Hala Urania w euforii. AZS Olsztyn ograł faworyta z Rzeszowa

W spotkaniu 13. kolejki PlusLigi Indykpol AZS Olsztyn pokonał Asseco Resovię Rzeszów 3:1, zdobywając komplet punktów w starciu z jednym z faworytów do medali. Zwycięstwo to zapewniło olsztynianom miejsce w czołowej szóstce tabeli i awans do ćwierćfinału Pucharu Polski.

Od pierwszych piłek gospodarze narzucili rywalom swój rytm gry. Grali cierpliwie, dobrze ustawiali się w bloku i skutecznie ograniczali możliwości ataku Resovii. Ważnym elementem była zagrywka Moritza Karlitzka, który regularnie utrudniał przyjęcie gości i kilkukrotnie punktował bezpośrednio z serwisu. Przy stanie 14:10 AZS miał już wyraźną inicjatywę, a chwilę później powiększał przewagę dzięki kolejnym skutecznym akcjom. W ataku swoje robił Jan Hadrava, a rzeszowianie mieli coraz większe problemy ze skończeniem piłek. Olsztynianie utrzymywali bezpieczny dystans punktowy, a w końcówce jeszcze raz zaznaczyli swoją przewagę zagrywką i blokiem, zamykając premierową partię wynikiem 25:18.

Drugi set od początku układał się inaczej. Resovia wyraźnie poprawiła jakość zagrywki i była znacznie czujniejsza na siatce. Po jednym ze skutecznych bloków goście objęli prowadzenie 7:4 i zaczęli przejmować inicjatywę. Z każdą kolejną akcją ich przewaga rosła, a gospodarze mieli problem z przyjęciem. Kluczową postacią tej części meczu był Yacine Louati, którego trudne zagrywki pozwoliły Resovii zbudować serię punktową i odskoczyć na 15:8. Rzeszowianie grali bardzo swobodnie, skutecznie kończyli ataki i dominowali w bloku. Akademicy nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych rywali, którzy do końca seta kontrolowali sytuację i doprowadzili do wyrównania w meczu, wygrywając partię 25:14.

Trzecia odsłona spotkania ponownie przyniosła przewagę gospodarzy. Olsztynianie zaczęli od skutecznych akcji Pawła Halaby i szybko wyszli na prowadzenie 9:6. Dobrze funkcjonowała również gra na skrzydłach, a po kolejnych udanych zagraniach Karlitzka AZS prowadził już 14:10. Przez długi fragment seta gospodarze kontrolowali przebieg gry, starając się utrzymać wypracowaną przewagę. Resovia cierpliwie odrabiała jednak straty. W końcówce seta pojawiły się błędy po stronie AZS-u, a rzeszowianie skutecznie zatrzymywali Halabę blokiem. Przy stanie 22:21 przewaga gospodarzy stopniała do minimum, a po kolejnych punktach blokiem na tablicy wyników pojawił się remis 24:24. Decydujące akcje były bardzo wyrównane, ale to AZS zachował więcej spokoju i zakończył emocjonującą partię zwycięstwem 27:25.

Czwarty set akademicy rozpoczęli z dużą pewnością siebie. Od pierwszych akcji ciężar gry wziął na siebie Jan Hadrava, skutecznie wspierany przez Moritza Karlitzka. Po jednej z kontr tego drugiego AZS szybko objął prowadzenie 6:2 i nie pozwalał rywalom rozwinąć skrzydeł. Gospodarze bardzo dobrze pracowali w obronie i regularnie wykorzystywali nadarzające się okazje do kontrataków. Przy stanie 11:5 olsztynianie mieli już wyraźną kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Resovia próbowała jeszcze zbliżyć się do gospodarzy za sprawą Karola Butryna i Danny’ego Demyanenki, jednak AZS grał spokojnie i konsekwentnie. Przewaga utrzymywała się do samego końca, a czwarta partia zakończyła się wynikiem 25:20, dając gospodarzom zwycięstwo w całym meczu.

Indykpol AZS Olsztyn vs Asseco Resovia Rzeszów 3:1

(25:18, 14:25, 27:25, 25:20)

MVP: Moritz Karlitzek

 

Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Siwczyk, Halaba, Cieślik, Hadrava, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Majchrzak, Janikowski, Borkowski, Hawryluk (libero).

Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Louati, Demyanenko, Szalpuk, Janusz, Butryn, Potera (libero) oraz Nowak, Bucki, Zatorski, Vasina, Cebulj.

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga