Mogilnianki bez punktów w Bielsku – Białej

Siatkarki BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała potwierdziły dobrą dyspozycję przed własną publicznością, sięgając po komplet punktów w starciu z Sokołem & Hagric Mogilno. Choć spotkanie obfitowało w długie wymiany i momenty wyrównanej walki, to bielszczanki w kluczowych fragmentach zachowały więcej spokoju i skuteczności, triumfując 3:1. Ważną rolę w zwycięstwie odegrała Kertu Laak, która nie tylko poprowadziła zespół do wygranej, ale również została wybrana MVP meczu.

Początek spotkania zdecydowanie należał do bielszczanek, które po ataku Klaudii Nowakowskiej miały trzypunktową przewagę (3:0). Przyjezdne otworzyły wynik po ataku Nowak, a już w chwilę później wykorzystały piłkę przechodzącą (3:2). Następne akcje należały do gospodyń, którym udało się odbudować prowadzenie (5:2). Dalsza część seta okazała się natomiast walką punkt za punkt. Po autowym ataku Kertu Laak na tablicy wyświetlił się remis, a już w chwilę później przyjezdne wyszły na swoje pierwsze prowadzenie (8:9). W następnych akcjach udany blok zapisała na swoim koncie Martyna Borowczak, z kolei dzięki Klaudii Nowakowskiej bielszczankom udało się odskoczyć (13:10). O pierwszą przerwę poprosił więc trener Grabda. Po jej zakończeniu serię gospodyń przerwała Wiktoria Kowalska. Z kolei Tsitsigianni  zatrzymała blokiem Laak (13:12). Już w chwilę później przyjezdne pomyliły się w polu serwisowym, natomiast po ataku Gryki to bielszczanki ponownie odbudowały trzypunktowy zapas (15:12). Pod koniec seta również doszło do walki punkt za punkt, ale to miejscowe kontrolowały sytuację. Mogilnianki robiły, co mogły, żeby odrobić straty, jednak były bezradne wobec dobrej gry BKS-u. Atak Sandry Świętoń pozwolił na obronę piłki setowej. Rywalizację zakończyła natomiast zepsuta zagrywka Tsitsigianni  (25:22).

Drugą partię od wysokiego prowadzenia rozpoczęły mogilanki, co zmusiło Bartłomieja Piekarczyka do wykorzystania przerwy (0:5). Po powrocie na boisko serię rywalek przerwała Klaudia Nowakowska, ale zdobywanie punktów przychodziło bielszczankom z trudem. Po bloku na Nowakowskiej gościnie miały w zapasie już siedem oczek, a grę ponownie przerwał trener Piekarczyk (2:9). Również i tym razem przyjezdne nie pozwoliły bielszczankom dobić się do parkietu. Sytuacja gospodyń nieco się poprawiła po błędzie Kowalskiej oraz długiej wymianie na korzyść Borowczak (5:10). W kolejnych minutach gry doszło do walki punkt za punkt, ale to przyjezdne dyktowały warunki. Po zmianach w szeregach BKS-u miejscowe zaczęły gonić wynik. W ataku dobrze spisywała się Podlaska, swoją cegiełkę dołożyła także Nowakowska (9:15). Na chwilę przed decydującą częścią seta bielszczanki zmniejszyły stratę do dwóch oczek (15:17). Już kilka akcji później doprowadziły do wyrównania (21:21) i były o krok od wyjścia na prowadzenie. Decydujące akcje należały jednak do mogilanek, które wyrównały stan meczu (23:25).

Tym razem obydwie drużyny rozpoczęły od walki punkt za punkt. Wynik z kolei był bliski remisowi. Po ataku Martyny Borowczak bielszczanki po raz pierwszy wyszły na prowadzenie (6:5), które podniosła Nikola Abramajtys, atakując piłkę przechodzącą. Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu zespołom, ale to as serwisowy Martyny Borowczak dał gospodyniom trzy oczka zapasu (10:7). Przyjezdne odpowiedziały udanym  blokiem na Nowakowskiej, która już w chwilę później zanotowała skuteczny atak (11:8). Kolejne akcje pozwoliły gościoniom na złapanie kontaktu punktowego, a o czas natychmiast poprosił trener Piekarczyk (12:11). Po powrocie na boisko przyjezdne wyrównały stan seta, a po autowym zagraniu Gryki miały w zapasie dwa oczka (12:14). Po drugiej przerwie na prośbę trenera Piekarczyka miejscowe wyrównały wynik, a po długiej wymianie z udziałem Borowczak wyszły na prowadzenie (17:16). Końcowe fragmenty seta okazały dobrą grą po obydwu stronach. Mogilnianki odrobiły część strat po ataku Kowalskiej oraz asie Pinczewskiej (23:20). Bielszczanki odpowiedziały atakiem Laak, chociaż przyjezdne zdołały obronić piłkę setową (24:21). Seta zamknęła natomiast Reka Bozoki – Szedmak.

Czwartą odsłonę z wysokiego „C” rozpoczęły mogilanki, szybko budując sobie prowadzenie (1:6). O czas od razu poprosił trener Piekarczyk. Po powrocie na boisko Laak przedarła się na stronę rywalek, a już w chwilę później miejscowe traciły do rywalek zaledwie dwa oczka (5:7). Tym razem grę przerwał trener Grabda. Po powrocie na boisko ponownie przypomniała o sobie Kertu Laak, a pomiędzy zespołami wywiązała się walka punkt za punkt. W dalszej części seta gospodynie wypracowały trzypunktową przewagę (14:11). Grę ponownie przerwał trener mogilanek. Kolejne akcje pokazały dobrą grę bielszczanek, które utrudniły rywalkom zdobycie punktów. Przyjezdne robiły, co mogły, żeby odrobić straty, ale miejscowe skutecznie dowiozły prowadzenie do końca i zapisały na swoim koncie komplet punktów (25:18).

BKS Bostik ZGO Bielsko – Biała – Sokół & Hagric Mogilno 3:1

(25:22, 23:25, 25:21, 25:18)

MVP: Kertu Laak

BKS Bostik ZGO Bielsko – Biała: Borowczak, Gryka, Nowakowska, Szewczyk, Laak, Abramajtys, Adamek (libero) oraz Suska (libero), Bozoki-Szedmak, Podlaska, Michalewicz

Sokół & Hagric Mogilno: Priante, Nowak, Świętoń, Tsitsigianni, Cygan, Kowalska, Pancewicz (libero) oraz Stronias, Pinczewska, Stachowicz, Cur-Słomka

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna