Ważne zwycięstwo Jastrzębskiego Węgla w meczu z Treflem

JSW Jastrzębski Węgiel sięgnął po kolejne ligowe zwycięstwo, pokonując przed własną publicznością Energę Trefla Gdańsk 3:1. Choć gospodarze od początku narzucili rywalom swój rytm i objęli prowadzenie w meczu, goście nie zamierzali składać broni, doprowadzając do zaciętej walki w każdej z partii. O losach spotkania przesądziła konsekwentna gra jastrzębian w kluczowych momentach oraz skuteczność w polu serwisowym i bloku.

Wynik spotkania otworzył Nicolas Szerszeń, popisując się atakiem z drugiej linii (1:0). Już w chwilę później Orczyk odpowiedział podobną akcją, dzięki czemu doprowadził do remisu (1:1). W następnych akcjach punktowały obydwa zespoły, ale to jastrzębianie cieszyli się dwupunktowym zapasem (5:3). Gdańszczanie bardzo szybko odrobili straty, bowiem najpierw popisali się udanym blokiem na Szerszeniu, a już w chwilę później dwukrotnie atakował Brand (7:7). W dalszej części seta gra po obydwu stronach siatki się wyrównała. Goście byli w kontakcie punktowym z przeciwnikiem, ale to jastrzębianie utrzymywali przewagę, która po autowym ataku Orczyka wynosiła trzy oczka (13:10). Również następne akcje zmusiły gdańszczan do odrabiania strat. Na chwilę przed decydującą częścią seta przyjezdni zmniejszyli dystans do punktu, co potwierdziła również weryfikacja (17:16). W końcowych fragmentach seta gospodarze kontrolowali sytuację. Goście złapali jeszcze kontakt punktowy, ale set zakończył się po zepsutym serwisie Orczyka (25:23).

Tym razem lepiej rozpoczęli jastrzębianie (2:0), ale również tym razem goście szybko wyrównali stan seta. W szeregach gospodarzy dobrze spisywał się podwójny blok. Swoje punkty dołożyli również Gierżot i Brehme, dzięki czemu miejscowi odskoczyli rywalom (6:2). Serię jastrzębian swoim pewnym atakiem przerwał Nasevich (6:3). Również kolejna akcja zakończyła się punktem gości, co pozwoliło im złapać kontakt punktowy. Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem w kolejnych minutach gry przypomniał o sobie Gierżot. Również Szerszeń popisał się asem serwisowym (13:8). Jastrzębianie nie zamierzali jednak oddawać inicjatywy. Po przerwie technicznej gospodarze grali bardzo konsekwentnie, dokładając kolejne punkty blokiem oraz skuteczną grą na skrzydłach. Gdańszczanie starali się odpowiadać atakami Nasevicha i Branda, ale różnica punktowa utrzymywała się na bezpiecznym poziomie. W końcówce seta gospodarze zachowali spokój – skuteczny atak Gierżota oraz błąd własny gości przesądziły o losach partii, którą JSW Jastrzębski Węgiel wygrał 25:18, obejmując prowadzenie 2:0 w meczu.

Trzecia odsłona spotkania należała do zespołu z Gdańska. Goście od początku postawili na ryzyko w polu serwisowym, co przyniosło efekt w postaci kilku punktów zdobytych seriami (3:7). Jastrzębianie mieli problemy z przyjęciem, a Energa Trefl skrzętnie to wykorzystywała, powiększając przewagę. Choć gospodarze próbowali jeszcze odwrócić losy seta dzięki dobrej grze Szerszenia i Brehme, to gdańszczanie kontrolowali przebieg wydarzeń. Skuteczny atak Orczyka zakończył seta wynikiem 23:25, dając gościom przedłużenie meczu.

Czwarty set od początku był najbardziej wyrównany. Oba zespoły grały punkt za punkt, a kibice oglądali długie i efektowne wymiany. Po stronie gospodarzy ciężar gry wziął na siebie Gierżot, wspierany solidnym blokiem i dobrą grą środkowych. Gdańszczanie nie odpuszczali, jednak w kluczowym momencie seta jastrzębianie odskoczyli na kilka punktów po serii udanych zagrywek Szerszenia (18:14). W końcówce JSW Jastrzębski Węgiel zachował większą pewność w grze, a mecz zakończył się po skutecznym ataku ze skrzydła, który ustalił wynik seta na 25:23 i całego spotkania na 3:1 dla gospodarzy.

JSW Jastrzębski Węgiel – Energa Trefl Gdańsk 3:1

(25:23, 25:18, 23:25, 25:23).

MVP: Benjamin Toniutti

JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Kufka, Tuaniga, Lorenc, Zaleszczyk

Energa Trefl Gdańsk: Nasevich, Worsley, M’Baye, Nowakowski, Brand, Orczyk, Köykkä (libero) oraz Sobański, Kogut, Schulz, Schamlewski

Autor: Marzena Janik

Źródło: informacja własna