Sokół & Hagric Mogilno po tym spotkaniu chciał znaleźć się w czołowej ósemce TAURON Ligi, jednak po raz kolejny okazało się, że same ambicje nie wystarczą. #VolleyWrocław udowodnił, że w kluczowych momentach potrafi wznieść się na wysoki poziom i skutecznie punktować na parkiecie rywala. Zwycięstwo bez straty seta pozwoliło wrocławiankom powiększyć przewagę nad LOS-em Nowy Dwór Mazowiecki do ośmiu punktów, co sprawia, że sytuacja ligowa zespołu z Mazowsza staje się coraz trudniejsza.
Początek spotkania należał do przyjezdnych, które szybko objęły prowadzenie 3:1, jednak gospodynie błyskawicznie doprowadziły do wyrównania. Po skutecznym bloku Natalii Dróżdż na Kindze Stronias #Volley ponownie odskoczył na dwa punkty, lecz Sokół nie pozwalał rywalkom na dłuższą serię. Błąd Barbary Dapić dał punkt kontaktowy, a czujna gra Aleksandry Cygan na siatce pozwoliła gospodyniom wyjść na prowadzenie 9:8. Gra falowała, a wynik często się zmieniał. Po kolejnych punktach dla Sokoła o czas poprosił trener Wojciech Kurczyński, a chwilę później atak Dapić doprowadził do remisu 12:12. Punktowa zagrywka Emilii Kaczmarzyk pozwoliła wrocławiankom wyjść na prowadzenie 16:14, co skłoniło trenera Mateusza Grabdę do przerwy. Końcówka była bardzo nerwowa – po błędach i skutecznych blokach obu drużyn żadna z nich nie potrafiła wyraźnie odskoczyć. Ostatecznie to #VolleyWrocław zachował więcej spokoju i po zaciętej walce zamknął seta zwycięstwem 26:24.
Druga partia rozpoczęła się od mocnego uderzenia wrocławianek, które szybko wyszły na prowadzenie 4:1. As serwisowy Wiktorii Kowalskiej dał Sokolankom punkt kontaktowy, jednak w kolejnej akcji atakująca popełniła błąd w polu zagrywki. Przyjezdne utrzymywały niewielką, ale stałą przewagę, kontrolując tempo gry. Błąd Kingi Stronias przyniósł #Volley dwunasty punkt, po którym o czas poprosił trener Grabda. Gdy Martyna Łazowska skutecznie zablokowała Stronias, przyjezdne prowadziły 13:10 i wydawało się, że sytuacja jest pod kontrolą. Sokół jednak odpowiedział – po ataku Frenkevych gospodynie doprowadziły do remisu 16:16, a chwilę później wyszły nawet na prowadzenie. Końcówka ponownie była bardzo wyrównana, a wynik 22:22 zapowiadał emocjonujące rozstrzygnięcie. W decydujących akcjach więcej zimnej krwi zachowały jednak wrocławianki, które wygrały seta 25:22.
Trzecia odsłona rozpoczęła się od równej gry punkt za punkt. Przy stanie 6:4 dla #VolleyWrocław przewagę dał błąd Wiktorii Kowalskiej, a chwilę później skuteczny blok Barbary Dapić na Sandrze Świętoń pozwolił przyjezdnym powiększyć prowadzenie do trzech punktów. Gdy wynik brzmiał 12:8 dla wrocławianek, trener Grabda poprosił o przerwę. W tym fragmencie bardzo dobrze prezentowała się Natalia Dróżdż, skuteczna zarówno w ataku, jak i w bloku. Przy stanie 18:12 dla #Volley o czas poprosił także trener Kurczyński, próbując jeszcze zmienić obraz gry. Gospodynie nie zamierzały jednak składać broni. Po bloku Aleksandry Cygan strata stopniała do dwóch punktów, a skuteczny atak Agnieszki Cur-Słomki doprowadził do remisu po 22. Decydujące akcje znów należały do przyjezdnych. Błąd zagrywki Cur-Słomki dał #VolleyWrocław pierwszą piłkę meczową, a całe spotkanie skutecznym atakiem zakończyła Aimee Lemière, ustalając wynik seta na 25:23 i pieczętując zwycięstwo 3:0.
Sokół & Hagric Mogilno vs #VolleyWrocław 0:3
(24:26, 22:25, 23:25)
MVP: Martyna Łazowska
Sokół & Hagric Mogilno: Cygan, Stachowicz, Tsitsigiánni, Nowak, Kowalska, Stronias, Pancewicz (libero) oraz Cur-Słomka, Priante, Świętoń, Pineczewska.
#VolleyWrocław: Frenkevych, Kaczmarzyk, Dapić, Lemière, Dróżdż, Łazowska, Lutsenko (libero) oraz Garncarz, Grysak.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Tauron Liga