W 11. kolejce PlusLigi Asseco Resovia Rzeszów podejmowała Steam Hemarpol Politechnikę Częstochowa. Gospodarze przez większość meczu kontrolowali wydarzenia na parkiecie, wygrywając dwa pierwsze sety w pewnym stylu. Norwid przebudził się jednak w trzeciej partii, triumfując po emocjonującej grze na przewagi. Na więcej jednak nie było go stać. Podrażniona Resovia wróciła do swojego tempa w czwartej odsłonie i domknęła spotkanie 3:1, skazując ekipę spod Jasnej Góry na ósmą kolejną porażkę.
Początek wyglądał obiecująco dla obu stron — skuteczne akcje przy własnym serwisie i remis 3:3 sugerowały wyrównane otwarcie. Pierwszy impuls wyszedł jednak od Resovii. Artur Szalpuk, który od pierwszych piłek wyglądał bardzo pewnie, huknął w kontrze i gospodarze zyskali dwa punkty przewagi. Częstochowianie zdołali wrócić do gry (5:5), lecz tylko na chwilę. Od półmetka błyszczał Klemen Cebulj — najpierw dołożył blok na 11:9, później kilkoma celnymi zagraniami przełamał obronę Norwida. U gości zaczęły pojawiać się kłopoty w ataku. Milad Ebadipour był kompletnie niewidoczny, co mocno komplikowało kreowanie ofensywy ekipy Travicy. Resovia natomiast podkręcała tempo — po potężnym ataku Szalpuka było już 16:11. W końcówce gospodarze ograniczyli błędy do minimum i pewnie doprowadzili partię do końca. Set zamknął Cebulj, który świetnie odczytał sytuację na siatce. 25:19, pełna kontrola.
Druga odsłona rozpoczęła się od kilku długich, wyczerpujących wymian. Częstochowianie wyszli nawet na 3:1, ale chwilę później Resovia odebrała im tę przewagę przy serii Cebulja i dynamicznych akcjach Butryna. To właśnie Karol Butryn najboleśniej obnażał problemy Norwida w przyjęciu — mocny serwis, odważne ataki i kapitalne czytanie bloku przeciwnika szybko ustawiły wynik na korzyść gospodarzy (7:3). W obronie i bloku Resovia pracowała jak dobrze naoliwiona maszyna — Adamczyk aspirował do roli lidera gości, zdobywając kilka bardzo cennych punktów, ale przewaga Pasów była stabilna. Gdy Ebadipour po raz kolejny został zablokowany, zrobiło się 14:9, a tryb „kontrola” w wykonaniu Resovii działał bezbłędnie. Częstochowianie mieli moment nadziei przy stanie 23:21, kiedy zagrywką trafił Kiedos, ale rzeszowianie zachowali chłodną głowę i zakończyli seta po pewnym ataku. 25:22, już 2:0.
Częstochowianie wreszcie zagrali jak równy z równym. Fundamentem stało się solidne przyjęcie, które przez cały set zapewniał Bartosz Makoś. Gra była wyrównana (6:6), ale seria zagrywek Bartłomieja Lipińskiego otworzyła szansę gościom na odskoczenie. Resovia jednak nie spuszczała z tonu — Demyanenko przejął inicjatywę na środku, blokował, atakował i sprawił, że to gospodarze prowadzili 14:11. Norwid w przeciwieństwie do dwóch pierwszych setów nie złożył broni. Cavalcanti, Lipiński i Indra punktowali równo, a końcówka przerodziła się w prawdziwą wojnę nerwów. Było 22:22, później gra na przewagi. Resovia zaczęła popełniać błędy, pierwszy raz w tym meczu wyraźnie się gubiąc. Norwid wykorzystał moment słabości — po kilku przełamaniach i odważnej grze w ataku gości set zakończył się wynikiem 29:27 dla częstochowian. Mecz przedłużony.
Podrażniona porażką w trzeciej odsłonie Resovia rozpoczęła czwartą partię z pełnym zaangażowaniem. Marcin Janusz posłał asa na 5:1, a gospodarze zaczęli konsekwentnie punktować. Norwid miał pojedyncze przebłyski — asy serwisowe, udane bloki — ale nie były one w stanie wpłynąć na przebieg seta. Resovia trzymała dystans (15:10), wykorzystując każdy błąd rywala. A tych było wiele. Cebulj złapał chwilową zadyszkę, ale od razu odpowiedzieli inni: Butryn, Szalpuk i Demyanenko. Goście przegrywali większość dłuższych wymian, co tylko pogłębiało frustrację. Debiutancki punkt — pierwszy w meczu Samuel Jeanlys — na moment poprawił morale Norwida, jednak Resovia była już na ostatniej prostej. Set zakończył się zepsutym serwisem częstochowian, a mecz rezultatem 25:19. Zasłużone zwycięstwo Pasów.
Asseco Resovia Rzeszów vs Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:1
(25:19, 25:22, 27:29, 25:19)
MVP: Artur Szalpuk
Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Demyanenko, Szalpuk, Cebulj, Janusz, Butryn, Shoji (libero) oraz Bucki, Nowak, Zatorski.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Makoś (libero) oraz Jeanlys, Kowalski, Kiedos, Nowak.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga