Pewna wygrana Budowlanych w Bielsku – Białej

Siatkarki PGE Budowlanych Łódź nie pozostawiły w Bielsku-Białej żadnych złudzeń. W meczu z BKS Bostik ZGO łodzianki od pierwszych piłek narzuciły swój rytm gry, dominując w każdym elemencie i pewnie sięgając po zwycięstwo 3:0. Gospodynie tylko momentami były w stanie nawiązać wyrównaną walkę, a całe spotkanie przebiegało pod dyktando zespołu z Łodzi, w którym na szczególne wyróżnienie zasłużyła wybrana MVP spotkania Maja Storck.

Wynik spotkania otworzyły łodzianki, wykorzystując błąd przeciwniczek (0:1). Już w chwilę później gospodynie wyrównały stan seta po poprawce Klaudii Nowakowskiej. Przyjezdne szybko odpowiedziały blokiem na bielskiej przyjmującej i z akcji na akcję budowały swoje prowadzenie (4:8). Po autowym ataku Martyny Borowczak Budowlane podniosły prowadzenie do pięciu oczek. O przerwę poprosił zatem Bartłomiej Piekarczyk. Po powrocie na boisko Martyna Borowczak nabiła piłkę ma blok rywalek, z kolei Abramajtys wykorzystała piłkę przechodzącą (6:9). W szeregach łodzianek atakiem ze skrzydła popisała się Paulina Damaske, natomiast po punktowym bloku na Laak przyjezdne miały siedmiopunktowy zapas (7:14). Również w kolejnych minutach gry zawodniczki PGE Budowlanych dyktowały warunki. Pewnie wykorzystywały swoje szanse, powiększając prowadzenie. Bielszczanki miały natomiast problem ze zdobyciem punktów, stąd set rozstrzygnął się wynikiem 11:25 na korzyść łodzianek.

Pierwsze akcje tej odsłony również zaczęły się od punktów dla obydwu drużyn (2:2). Łodzianki szybko jednak odskoczyły po udanej akcji Mai Storck (2:5). Również w kolejnych minutach gry przyjezdne rozdawały karty. As Majkowskiej pozwolił na powiększenie prowadzenia do pięciu oczek (2:7). Już w chwilę później serię Budowlanych przerwała Kertu Laak, ale zdobycie punktów przychodziło bielszczankom z dużym trudem. W dalszej części seta gospodynie starały się zmniejszyć choć część strat, co udało się po błędzie Damaske (9:14). O czas poprosił więc trener Biernat. Po powrocie na boisko Budowlane skończyły dłuższą akcję, z kolei miejscowe były już w coraz trudniejszej sytuacji.W końcowych fragmentach seta łodzianki kontrolowały już wynik i pewnie wygrały seta do 14, obejmując prowadzenie w meczu 2:0.

Początek trzeciej odsłony okazał się walką punkt za punkt, a po asie serwisowym Nowakowskiej bielszczanki wyszły na prowadzenie (4:3). Przyjezdne szybko doprowadziły do wyrównania, jednak gospodynie spisywały się lepiej, niż w poprzednich setach. Po błędzie Damaske w przyjęciu cieszyły się z dwupunktowego prowadzenia (6:4). Taka sytuacja nie trwała jednak długo, bowiem ekipa gości zapisała na swoim koncie serię, co zmusiło trenera Piekarczyka do wykorzystania przerwy (6:8). Po powrocie na boisko punkt dla BKS-u zdobyła Nowakowska, ale to łodzianki utrzymywały nieznaczną przewagę. Z akcji na akcję podopieczne trenera Biernata były coraz skuteczniejsze, a bielszczanki ponownie zaczęły borykać się z kłopotami. Po asie serwisowym Borowczak miejscowe złapały kontakt z rywalkami, a przerwę szybko wykorzystał trener gościń (15:17). W końcówce seta miejscowe miały jeszcze szansę dogonić rywalki, ale decydujące akcje należały do Budowlanych, które wygrały tego seta oraz cały mecz.

BKS Bostik ZGO Bielsko – Biała – PGE Budowlane Łódź 0:3

(11:25, 14:25, 19:25)

MVP: Maja Storck

BKS Bostik ZGO Bielsko – Biała: Borowczak, Gryka, Nowakowska, Szewczyk, Laak, Abramajtys, Suska (libero) oraz Adamek (libero), Orzyłowska, Bozoki-Szedmak, Podlaska, Michalewicz

PGE Budowlani Łódź: Planisec, Buterez, Storck, Grabka, Damaske, Majkowska, Łysiak (libero) oraz Honorio, Siuda

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna