Piętnastą kolejkę PlusLigi otworzyło spotkanie dwóch zespołów aspirujących do czołowych lokat w tabeli. Energa Trefl Gdańsk podejmował na własnym parkiecie Asseco Resovia Rzeszów. Oba zespoły plasują się w górnej połowie tabeli i przed pierwszym gwizdkiem trudno było wskazać faworyta. Ostatecznie atut własnej hali oraz większa konsekwencja w decydujących momentach pozwoliły gdańszczanom sięgnąć po komplet punktów.
Mecz rozpoczął się w szybkim tempie i od pierwszych akcji było widać, że żadna ze stron nie zamierza oddać inicjatywy. Po asie serwisowym Klemensa Cebulja goście prowadzili 3:1, lecz gospodarze szybko odpowiedzieli skuteczną grą w kontrze. Aleksiej Nasewicz i Tobias Brand wyprowadzili Trefl na prowadzenie 6:4, a po skutecznym bloku Moustaphy M’Baye było już 8:5. Resovia nie pozwalała jednak rywalom odskoczyć. Ciężar gry wziął na siebie Artur Szalpuk, a po kontrze Karola Butryna rzeszowianie doprowadzili do remisu 10:10. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt (12:12, 15:15). Gdańszczanie odskoczyli po dobrych zagrywkach Joe Worsleya (18:16), lecz goście szybko zniwelowali straty – najpierw blokiem zapunktował Mateusz Poręba, a chwilę później Cebulj skończył atak po skosie (20:20). W końcówce więcej zimnej krwi zachowali rzeszowianie. Po błędzie Piotra Orczyka w ataku Resovia miała piłkę setową, a całą partię blokiem zakończył Poręba, dając przyjezdnym prowadzenie 1:0 – 25:23.
Druga odsłona była kontynuacją zaciętej rywalizacji. Oba zespoły wymieniały się skutecznymi akcjami, a wynik długo oscylował wokół remisu (4:4, 7:7). Gdańszczanie próbowali budować przewagę dzięki dobrej grze środkiem – skuteczny był M’Baye, który punktował zarówno w ataku, jak i blokiem. Po błędzie Karola Butryna gospodarze objęli prowadzenie 11:9, a po kolejnym nieudanym ataku Resovii było już 14:11, co zmusiło trenera Massimo Bottiego do przerwy. Rzeszowianie odpowiedzieli jednak serią punktów – Szalpuk skończył dwie trudne piłki, a Demyanenko dołożył blok i na tablicy znów widniał remis 15:15. Końcówka seta była niezwykle emocjonująca. Gdy Janusz zablokował Nasewicza, Resovia prowadziła 20:19, ale Trefl odpowiedział asem Branda. Przy stanie 24:24 rozpoczęła się gra na przewagi. Ostatecznie to gospodarze zachowali więcej spokoju – skuteczny atak Orczyka i błąd Resovii w kolejnej akcji dały Treflowi zwycięstwo 26:24.
Trzecia partia była najlepsza w wykonaniu gospodarzy. Trefl szybko narzucił swój rytm gry, odrzucając rywali od siatki zagrywką. Po asie Nasewicza było 5:3, a chwilę później Brand i M’Baye zatrzymali Butryna pojedynczym blokiem (8:5). Rzeszowianie próbowali odpowiadać, lecz mieli problemy z dokładnością w przyjęciu. Gdańszczanie systematycznie powiększali przewagę – po kontrze Branda prowadzili 15:12, a po skutecznym ataku Piotra Nowakowskiego było już 18:13. Trener Resovii sięgnął po zmiany, dając szansę Cezaremu Sapińskiemu, jednak obraz gry nie uległ zmianie. Trefl kontrolował wydarzenia do końca seta. Po kolejnym skutecznym bloku Nowakowskiego gospodarze zamknęli partię wynikiem 25:19, wychodząc na prowadzenie 2:1 w całym meczu.
Czwarty set rozpoczął się znakomicie dla gdańszczan, którzy szybko objęli prowadzenie 6:2 i 9:4, zmuszając Resovię do odrabiania strat. Goście nie zamierzali jednak składać broni. Dzięki dobrej zagrywce i skuteczności Butryna zdołali doprowadzić do remisu 14:14, a po chwili nawet wyjść na minimalne prowadzenie 17:16. Od tego momentu gra znów była bardzo wyrównana. Oba zespoły punktowały seriami, a wynik długo pozostawał otwarty (20:20, 22:22). W końcówce znakomicie spisywał się Tobias Brand, który brał na siebie odpowiedzialność w ataku, odpowiadając skutecznością na zagrania Butryna. Set – podobnie jak drugi – zakończył się grą na przewagi. Przy stanie 26:25 dla Trefla decydujący okazał się blok M’Baye, który zatrzymał atak Resovii i przypieczętował zwycięstwo gospodarzy 27:25.
Energa Trefl Gdańsk vs Asseco Resovia Rzeszów 3:1
(23:25, 26:24, 25:19, 27:25)
MVP: Joe Worsley
Energa Trefl Gdańsk: Worsley, Brand, Nowakowski, Nasewicz, Orczyk, M’Baye, Koykka (libero) oraz Kogut, Sobański, Schulz.
Asseco Resovia Rzeszów: Poręba, Janusz, Cebulj, Demyanenko, Butryn, Szalpuk, Shoji (libero) oraz Nowak, Louati, Zatorski, Sapiński.
Autor: Zuzanna Żeleźnik
Źródło: informacja własna, fot. Plus Liga