Pewna wygrana Jastrzębskiego Węgla w Elblągu

Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla odnieśli pewne, wyjazdowe zwycięstwo nad Barkomem Każany Lwów, wygrywając spotkanie 3:0. Choć gospodarze momentami potrafili nawiązać walkę i postraszyć rywali, zwłaszcza w trzecim secie, to jastrzębianie przez całe spotkanie kontrolowali przebieg gry, imponując skutecznością w ataku, solidnym blokiem oraz dobrą zagrywką. Bohaterem meczu został Anton Brehme, który poprowadził mistrzów Polski do kolejnych trzech punktów.

Spotkanie dobrze rozpoczęło się dla ekipy ze Lwowa, która po bloku na Kaczmarku zapisała na swoim koncie trzecie oczko (3:0). Goście szybko jednak wyrównali wynik. Najpierw skutecznym atakiem popisał się Szerszeń, z kolei po autowym ataku gości doszło do remisu (3:3). W kolejnych minutach gry doszło do walki punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Po ataku Kovalova w blok rywali to jastrzębianie cieszyli się z prowadzenia, które wzrosło po serwisie Gierżota (6:10). Gospodarze zmuszeni byli gonić wynik, co okazało się trudnym zadaniem. Po ataku Shchurova nadal tracili do rywali cztery oczka (11:15). Już w chwilę później ponownie przypomnieli o sobie Brehme i Gierżot, podwyższając prowadzenie (12:18). W końcówce seta gospodarze popisali się blokiem na Łukaszu Kaczmarku. Kovalov dołożył również asa (15:19). Jastrzębianie kontrolowali wynik premierowej odsłony, mimo że lwowianie próbowali jeszcze punktować. Seta zamknął natomiast autowy atak Shchurova (19:25).

Tym razem pierwsze akcje należały do gości (0:2). W szeregach gospodarzy atakiem po skosie popisał się Pope, z kolei Kovalow dołożył atak z VI strefy, dzięki czemu lwowianie złapali kontakt punktowy (2:3). Goście odpowiedzieli natomiast punktowym serwisem Gierżota (2:5). W kolejnych minutach gry zespół Barkomu zdołał odrobić straty i doprowadzić do walki punkt za punkt. Po tym, jak piłkę skończył Tupchii na tablicy wyników wyświetlił się kolejny remis (9:9). Dalsza część tej odsłony przyniosła punkty obydwu zespołom. Po dłuższej wymianie zakończonej przez Pope lwowianie ponownie złapali kontakt punktowy (13:14). Goście jednak przypomnieli o swoim skutecznym bloku, dzięki czemu zbudowali przewagę (19:15). W decydującym fragmencie seta jastrzębianie ponownie kontrolowali sytuację. Lwowianie próbowali jeszcze zapunktować, ale byli bezradni wobec bloku rywali (17:25).

Wynik tej odsłony otworzyli gospodarze, ale i tym razem przyjezdni szybko przejęli inicjatywę (1:4). Po skutecznym bloku Barkom odrobił część strat, a już w chwilę później złapał kontakt punktowy (6:7). Długa akcja zakończona przez Kaczmarka dała jastrzębianom trzypunktowy zapas (8:11), ale i tym razem gospodarze zdołali zmniejszyć dystans (11:12). Kolejne minuty gry również przyniosły zdobycze dla obydwu zespołów, ale to jastrzębianie utrzymywali przewagę nad przeciwnikiem. Sytuacja zmieniła się po mocnej zagrywce miejscowych oraz punktowym bloku Gueye (18:17). Tym razem to jastrzębianie musieli popracować na kolejne punkty. W końcówce seta po raz kolejny w całym spotkaniu przypomniał o sobie Gierżot (20:23). Lwowianie zdołali jeszcze odrobić straty i obronić piłkę meczową, ale ich błąd w polu serwisowym zakończył mecz (23:25).

Barkom Każany Lwów – JSW Jastrzębski Węgiel 0:3

 (19:25, 17:25, 23:25)

MVP: Anton Brehme

 

Barkom Każany Lwów: Tupchii, Kampa, Shchurov, Gueye, Kovalov, Pope, Pampushko (libero) oraz Nakano, Viietskyi, Kuts, Firkal, Shevchenko, Rohozhyn

JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Zaleszczyk

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna