KMŚ: Brąz dla Warty Zawiercie

Choć Aluron CMC Warta Zawiercie musiała przełknąć gorycz braku awansu do finału Klubowych Mistrzostw Świata, jurajscy rycerze wyszli na parkiet z jasnym celem – wrócić do kraju z medalem. Na ich drodze stanął brazylijski Volei Renata, który już w pierwszym secie postawił trudne warunki. Gdy jednak przyszło do kluczowych momentów, doświadczenie i jakość gry zespołu Michała Winiarskiego wzięły górę. Warta zachowała zimną krew, a kolejne odsłony były już pokazem pełnej kontroli i siatkarskiej dojrzałości.

Początek meczu był wyrównany, lecz to zawiercianie jako pierwsi potrafili zaznaczyć swoją obecność na siatce. Dobra praca blokiem oraz błąd rywali pozwoliły im zbudować niewielką przewagę – 9:6. Brazylijczycy szybko jednak wrócili do gry, wykorzystując pomyłki po stronie Warty i doprowadzając do remisu. Chwilę później Renata złapała swój rytm w kontrze i po serii skutecznych akcji wyszła na prowadzenie. Sytuacja zaczęła się zmieniać przy zagrywkach Miguela Tavaresa. Jego presja w polu serwisowym oraz skuteczna kontra Mateusza Bieńka sprawiły, że Warta odzyskała inicjatywę – 18:17. Końcówka jednak przyniosła kolejne zwroty akcji. Gdy w ataku odpalił Fernandez, a zawiercian dopadł chwilowy przestój, to Renata wywalczyła piłki setowe przy stanie 24:22. Wtedy jednak Warta pokazała klasę. Gladyr najpierw wyrównał wynik, a chwilę później, po walce na przewagi, popisał się asem serwisowym, który zamknął niezwykle nerwowego seta. Był to moment przełomowy dla całego spotkania.

Druga partia od początku układała się już pod dyktando zespołu z Zawiercia. Aaron Russell i Ensing przejęli odpowiedzialność w ataku, a Warta szybko zbudowała przewagę 7:3. Brazylijczycy nie byli w stanie wywrzeć większej presji zagrywką, popełniali też sporo błędów własnych, co tylko ułatwiało zadanie PlusLigowcowi – 14:9. Zawiercianie grali cierpliwie, nie pozwalając rywalom na zbliżenie się z wynikiem. Regularnie punktowali blokiem, dobrze pracowali w obronie, a każda próba skrócenia dystansu ze strony Renaty była szybko gaszona. W końcówce seta Russell dołożył punktowy serwis, a wynik 23:17 praktycznie rozstrzygał losy tej partii. Warta pewnie dowiozła prowadzenie, obejmując prowadzenie 2:0 w meczu.

Trzeci set miał być formalnością, ale przez moment w grę Warty wkradła się drobna nerwowość. Choć znów punktowali Bieniek i Russell, to kilka niedokładności sprawiło, że na tablicy wyników pojawił się remis – 8:8. Był to jednak tylko chwilowy przystanek. Zespół Michała Winiarskiego szybko wrócił do swojej gry. Blokiem odpowiedzieli środkowi, Ensing dołożył asa serwisowego i przewaga znów zaczęła rosnąć – 13:9. Renata próbowała jeszcze walczyć, lecz częściej punkty trafiały na konto Warty po błędach Brazylijczyków niż po ich własnych akcjach. W decydującej fazie seta Ensing skuteczną kontrą dał zespołowi bezpieczny oddech punktowy, a chwilę później pomylili się rywale. Przy pierwszej piłce meczowej blok zawiercian postawił kropkę nad „i”, kończąc rywalizację o brązowy medal Klubowych Mistrzostw Świata.

Aluron CMC Warta Zawiercie vs Volei Renata 3:0

(27:25, 25:19, 25:21)

 

Autor: Zuzanna Żeleźnik

Źródło: informacja własna, fot. Aluron CMC Warta Zawiercie