o klasę lepszy. Rywale próbowali jeszcze minimalnie poprawić wynik asem Kazijskiego (10:18), ale był to tylko epizod. Leon wrócił na zagrywkę i ponownie siała się siatkarska demolka. Serwis za serwisem lądował w newralgicznych miejscach rywali, a gospodarze zbliżali się do końca meczu (23:11). Spotkanie zakończył dynamiczny atak Jacksona Younga — 25:13.
Bogdanka LUK Lublin vs Halkbank Ankara 3:0
(25:20, 25:14, 25:13)
MVP: Kewin Sasak
Bogdanka LUK Lublin: Komenda, Sasak, Leon, Grozdanov, Young, McCarthy, Hoss (libero) oraz Gyimah, Henno, Malinowski.
Halkbank Ankara: Kazijski, Leal, Kijak, Sokołow, Baltaci, Matin, Done (libero) oraz Hofer, Śliwka, Sotola.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Bogdanka LUK Lublin