Jedenasta kolejka PlusLigi przyniosła kibicom wszystko to, co najlepsze w ligowej rywalizacji: długie pięciosetowe batalie, pokaz siły ligowej czołówki i kolejne potwierdzenia wysokiej formy zespołów aspirujących do gry o najwyższe cele. Nie zabrakło też wyraźnych sygnałów ostrzegawczych dla drużyn, które wciąż szukają stabilizacji. Oto podsumowanie wszystkich spotkań tej serii gier.
Indykpol AZS Olsztyn — Aluron CMC Warta Zawiercie 2:3
(20:25, 25:17, 23:25, 25:22, 10:15)
MVP: Miguel Tavares
Indykpol AZS Olsztyn: Karlitzek, Tille, Majchrzak, S. Lipiński, Halaba, Hadrava, Ciunajtis (libero) oraz Kozub, Cieślik, Borkowski, Szwarc.
Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Bołądź, Tavares, Bieniek, Popiwczak (libero) oraz Nowosielski, Markiewicz, Ensing, Łaba.
Jedno z najbardziej emocjonujących spotkań kolejki. Olsztynianie pokazali ogromny charakter i kilkukrotnie wracali do gry, ale w decydujących momentach więcej jakości miała Warta. Zawiercianie dobrze weszli w mecz, wygrywając pierwszego seta, jednak gospodarze odpowiedzieli mocną drugą partią. Trzeci i czwarty set to wymiana ciosów, w której żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na dobre. Tie-break był już pokazem doświadczenia Warty, którą do zwycięstwa poprowadził znakomicie prowadzący grę Miguel Tavares.
Energa Trefl Gdańsk — PGE GiEK Skra Bełchatów 3:0
(25:17, 25:22, 25:21)
MVP: Tobias Brand
Energa Trefl Gdańsk: Nowakowski, Nasevich, Brand, Orczyk, M’Baye, Worsley, Koykka (libero) oraz Kogut, Sobański, Schulz.
PGE GiEK Skra Bełchatów: Żakieta, Lemański, Pothron, Łomacz, Szalacha, Chitigoi, Szymura (libero) oraz Krzysiek, Kędzierski (libero), El Graoui.
Gdańszczanie rozegrali bardzo dojrzałe spotkanie, kontrolując wydarzenia od pierwszej do ostatniej piłki. Skra próbowała nawiązać walkę szczególnie w drugiej i trzeciej odsłonie, jednak Trefl za każdym razem zachowywał spokój w końcówkach. Tobias Brand był nie do zatrzymania w ataku, a gospodarze imponowali organizacją gry i skutecznością w kontrach. Pewne zwycięstwo, które potwierdziło wysoką formę zespołu z Gdańska.
PGE Projekt Warszawa — ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1
(25:23, 25:16, 21:25, 25:20)
MVP: Bartosz Bednorz
PGE Projekt Warszawa: Kochanowski, Firlej, Tillie, Semeniuk, Bednorz, Weber, Wojtaszek (libero) oraz Gomułka, Kozłowski.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Isaacson, Grobelny, Stajer, Rychlicki, Szymański, Jakubiszak, Fijałek (libero) oraz Rećko, Szymura, Krawiecki.
Hit kolejki nie zawiódł pod względem jakości. Projekt Warszawa bardzo dobrze rozpoczął spotkanie, narzucając ZAKSIE swoje tempo i wygrywając dwa pierwsze sety. Kędzierzynianie odpowiedzieli w trzeciej partii, ale nie zdołali pójść za ciosem. Czwarty set znów należał do stołecznych, którzy w kluczowych momentach byli skuteczniejsi. Bartosz Bednorz był liderem gospodarzy i w pełni zasłużył na statuetkę MVP.
Asseco Resovia Rzeszów — Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa 3:1
(25:19, 25:22, 27:29, 25:19)
MVP: Artur Szalpuk
Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Demyanenko, Szalpuk, Cebulj, Janusz, Butryn, Shoji (libero) oraz Bucki, Nowak, Zatorski.
Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa: Lipiński, Popiela, Ebadipour, De Cecco, Indra, Adamczyk, Makoś (libero) oraz Jeanlys, Kowalski, Kiedos, Nowak.
Rzeszowianie pewnie kontrolowali mecz przez dwa pierwsze sety, pokazując swoją siłę w ofensywie i bloku. Trzecia partia przyniosła jednak chwilę dekoncentracji, którą Politechnika wykorzystała, wygrywając po grze na przewagi. Czwarty set to już powrót Resovii do solidnej gry i spokojne zamknięcie spotkania. Artur Szalpuk był kluczową postacią w ofensywie gospodarzy.
Barkom Każany Lwów — JSW Jastrzębski Węgiel 0:3
(19:25, 17:25, 23:25)
MVP: Anton Brehme
Barkom Każany Lwów: Tupchii, Kampa, Shchurov, Gueye, Kovalov, Pope, Pampushko (libero) oraz Nakano, Viietskyi, Kuts, Firkal, Shevchenko, Rohozhyn.
JSW Jastrzębski Węgiel: Kaczmarek, Toniutti, Brehme, Usowicz, Szerszeń, Gierżot, Granieczny (libero) oraz Zaleszczyk.
Jastrzębianie potwierdzili swoją dominację, nie pozostawiając Barkomowi większych złudzeń. Choć w trzecim secie gospodarze próbowali jeszcze nawiązać walkę, różnica jakości była widoczna w każdym elemencie. JSW grał równo, skutecznie i bez zbędnych przestojów. Anton Brehme imponował na siatce i był jednym z filarów wygranej.
Ślepsk Malow Suwałki — InPost ChKS Chełm 3:0
(25:23, 25:18, 25:18)
MVP: Karol Jankiewicz
Ślepsk Malow Suwałki: Nowakowski, Jankiewicz, Honorato, Filipiak, Smith, Asparuhov, Mariański (libero) oraz Wierzbicki.
InPost ChKS Chełm: Marcyniak, Rusin, Blankenau, Kapica, Esfandiar, Swodczyk, Sonae (libero) oraz Jacznik, Ostaszewski (libero), Piotrowski, Turski, Goss, Fasteland.
Suwalczanie zaprezentowali się bardzo solidnie, kontrolując przebieg całego spotkania. Najwięcej emocji przyniósł pierwszy set, wygrany minimalnie przez Ślepsk, ale w kolejnych partiach gospodarze wyraźnie podkręcili tempo. Dobra organizacja gry i skuteczność w ataku nie pozwoliły beniaminkowi z Chełma na rozwinięcie skrzydeł. MVP spotkania został Karol Jankiewicz.
Cuprum Stilon Gorzów — BOGDANKA LUK Lublin 2:3
(25:23, 25:27, 25:20, 20:25, 12:15)
MVP: Mateusz Malinowski
Cuprum Stilon Gorzów: Henno M., Niemiec, Kania, Maciejewicz, Kwasowski, Neves Atu, Gregorowicz (libero), Waliński, Gąsior, Thiago.
Bogdanka LUK Lublin: Henno H., Komenda, Leon, Grozdanow, McCarthy, Sasak, Hoss (libero), Gyimah, Malinowski, Young.
Kolejne długie i wyrównane spotkanie z udziałem LUK-u Lublin. Gorzowianie byli bardzo blisko sprawienia niespodzianki, prowadząc już 2:1 w setach. Lublinianie jednak pokazali ogromną odporność psychiczną, doprowadzili do tie-breaka i tam zachowali więcej zimnej krwi. Decydujące akcje należały do Mateusza Malinowskiego, który ponownie okazał się kluczową postacią swojej drużyny.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna